sobota, 26 stycznia 2013

Zakupy z HEBE w dniu panowania BELL

Witajcie :)

Cierpliwie czekałam na dzień 25 Roku Pańskiego 2013,
by z paroma dukatami w kieszeni udać się na zakupy do HEBE.

W dniu tym królowała miłościwie panująca i piękna BELL.
Z tego tytułu postanowiłam wcześnie wstać,
by przywitać ją należycie z samego rana, świeżą jeszcze i wypoczętą.
Ciepło obuta i przyodziana wyruszyłam pojazdem do miasta.
Dojechawszy pozostał mi jeszcze spacer przez śnieżne zaspy,
bo żadnemu poddanemu z częstochowskiego królestwa
nie przyszło do głowy, by odgarnąć trochę miejski trakt.
Zdyszana i ośnieżona dotarłam do celu tuż po godzinie 10:00.
Piękna BELL stała nieco osamotniona, co mnie nieco zdziwiło,
a jednocześnie ucieszyło, była pewna, że w tym układzie coś mi się dostanie.
Miałam rację... opłaciło się wstać wcześnie by w nagrodę otrzymać
kilka pożądanych przeze mnie przedmiotów.
BELL była łaskawa i podarowała mi to...


Wyobraźcie sobie, że zgarnęłam niemal ostatnie sztuki, na półce zostało 4 tinty,
a przypominam, było dopiero po 10:00 ... ech

W drodze do Hebe zastanawiałam się na cenami, 
nie lubię bawić się w matematyka i obliczać rabaty w głowie.
Hebe miło zaskoczyło, ceny rabatowe były wydrukowane obok normalnych, UFF.

Tinty kosztowały 5,99 zł ale że miałam ze sobą kupon zniżkowy na 10 zł,
w sumie zapłaciłam za nie jeszcze mniej... to się nazywa prawdziwa PROMOCJA :)

Kolory tintów to:
1 - czerwony
3 - jakby pomarańcz
5 - fuksja, testowana już wczoraj.

Test przeszedł pomyślnie, kolor nienaruszony przez kilka godzin, po 7 godzinach wymaga poprawy,
bo na ustach tworzą się prześwity. W końcu mogę jeść i pić nie zostawiając śladów,
szczególnie wkurzające się tłuste ślady na kubkach, które potem ciężko zmyć.
Zapach i smak wcale nie taki najgorszy, a i skład jak na kolorówkę, ujdzie w tłumie.
Zdjęcia na  ustach zrobię może jutro jak będzie dobre światło :)
Na razie uważam, że jest to najlepszy mój zakup jeśli chodzi o produkty Bell.

Bardzo przyjemna jest też konturówka do ust.
Wysuwana, miękka, precyzyjna, też za około 5 zł.
Muszę się przyjrzeć bliżej też kredkom do oczu.

Z nowości była limitowanka Essence - Vintage District.
Z niej właśnie jest top coat który gwarantuje żelowy efekt, dziś sprawdzę jak to wygląda.
Zadziwił mnie róż... róż jak róż ale na środku jest ZŁOTY KWIAT... 
Ja się pytam WTF?? Nie kumam tego wynalazku, ale może któraś z Was kupi,
to sobie zobaczę jak wygląda złoto na polikach :)

I na koniec nieśmiertelne kremy do rąk z Czterech Pór Roku,
jakaś owocowa nowość, podoba mi się :)

A teraz mała niespodzianka,
wiem, że niektóre z Was mieszkają w małych miasteczkach, gdzie Hebe nie ma,
a czasem i z nowościami ciężko, więc dla Was mam TINTa
w najbardziej kobiecym kolorze, czyli w czerwieni :)
Każdy obserwator, który zechce przetestować produkt Bell może się zgłosić pod tym postem,
pamiętajcie o zostawieniu swojego emaila. Zgłoszenia przyjmuję do następnej soboty, czyli 2.II.2013.
Pozdrawiam
Angel

54 komentarze:

  1. oj to ja się chętnie zgłaszam! :)
    wymarzony_swiat@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokaż ten pomarańcz na ustach ;) Ja się skusiłam na róż już jakiś czas temu. Teraz myślałam nad tą pomarańczą, ale na ręce to nie to samo co na ustach i w końcu nie wzięłam, bo nie wiedziałam czy taki kolor będzie mi pasował ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, również się zgłaszam:) Niedługo mam laserową korekcję wzroku i będę mogła przez najbliższy miesiąc malować tylko dolną część twarzy:)
    A Hebe nie ma w całym warmińsko-mazurskim...

    taug@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Te pomadki są genialne :):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, ja mieszkam w dużym mieście w którym nie ma Hebe ;) Chętnie przetestuję 45stopni@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie wypróbowałabym TINTa, u mnie w Olsztynie, mimo, że miasto nie jest małe (!) nie ma HEBE :<
    ladyaggu@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. nie widziałam tych tinów w moim Hebe.. zgłaszam się do przetestowania jednego z nich :) karola4@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety nie mam Hebe więc musiałam się obejść smakiem :(

    Ale Tinta bym chętnie wypróbowała, zwłaszcza, że ostatnio staram się oswoić z czerwonymi ustami :D

    kiziamizia.blog@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. O nie, tak tanio te lip tinty, nie pomyślałam jakoś :(

    ladychwila@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawam tego tinta, czerwień to moja działka :>



    diggerowa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. ja czekam 30 stycznia kiedy to zapanuje Revlon :D

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie nikt na tinty się nie rzucał :D:D. Czekały sobie spokojnie schowane w dolnej części szafy. Miałam się skusić, ale szminka przykleiła mi się do ręki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja nie chce bo mam czerwonego Tinta i... boje sie go uzywac. Pomalowalam sie nim dwa razy i za kazdym razem ZCZERNIAL mi na wargach... :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mieszkam w dużym mieście, stolicy warmińsko-mazurskiego gdzie nic nie ma. Ani Sephory, ani Super Pharmu ani Hebe, tragedia, co? :D Także z chęcią przygarnę tego promocyjnego tinciaka :)
    madisek@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. z chęcią bym przetestowała to cudo, bo niestety Hebe u mnie w ogóle nie ma :(

    ruda2106blog@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Tinty z Bell są boskie!!!!Mam nr 6 i jestem zachwycona!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Marzenie przetestować.mari.zuch123gmail

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tintów z Bell więc chętnie bym przetestowała, zwłaszcza, że czerwień i ja to duet idealny ;0 Kaprysek246@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Sprezentowałam ostatnio lubemu jagodowy krem do rąk z Czterech Pór Roku. Mam nadzieję, że mu pomorze.

    U mnie jeszcze nie ma Hebe, więc się zgłaszam :) anna-maria-anna@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O... pomoże, a nie pomorze (chyba że zachodnie:P)...

      Usuń
  20. Ja mieszkam w dużym mieście i Hebe nie mam :/ Tint chętnie przetestuję :)
    ernestyna44@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. u mnie nie ma Hebe...
    a tint wygląda na całkiem fajny :)
    zgłaszam się kajka167@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. tinty chodzą za mną a nigdzie ich nie widzę...
    zgłaszam się : histttoria@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam HEBE w sąsiednim mieście. Musze w końcu zebrać 4 litery i pojechać obczaić ich ofertę.

    OdpowiedzUsuń
  24. jak żałuję, że u mnie nie ma Hebe!
    sabi.pigeon@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nie mam HEBE uoe:( ale chciałabym tinta od Ciebie :) kasiaan8@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  26. chętnie przetestuję tinta
    kakasiabe@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. grey.lovin@gmail.com melduję się :) poluję na takie cuda od dłuższego czasu, niestety bez rezultatów...

    OdpowiedzUsuń
  28. Też nie mam drogerii Hebe :( Ja używałam tylko jednego tinta Maybelline i szczerze mówiąc nie przypadł mi do gustu. Muszę rozejrzeć się za tym z Bell a tymczasem spróbuję szczęścia u Ciebie i może uda mi się wygrać tego czerwonego :) doodoti@wp.pl Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgłaszam się, bo nie mogę nigdzie dostać :(
    asik27@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  30. a ja mam hebe i mam inne drogerie z bellem wiec sie nie zglaszam :P zostawiam innym te mozliwosc ;) a chcialam napisac, ze bardzo bym chciala przetestowac BB z bella, bo wydaje sie na pierwszy rzut oka calkiem fajny, tylko czy warto?

    OdpowiedzUsuń
  31. Ooo, już jest limitka Essence:P Będę musiała wejść i zobaczyć czy jest coś wartego uwagi.
    Chętnie bym przetestowała lip tinta, bo nie ma u mnie całej szafy Bell a tym bardziej drogerii Habe:(
    perfeqtlyimperfect@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Gdzie mi tu HEBE szukać. Zgłaszam się naaa-omi@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam malować usta, chętnie przetestuję, alicjamr1@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja chciałabym najbardziej zobaczyć fuksję :)

    To i ja się zgłaszam :)
    amko.waw@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Też nigdy nie natknęłam się na drogerię HEBE, więc bardzo chętnie przetestuje Tint'a :)

    arivle13890@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. u mnie Hebe nie ma, więc z chęcią się zgłoszę :)
    agoooooosia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. chetnie wyprobuje:)monika-brzuzy89@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. ooo ja się zgłaszam, bo się nie załapałam na tinty :)
    strilinga@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja również się zgłaszam;) Niestety w moim mieście nie ma Hebe;( Jestem z tego powodu zawiedziona hehe;* Proszę e-mail; paulina_lesniak@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie nie ma Hebe :) zgłaszam się bo może się uda a porównam je chętnie z Tintami które posiadam :P korneliamys@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Ile lip tintów, zaszalałaś :-P będę Cię teraz z nimi chyba kojarzyć :-*

    OdpowiedzUsuń
  42. Po Twoim wpisie o pomadkach Lovely zakupiłam dwie i jestem zadowolona, jak bardzo są nawilżające.

    O tintach z Bell słyszałam, ale o Hebe nie (tylko od Ciebie), więc jeśli prezentujesz nam taką okazję, to chętnie wypróbuję czerwień na ustach. Tym bardziej, że nadal nie mogę znaleźć tej "mojej". :))

    A z Bell miałam do tej pory (zamówione przez ich stronę) jedynie korektor MultiMineral, który daje radę, ale wolę Affinitone, który mam obecnie. Mam też bazę pod cienie z Bell (z serii Perfect Skin) i też nie wiem, czy lubię... przestałam używać, bo efekty były jakieś takie byle jakie, więc szukam innej.
    Mam nadzieję, że po prostu u mnie się nie sprawdziły te produkty, bądź trafiłam na jedne ze słabszych, bo myślę, że Bell to dość zacna firma jest.
    :)
    Pozdrawiam!

    email: krzyzanowskaweronika@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawią mnie bardzo te lip tinty :)

    twojeserce@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  44. i ja, i ja się zgłoszę
    alieneczka@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Ta warstwa złotka z różu całe szczęście szybko się ściera a pod nią jest ciemniejszy odcień "zwykłego" kosmetyku :-)
    A co do lip tint'a (u?) to może i ja się zgłoszę? Choć szczęśie w losowaniach chyba mi nie sprzyja ;)
    Joanna.ms@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. ja chce! ja chce! justynai@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. to ja sie zgłaszam do rozdania, na swoje usprawiedliwienie dodam, że gdy byłam we Wrocławiu w Hebe (u mnie nie ma niestety) to były juz tylko pomarańczowe...kcem kcem kcem....kolorowypieprz@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. powiem szczerze nigdy nie probowalam czerwieni na moich ustach i z checia chcialabym przestestowac to :0, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Patrząc po ilości chętnych, raczej nie mam szans ;)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  50. Chętnie przetestowałabym tą czerwień :) p.ber@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki