niedziela, 24 lutego 2013

FILMOWO... 5 filmów - AFRYKA... OBLICZE ZŁA

Witam niedzielnie...

Sztuką trzeba się dzielić, bo jest jej tak wiele, że jeden człowiek sam tego nie ogarnie...
W poście niżej dzielicie się muzyką... za co jestem ogromnie wdzięczna, muzę kocham,
ale kocham też film... 70% mojego dysku to ta właśnie dziedzina... fascynują mnie opowieści,
jakie snuje przed nami reżyser... choć czasem trafi się taki bubel, że aż chce się wywalić kompa przez oko :>
Dziś właśnie taki film pojawił się u mnie na tablicy FB, omijać szerokim łukiem ;)

Bardzo się ucieszyłam z cyklicznych postów SmykuSmyka, w których to Smyk przedstawia grupę filmów,
które łączy jakiś wspólny mianownik. Cykl nazywa się "5 filmów, które..."
Za zgodą autorki takie posty pojawią się też u mnie, sama skorzystałam z listy Patrycji,
i niektóre filmy przez nią wymienione bardzo mocno wbiły się w moją duszę...
Mam nadzieję, że i u mnie znajdziecie takie, które zmienią nieco Wasz światopogląd...

Dzisiaj przedstawię Wam obraz Afryki, kontynentu pełnego przeciwieństw,
wypełnionego skrajnościami od brzegu do brzegu... z jednej strony rajskie krajobrazy,
jedyne w swoim rodzaju zachody słońca, z drugiej strony susza, głód i ... ludobójstwo...


AFRYKA - OBLICZE ZŁA

LUDOBÓJSTWO  – zbrodnia przeciwko ludzkości, obejmująca celowe wyniszczanie całych lub części narodów, grup etnicznych, religijnych lub rasowych, zarówno poprzez fizyczne zabójstwa członków grupy, jak i kontrolę urodzin, przymusowe odbieranie dzieci czy stworzenie warunków życia obliczonych na fizyczne wyniszczenie.

Temat bliski naszemu sercu, przynajmniej powinien być, bo to na Naszych ziemiach ludobójstwo miało miejsce. Dlatego też w roku 1946 przyjęto MIĘDZYNARODOWĄ KONWENCJĘ głoszącą
w pierwszych słowach: "...międzynarodowa współpraca jest konieczna dla uwolnienia ludzkości od tej ohydnej klęski;..."

Czy Świat nauczony doświadczeniem zadbał o to, by ta najbardziej okrutna ze wszystkich zbrodnia 
nie miała już miejsca? Odpowiedź jest brutalna...

1. ŁZY SŁOŃCA (2003) 


Nigeria. Zabójstwo głowy państwa. Wybuch wojny domowej. Pierwsze co robi Ameryka, to ewakuacja
własnych obywateli... lekarze, księża...
Niewrażliwy Bruce Willis w roli komandosa i piękna Monika Bellucci w roli wrażliwej na ludzką krzywdę lekarki. Piękne krajobrazy zbrukane ciałami martwych mężczyzn, dzieci i kobiet z obciętymi piersiami
(bo taki jest zwyczaj...)
I fantastycznie ukazane oblicze ludzkiej natury, walki z własnymi demonami, to film o tym, jak trudno podjąć właściwą decyzję w momencie, kiedy każdy wybór niesie za sobą ogromne konsekwencje...

2. HOTEL RUANDA (2004)


Rok 1994 przyniósł Światu taki obraz człowieczeństwa, że do dziś włos jeży mi się na głowie.
Obóz koncentracyjny z komorą gazową przy tym wydaje się teraz bardzo humanitarnym sposobem 
pozbawienia człowieka życia... tak wiem, to szokujące, ale patrząc na te realne obrazy z roku 1994, 
nie można stwierdzić inaczej. Wydarzenie, które miały miejsce w Ruandzie spisał Jean Hatzfeld,
"Nagość życia. Opowieści z bagien Rwandy " i "Sezon maczet".
Jednak w tym wypadku bardziej poruszające i zapadające w pamięć są obrazy, niż ciąg liter,
dlatego też na temat Ruandy powstało kilka filmów... do zapamiętania, ku przestrodze...

"Hotel Ruanda" to najbardziej hollywoodzka wersja, zdobywca Oskarów, tą produkcję 
obejrzałam jako pierwszą... i po raz pierwszy usłyszałam słowo Tutsi i Hutu.
Nie przypominam sobie, by w tamtym okresie w wiadomościach jakoś mocno relacjonowano 
wydarzenia z Afryki... więc gdyby nie ten film, nie wiedziałabym, że coś takiego miało miejsce,
w momencie, kiedy ja żyłam sobie spokojnie w swoim małym mieście...
Podczas gdy ja martwiłam się, że nie mogę dostać kolejnej płyty Guns N` Roses (15 l.) , tam kolejnemu dziecku ucinano maczetą głowę, tylko dlatego, że urodziło się w innej grupie etnicznej, i porzucano
na pastę wygłodniałych psów, tylko dlatego, by upodlić resztę żyjących...

3. STRZELAJĄC DO PSÓW (2005)


Bez hollywoodzkiego melodramatyzmu ukazany ten sam obraz. Tym razem oczami katolickiego księdza
i młodego nauczyciela języka angielskiego. Genialny w swej prostocie plakat filmowy obrazujący całość...
i psy...

4. CZASEM W KWIETNIU (2005)


Ten sam niechlubny moment w historii, tym razem z zupełnie innej perspektywy.
Dwa bracia... dwaj żołnierze... dwie przeciwległe strony... nie ma dobrych wyborów...

Po obejrzeniu filmów w tej kolejności zostaniecie w fotelach z zaciśniętymi pięściami,
i jednym prostym, dosadnym pytaniem cisnącym się na usta:
"DLACZEGO??? DLACZEGO KURWA ONZ tam było, I NIE ZROBIŁO NIC???!" 
Przez 100 dni wymordowano 800 000 ludzi a ŚWIAT unikał jak mógł słowa LUDOBÓJSTWO...
Dlaczego? Dlatego, by uniknąć DZIAŁANIA o którym mowa w Międzynarodowej Konwencji 
o której wspomniałam na samym początku tego postu.
A to wszystko mamy w ostatnim obrazie...

5. PODAĆ RĘKĘ DIABŁU (2007)


Film jest ekranizacją autobiografii generała Romeo Dallaire uczestniczącego w tamtych wydarzeniach.
Tu właśnie dostajemy odpowiedź, dlaczego ONZ postępowało tak jak postępowało.
Znów ludzie dramaty i ludzie wybory... i psy...

I na koniec coś o Armii Bożego Oporu, powstałej  w roku 1987, której przywódcą jest Joseph Kony.
To kolejny dowód na to, że religii należy unikać jak ognia, każdej religii, bo nic w historii świata 
nie pochłonęło tyle ofiar, co religia właśnie...
O tej historii opowiada ostatni film...

6. KAZNODZIEJA Z KARABINEM (2011)


To nie jest arcydzieło X Muzy...
Film trzeba odedrzeć z mocno religijnych podtekstów, choć biorąc pod uwagę to,
o czym opowiada... religia przeciwko religii..
Film pokazuje dość realistyczne obrazy... dziecko wchodzące na pole minowe już  z niego nie wyjdzie...
Kolejne dziecko mordujące matkę... istnieje naprawdę... stosy spalonych, małych Sudańczyków 
biją po oczach... i to być może dzięki temu obrazowi Świat znów zwrócił oczy na Czarny Ląd...

Być może to było iskrą zapalną do akcji KONY 2012
gdzie to w marcu 2012 roku INTERNET pokazał swoją siłę rażenia...
30 minutowy film o Konym w ciągu 5 dni obejrzało 70 milionów internautów.
Pytanie tylko, czy to pomoże ocalić kolejne dzieci przed tym człowiekiem...

Afryka to piękny i fascynujący kraj... choć czasem pokazuje swoje Złe oblicze...
Boję się, z czym wyskoczy za parę lat...

Pozdrawiam ciepło
Angel

51 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post i porusza wiele ważnych tematów.

    Z tych filmów widziałam chyba tylko jeden. Mianowicie Hotel Ruanda. Oglądałam go chyba jakoś rok temu z chłopem. I ja też wtedy dopiero pierwszy raz usłyszałam słowa Tutsi i Hutu. Ale facet spojrzał na mnie jak na kretynkę i pyta, gdzie byłam jak była mowa o tym w wiadomościach kilkanaście lat temu? Nie wiem, nie zapamiętałam tego, a wg niego było o tym głośno i dużo się mówiło na ten temat. W każdym razie on pamiętał i trochę mnie uświadomił.

    Ostatnio na Jedynce oglądałam miniserial, który w sumie trwał 4,5 godziny. Mowa o ''Afryka, moja miłość''. Bardzo mnie wciągnął i oglądałam z prawdziwą przyjemnością, mimo tego, że momentami był drastyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kilka lat po tych wydarzeniach było o tym więcej w telewizji, w roku 1994 informacji było niewiele,
      jedynie przypadkowi dziennikarze relacjonowali to co się tam działo, co świetnie pokazał film "Podając rękę diabłu".

      Jakieś dwa albo trzy lata temu przeczytałam w Gazecie Wyborczej artykuł na temat realnej sytuacji Hutu i Tutsi, dochodziło to takich absurdów, że chłop Hutu mordujący żonie chłopa Tutsi pomaga teraz w uprawie roli, na której pracował Tutsi... bo nie ma ludzi... wiele kobiet jest zupełnie samych, bez dzieci, bez mężów...
      i po co to wszystko?

      Dzięki za tytuł, obejrzę na pewno.

      Usuń
    2. Miniserialu nie oglądałam i do końca nie wiem o czym jest ;) ale jeśli interesuje Cię temat Afryki, polecam przeczytać serię książek Corinne Hofmann, począwszy od "Białej Masajki". Stron niewiele, szybko się czyta, a znaczenie o tyle większe, że autorka opisała swoje życie. Trzy pierwsze przeczytałam jednym tchem, aktualnie poluję na ostatnią :)

      Usuń
    3. W film już się zaopatrzyłam ale jeszcze nie miałam wolnej chwili, by obejrzeć... chętnie sięgnę też po książki, te jakoś łatwiej wziąć w rękę :)

      Usuń
  2. Nie można zamykać oczu na to co się dzieje..masz rację ja mam tak samo - oglądając te filmy jestem jednocześnie przerażona brutalnością i tym co ludzie czynią ludzim i wściekła na nieme przyzwolenie - bo wiadomo że wszystko rozbija się o broń i kasę oraz zła na swoją bezsilność...Jeszcze Krwawy Diament bym dodała...też mnie mocno poruszył...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krwawy Diament to bardzo przyzwoity film, ale nie poruszył mnie tak mocno jak te wymienione wyżej.
      Bezsilność jest straszna...

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się pomysł na posty. Ja o kinie staram się pisać na bieżąco, ale może takie "podsumowania" byłyby sensowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej mi się wydaje, sama pisałam o kilku filmach oddzielnie, ale doszłam do wniosku, że zbiorówka w przypadku bloga jednak kosmetycznego, jest lepsza i łatwiejsza do przełknięcia :) przynajmniej dla tych, którzy będą się interesować filmem.

      Usuń
  4. Ja oglądałam jedynie Łzy słońca.
    Reszty nie widziałam, a w 1994 roku miałam 7 lat, więc co ja tam mogłam wiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz masz szansę uzupełnić swoją wiedzę :) Filmy zdecydowanie uwrażliwiają...

      Usuń
  5. nie widziałam chyba żadnego z nich
    ale to głównie horrory i komedie oglądałam przez ostatnie lata
    ostatnio urozmaicam i wdrażam 'coś mądrzejszego' ;)

    'Wierny ogrodnik' mi się przypomniał, ale to już pewnie widziałaś....? a jak nie to koniecznie obejrzyj :)
    w tematyce Afryki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Afryka pojawi się tu jeszcze nie raz... to kontynent wyjątkowo płodny... dosłownie i w przenośni... wielu reżyserów czerpało z niego garściami... ukazując różne strony tego kraju :)

      Usuń
  6. Nigdy nie przepadałam za Afryką i wątpie cyz to się zmieni. Mój promotor się 'specjalizuje' w Afryce i aktualnie tam jest, miałam z nim zajęcia o Afryce więc poruszane w filmach tematy nie są mi obce. Jako etnolog się uodporniłam na tego typu rzeczy... No bo skoro piszemy o okrucieństwu w Afryce, to czemu nie wspomnimy o tym co się dzieje w Tybecie, Chinach, Indiach, o tym jak amerykańscy żołnierze poczynają sobie na wojnie i o co w ogóle ta wojna. Jest duuużo okrucieństwa na świecie, mimo konwencji, ustaw. Bo są 'wyższe' sprawy takie jak polityka, zyski i władza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie fascynuje i przeraża jednocześnie... wiele by mówić. Mówimy akurat o tym, by post miał wspólny mianownik, takie jest założenie... zdaję sobie sprawę, że to temat jak ocean, że więcej jest okrucieństwa niż dobroci, ale w tym wypadku starałam się trzymać jakiejś obranej linii.

      Usuń
    2. Rozumiem :)Tylko we mnie odezwał się etnolog, było silniejsze ode mnie ~~ A Afryka jest także bardzo bogata pod względem kulturowym,lubię ich bajki dla dzieci - mogę je bez problemu polecić:)

      Usuń
    3. Cudowny kraj, kulturowo właśnie... jeszcze będzie o Afryce, jeszcze będzie :)

      Usuń
  7. Afrykę poznałam głównie z tekstów Kapuścińskiego, bardzo pouczające, ale też drastyczne. Czytywałam tez swego czasu książki typu "Kroniki abisyńskie", jednak temat jest trudny i trzeba go sobie dozować. Był kiedyś (chyba na jedynce) serial o Afryce, nie pamietam tytułu, bardzo ciekawy zresztą. Filmów przez Ciebie pokazanych nie oglądałam, muszę się zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę nadrobić lekturę...
      Dla mnie te filmy też były trudne do przełknięcia, nie wyobrażam sobie obejrzenia ich w bliskiej odległości czasu... Może masz na myśli to, o czym wspomniała Bella - ''Afryka, moja miłość''.

      Usuń
    2. Tak, właśnie ten tytuł uciekł gdzieś w otchłań mojego umysłu:)

      Usuń
    3. Już go mam :) Czekam na wolny dłuższy moment, żeby obejrzeć :)

      Usuń
  8. ciekawe filmy, musze zerknąc na nie

    OdpowiedzUsuń
  9. 5 - Michael z Nikity :)
    6 - dobry film

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj pozostałe :) To nie będzie zmarnowany czas :)

      Usuń
  10. Ostatnio widziałam Kaznodzieję i byłam pod wrażeniem...kiedys również widziałam Hotel Ruanda i po prostu nie mogłam w to uwierzyc...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno jest uwierzyć w to, że człowiek sieka drugiego człowieka jakby ścinał banany z drzewa... a jednak...

      Usuń
  11. Ja ostatnio katowałam się taką kinematografią i teraz jak zwykle to zbyt mocno przeżywam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, znaczy, że jest w Tobie dużo wrażliwości na drugiego człowieka... a to coś, co zanika w obecnym społeczeństwie...

      Usuń
  12. Łzy słońca znam, ale po resztę raczej nie sięgnę. Nie teraz. Może kiedyś. Nie wiem.
    To jest rodzaj kina, dla którego muszę mieć inny stan umysłu. Kiedyś uwielbiałam maratony filmowe z ciekawymi pozycjami. Na pewno wrócę do tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni rozumiem... ja lubię filmy, które mnie psychicznie potem poniewierają :)

      Usuń
  13. Dzięki Tobie dowiedziałam się o sytuacji w Ugandzie. W 1994 miałam 7 lat, więc wiele nie pamiętam.
    Akcja Kony 2012 jest naprawdę spektakularnie zorganizowana, a ich film jest świetny, choć budzi wiele kontrowersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze, że budzi jakieś emocje, bez emocji bylibyśmy tylko pustymi manekinami... Cieszę się, że czegoś nowego się dowiedziałaś :)

      Usuń
  14. Znam Hotel Rwanda. A Kaznodzieję z karabinem tez zobaczę, choć nie ukrywam, że głównym powodem jest Gerard Butler ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie ten typ kina nie należy do moich ulubionych. Rozumiem jak istotne jest tworzenie ciężkich obrazów naświetlających trudne tematy współczesnego świata, ale szczerze mówiąc... Jeśli już mam zgłębiać taką tematykę, wolę ją przyswajać w formie dokumentalnej, nie zaś kinowej. Kino mimo wszystko wolę w nieco innym kalibrze.

      Usuń
    2. Butler nie należy do moich ulubieńców, w większości filmów wygląda tak samo i mówi tak samo, choć są wyjątki, ten film trochę wyjątkiem jest :)
      Ja najpierw przyswajam w formie takiej właśnie, kinowej, potem zgłębiam wiedzę korzystając z wszelkich możliwych, dostępnych materiałów.

      Usuń
  15. Z pewnością warte obejrzenia:):)
    Super post!!

    OdpowiedzUsuń
  16. właśnie oglądnęłam "Łzy Słońca"

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam żadnego z tych filmów, ale już sobie zanotowałam tytuły i przy najbliższej okazji postaram się je obejrzeć. Po Twoim opisie już wiem, że to nie będzie mogła być pierwsza lepsza chwila na obejrzenie, tylko czas, kiedy umysł będzie w stanie skupić się na innych wartościach i doznaniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak, tutaj trzeba się uzbroić w pewnego rodzaju wytrzymałość na bodźce wizualne, które bez wątpienia są bardzo mocne... ale przy takiej tematyce nie może być inaczej...

      Usuń
  18. tego typu filmy nie bylyby dobre dla mnie teraz...ogolnie bardzo wrazliwa jestem ,przezywam pozniej,spac mnie moge...wole nie poglebiac swojego stanu ,jaki odpycham rekoma ostatnimi czasy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż to za smutki dopadają Cię w tak cudownym miejscu w jakim jesteś? Nie ma co zawracać sobie nimi głowy :*

      Usuń
  19. Widziałam Łzy słońca, Hotel Ruanda i arcydzieło - Kaznodzieja z karabinem ;)
    Moje zdanie na temat ostatniego znasz ;)

    Łzy słońca nie przypadły mi do gustu.
    Hotel Ruanda wstrząsający. Obejrzę z chęcią pozostałe, które polecasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam i po części podzielam, sama też uważam, że pod względem religijności przesadzili... chociaż może ten facet faktycznie taki był? :D
      A jak coś obejrzysz to daj znak ;)

      Usuń
  20. Muszę pooglądać te filmy. Ale to chyba dopiero jak przyjdą wczasy. Lubuskie jest raczej nudnym miejscem, więc filmy będą na wtedy jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, jak coś obejrzysz podziel się wrażeniami :)

      Usuń
  21. Bardzo ciekawe informacje. Na pewno oglądnę!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki