wtorek, 15 stycznia 2013

Różowego ptaszka mam i nie zawaham się go użyć - Bath & Body Works, Pink Sugarplum Pocket Bag


Dziś słów kilka o produkcie, który podarowała mi Oleska
podczas naszego przedświątecznego spotkania blogujących częstochowianek.

I zdaję sobie sprawę, że Olga zaraz spadnie na dupeczkę z krzesełeczka,
jak przeczyta, że ta mała, różowa buteleczka ukrywająca
antybakteryjny żel do rąk jest używana przeze mnie zupełnie inaczej…
Ale nic nie poradzę, że ja lubię używać kosmetyków na wiele sposobów ;)




Antybakteryjny żel do rąk zna pewnie wiele z Was.
Widziałam je w każdym Rossmannie…
Malutkie buteleczki ukrywamy w torebkach, tajna broń w walce z bakteriami.
Mała kropla tego specyfiku rozmasowana na dłoniach niszczy 99% mikrobów,
które zbierają się na naszych dłoniach mając nadzieję na dostanie się
do naszego wnętrza… i nie… nie będzie to przyjemne obcowanie…




Żel można użyć wszędzie, zwłaszcza wtedy, kiedy nie mamy dostępu
do bieżącej wody i mydła. Nie wiem, jak pachną oferowane w sklepach,
popularne żele antybakteryjne, ale daję sobie rękę uciąć, że żaden
nie pachnie tak słodko na Bath & Body Works Pink Sugarplum.




Ten różowy specyfik pachnie słodką śliwką, mandarynką, wanilią i piżmem.
Oczywiście woń tą poczujemy zaraz jak tylko odparuje alkohol,
a odparowuje w ciągu kilku sekund, zostawiając cudownie pachnące rączki.
Tak dzieje się zazwyczaj, o ile ktoś stosuje produkt zgodnie z wytycznymi producenta.

Ja pokochałam to maleństwo używając go na innej części ciała
Wykorzystałam jego fantastyczne, różowe wnętrze….
Jego MOC DZIAŁANIA i niepowtarzalny zapach…
Zastąpił mi mało atrakcyjnego zawodnika z apteki…
Cóż… kobiety lubią zmieniać sobie Stare na Nowe…
Oto więc całkiem nowy…


… żel punktowy na niedoskonałości J

Zastąpił maść cynkową o wdzięcznej nazwie Pasta Lassari,
nie powiem, skuteczna była, ale denerwowały mnie te białe ślady na twarzy…
Czasem wyglądałam jak przy ostatnim stadium czarnej ospy…

Ale koniec z tym !!!
Mój słodki, różowy ptaszek, który chyba do pingwina nieco podobny jest, zapewnia:

- bardzo skuteczną ochronę antybakteryjną (nawet jeśli, TFU !, wycisnę COŚ,
dezynfekcja zabezpieczy przed migrowaniem bakterii w inne rejony mojej twarzy.
- skuteczne wysuszenie pryszcza
- nie wysuszenie skóry w okół pryszcza
- brak koloru na twarzy, nie straszę w niedzielne popołudnia, powiem więcej,
różowy ptaszek może mi towarzyszyć od rana pod makijażem, więc pryszcze
po prostu znikają szybciej…
- strupki po pryszczu lepiej się goją, skórze w regeneracji pomaga cały zastęp
bardzo przyjaznych składników (patrz INCI).
- całość tej jakże skomplikowanej operacji pod kryptonimem „TWARZ BEZ SKAZY”
uprzyjemnia boski ZAPACH

Czegóż więc więcej chcieć?
Cmoki dla Oleski za produkt roku 2013 :*

Do kupienia TUTAJ

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Isopropyl Alcohol - środek rozpuszczający. Pochodzenia chemicznego. Substancja podobna do alkoholu etylowego, jednakże bardziej wyraźna w zapachu, mniej przelotna i bardziej toksyczna. Ma działanie odtłuszczające i oczyszczające, redukuje wytwarzanie się piany.

3. Fragrance - substancje zapachowe.

4. Honey Extract  - miód, posiada właściwości nawilżające i łagodzące. Wzbogaca on skórę
w substancje biologicznie aktywne - podwyższa napięcie skóry, czyni ją miękką i gładką.
Wzmaga przepływ krwi w tkance skórnej, przez co skóra nabywa elastyczności,
wygładzają się zmarszczki. Miód wykazuje działanie odkażające i oczyszczająco - lecznicze, usuwa złuszczony naskórek, oczyszcza pory. Może wywołać reakcję uczuleniową u osób
z alergiami na pyłki roślinne.

5. Elaeis Guineensis (Palm) Extract - ekstrakt palmowy. Obfituje
w prowitaminę A jest doskonałym masłem kosmetycznym do produkcji kremów odżywczych, przeciwstarzeniowych, łagodzących podrażnienia skóry. Działa przeciwzapalnie, odżywczo, przeciwobrzękowo, łagodząco, oczyszczająco, przyśpiesza regenerację tkanek. Wywiera doskonały wpływ nawilżający, natłuszczający, uelastyczniający i wygładzający skórę.

6. Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract - ekstrakt kokosowy, ma działanie łagodzące
i odżywcze.

7. Olea Europaea (Olive) Fruit Extract - ekstrakt z oliwki europejskiej. Ma działanie regenerujące, wygładzające oraz nawilżające, uelastycznia skórę i poprawiają jej napięcie. Zawiera witaminy i związki mineralne (witaminy z grupy B, fosfor, żelazo, witaminy C i E).
Idealny do skóry suchej, radzi sobie dobrze z cellulitem.

8. Wheat Amino Acids - WWA, naturalny aminokwas pszenicy, silnie nawilżający.
Wnika głęboko w skórę utrzymując nawilżenie.

9. Retinyl Palmitate - witamina A, odpowiedzialna za poziom nawilżenia włosów oraz ich odporność na łamanie. Dostarczana w odpowiedniej ilości wzmacnia włosy
i zabezpiecza je przed nadmierną utratą wilgoci.

10. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

11. Hydroxypropyl Methylcellulose - hydrofilowy zagęstnik, zwiększa lepkość kosmetyku.

12. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną
do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

13. Carbomer - polimer kwasu akrylowego, hydrofilowy składnik konsystencjotwórczy, reguluje lepkość kosmetyku, tworzy film na skórze.

14. Lactose - substancja pochodzenia zwierzęcego. Utrzymuje nawilżenie skóry, wygładza ją.

15. Propylene Glycol - glikol propylenowy, humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Substancja nawilżająca skórę.
Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.

16. Cellulose - celuloza, nazywana inaczej błonnikiem to polisacharyd - cukier zbudowany z wielu (powyżej 1000) pierścieni glukozy. Naturalnie występuje w tkankach roślinnych, spełniając funkcję budulcowe. Stosowana w kosmetyce do zagęszczania kremów i innych wyrobów.

17. Hydroxvethyl Urea - pochodna mocznika, hydrofilowa substancja nawilżająca mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka.

18. Aminomethyl Propanol - substancja chemiczna która jest regulatorem pH stosowana
do produktów kosmetycznych i preparatów higieny osobistej.

19. Isopropyl Myristate - mirystynian izopropylu, substancja pochodzenia różnego, otrzymywana z kwasów tłuszczowych. Ma właściwości: nawilżające, natłuszczające, wygładzające, ochronne. W dużych stężeniach drażni skórę, błony śluzowe wywołując świąd.

20. CI 77007 - barwnik, ultramarine pink.

21. CI 17200 - barwnik czerwony, łagodny barwnik na bazie wody, nie powoduje alergii
i podrażnień.

22. CI 60730 - acid violet 43, barwnik pochodzenia chemicznego o fioletowym zabarwieniu, zabroniony w kosmetykach, które mają kontakt z błonami śluzowymi.

23. CI 19140 - barwnik cytrynowożółty. Składnik mocno alergizujący. Najczęściej wywołuje alergie u osób, które nie tolerują aspiryny (kwas acetylosalicylowy)
lub są alergikami.

24. CI 42090 - błękit brylantowy, E133, barwnik pochodzenia chemicznego. Rozpuszczalny
w wodzie i etanolu, nierozpuszczalny w olejach roślinnych.
Stosowany w kosmetykach (Z WYJĄTKIEM OKOLIC OCZU!) i przemyśle spożywczym. Kancerogenny. Może wywołać katar sienny, pokrzywkę, alergię. Zakazany w Szwajcarii.

53 komentarze:

  1. 29 ml...nietypowo :) Jesteś geniusz, laska! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że jest malutki, ale niezwykle wydajny :) w końcu używamy PUNKTOWO :D

      Usuń
  2. oszalałaś - bez kitu.... w zyciu bym nie pomyslała, żeby tak go używać haha:D ale najwazniejsze ze działa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana... to ma 10 razy lepszy skład niż maść cynkowa, której używałam do tej pory :D

      Usuń
    2. no i myslaąm, że ma gorszy skład a tu widze duz o zielonych skłądnikó na pocztaku:D szok nr 2!!!:D

      Usuń
    3. a widzisz :) gdyby nie te barwniki na końcu, dzięki którym ma ten słodki, różowy kolorek, byłby to w 90% produkt naturalny ;)

      Usuń
    4. No i po co nakładli tam tego różowego koloru? Bez niego skład byłby lepszy i nie wyglądałby jakby Barie na niego... spojrzała... ;-)
      le Amerykanki może mają inny gust... ? ;-)

      Usuń
    5. To produkt amerykański, tam liczy się pierwsze wrażenie :) Kosmetyk musi kusić, żeby amerykańskie kobiety w ogóle zechciały ściągnąć go z półki :)

      Usuń
  3. Pomysłowa jesteś :). Ubolewam, że B&BW jest na razie tylko w Wawie :(
    U mnie maść cynkowa/penaten/bambino podpychają mi pryszcze - jeżeli zasmaruję takim specyfikiem czerwoną gulkę, to na drugi dzień rano budzę się z żółtą diodą. Dlatego punktowo używam olejku z drzewa herbacianego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie... raczej firma produkująca, ja skorzystałam jedynie z możliwości, jakie niesie dany skład :)
      U mnie było podobnie, za zapachem olejku herbacianego średnio przepadem, za to za tym słodkim cukierkiem, owszem :)

      Usuń
  4. Zaskakujesz mnie z każdym kolejnym postem. Genialny pomysł z takim wykorzystaniem żelu:) Tego cukieraska nigdzie u siebie nie widziałam, ale pewnie odgapię Twój sposób , bo z kremem na odparzenia z Rossmana miałaś również genialny pomysł i w razie potrzeby się nim wspomagam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmmetyki Bath&Body Works są tylko w Warszawie, więc pewnie dlatego nie widziałąs:) a ten zaoach to w ogole jakaś kolekcja świąteczna byłą z tego co mi sie wydaje:)

      Usuń
    2. Cieszę się, że mogłam pomóc :) Mam nadzieję, że moje pomysły nie wyrządzą nikomu krzywdy :) Żele można kupić na Allegro :) Szkoda, że BBW nie pomyśli o polskim sklepie internetowym...

      Usuń
  5. Bath&Body Works gdzieś na allegro mi się rzuciły w oczy i zapamiętałam PRZEOGROMNY wybór zapachów tych żeli, więc każdy może tam znaleźć coś dla siebie
    takie niebanalne w formie maleństwa ;)
    pzdr
    Jus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chyba bardziej opłaca kupić się w ich sklepie... tak mniemam, na Allegro żele są sprowadzane przez prywatnych "przedsiębiorców" którzy sobie tam słono doliczają...

      Usuń
    2. no jak się ma jak to pewnie, że bardziej się opłaca - to przecież oczywiste ;P
      Jus

      Usuń
  6. Sama bym nie wpadła na takie zastosowanie, ogromny punkt dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę jesteś geniuszem! ;) Dodatkowo zakochałam się w zdjęciach, zwłaszcza tym z różową kroplą na gałązce. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Bardzo się cieszę, że moje "widzenie Świata" również tego kosmetycznego, przypadło Ci go gustu :)

      Usuń
  8. O żesz! No na to bym nie wpadła, ale jestem co najmniej zaintrygowana tym nowym zastosowaniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o żel BBW to polecam wypróbować... nie odpowiadam jednak za inne żele, zwłaszcza te oferowane w sklepach... przejrzę je z ciekawości niedługo :-)

      Usuń
  9. Ciekawe czy jakiś żel z Rossmana by się nadał :) ps. tytuł posta jest rozbrajający :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będę przy okazji z ciekawości rzucę okiem, ale dopiero w przyszłym tygodniu... obawiam się jednak, że tam skład nie będzie tak "zielony" jak w tym wypadku :)

      Usuń
  10. ależ genialne zastosowanie, na pewno sama wypróbuję :)
    jesteś wielka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Polecam jedynie żel BBW, bo tu jestem pewna i składu i działania :)

      Usuń
  11. A ja tak wlasnie uzywalam go do tej pory,,jak cos zadrapalam, czy wlasnie tfu wycisnelam...ale ja z xzym innym przychodze...jak napisalas ze zel i ze na inna czesc ciala, i ze zastapil cos z apteki, to...przypomnialam sobie Twoj wpis o durexie i pomyslalam....oszalala?!?!?!buhahahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahaha :D no nie... rozbawiacie mnie do łez, słowo daję, na FB też niejednoznaczne podejrzenia mieli ;) :D

      Usuń
  12. Ha ! a ja też mam ! dostałam od koleżanki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No proszę! Mega pomysł :)
    Lubię Twoje zdjecia na blogu. To dzisiejsze z żelem na gałązce jest cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło mi, że się podoba :)

      Usuń
    2. Zakochałam się w tym zdjęciu właśnie! Idealna tapeta na pulpit :-)

      Angel, super pomysł z użyciem różowego ptaszka :-D :-D...

      Usuń
    3. e tam, znalazłabym ładniejsze :D Pozdrawiam :*

      Usuń
  14. I kusi produkt:) nie wazne czy wyprodukowany w usa czy w Polsce a zastosowanie zawsze kazda z nas moze juz wymyslec sama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jasne :) wystarczy POTRZEBA i pomysły nasuwają się same :)

      Usuń
  15. No nigdy nie pomyślałabym żeby ta zastosować ten żel... :D

    OdpowiedzUsuń
  16. fiu fiu, dawaj do Wawy to przepadniesz jak wejdziesz do Bath :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba tylko Ty pomyślałabyś by użyć go w ten sposób :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) znasz mnie, nie patrzę na opakowanie tylko na skład :) a ten zdaje się być fajny na pewien przykry problem :) na pewno żadna maść na pryszcze nie sprawia tyle radości samym zapachem ;)

      Usuń
  18. Opis zapachu robi wrażenie.W sumie sposób wykorzystania ciekawy i trafny. Ważne że działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Dla mnie najważniejsze jest to, że spełnia swoje zadanie :)

      Usuń
  19. Jaki z ciebie pomysłowy Dobromir ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. ooo jest i rozowy ptaszek hehe :D
    puntkowo mowisz stosujesz :)) do tego spelnia swoje zadanie - no i jak go nie pokochac !
    niech umila dalej i wonia swa balamuci Cie :D :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodziak no nie? ;D
      Bardzo punktowo, by nie wysuszyć przypadkiem mordencji :D

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Niestety, inne żele dostępne u nas się nie nadają do takiego zastosowania :) sprawdzałam skład :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki