środa, 2 stycznia 2013

Kolorowe eksperymenty - powrót do korzeni

Witajcie :)

Jako że Nowy Rok Nam nastał, czas podsumować pewne sprawy.
Dzisiaj na tapecie włosy i ich przeobrażeń ciąg dalszy...

Kolorowe eksperymenty część I
Kolorowe eksperymenty część II

To był dla nich Rok pełen wrażeń, niekoniecznie pozytywnych.
Kolory zmieniałam jak rękawiczki.
Eksperymentowałam również z laminowaniem, co w rezultacie
przyczyniło się do drastycznego skrócenia owłosienia, ale nie o tym dziś.

Dziś o kolorach właśnie.

Przez długi czas królowała VENITA ze swoim balsamem koloryzującym.
Dostępna w Naturze, Hebe oraz pomniejszych drogeriach za około 7, 8 zł.
Kolor zawsze  wychodził dość intensywny, jednak jego trwałość
pozostawiała wiele do życzenia, dwa tygodnie noszenia, po tym czasie
wypadało poprawiać, by nie drażnić wypłowiałym kolorem.


Efekt po nałożeniu


Mijały tygodnie a ja zaczynałam mieć dość poprawiania koloru.
Przy okazji zakupów sięgnęłam po najzwyklejszą w świecie farbę z firmy Joanna.
Miałam nadzieję, że kolor utrzyma się dłużej, jednak kolor wypłukiwał się coraz szybciej,
moje włosy stawały się coraz bardziej suche, dlatego też trudno było utrzymać się farbom.
Jednak kolor sam w sobie był niezły.
JOANNA NATURIA Dojrzała wiśnia - była naprawdę soczysta...





Mijały tygodnie a mnie zaczynały nachodzić czarne myśli...
W zasadzie nachodziły mnie myśli o CZERNI na głowie,
jednak zaraz zapalała się CZERWONA LAMPKA, nie po to przecież rozjaśniałam włosy.
Jednak ciemniej na głowie mieć chciałam... i miałam...

Garnier Color Sensation - Ciemna czerwień
Farba, która niesamowicie barwi skórę, i wszystko, co jest w łazience...
Pigmenty faktycznie mocne... ale nie pokochałam jej niestety,
bo wypłukiwała się okrutnie, łazienka wyglądała tak,
jakbym co drugi dzień farbowała włosy...
Inne kolory farb do włosów Garnier. Jest w czym wybierać.







I czas na finał...
Zdecydowałam ostatecznie...
Chcę jeszcze ciemnej... ale nie chcę wracać do czerni.
Tak więc sięgnęłam po broń ostateczną, jaką okazał się...

L`Oreal, Casting Creme Gloss w odcieniu OBERŻYNA.
Farbowanie włosów w domu stało się proste i przyjemne.
Zakochałam się... w sposobie aplikacji, zapachu, kolorze...
Idealnie się wypłukuje, kolor nawet 4 tygodnie po koloryzacji jest ciekawy...
U mnie, z powodu wcześniejszej dekoloryzacji, przechodzi w burgundy i rudości,
nie mniej jednak przez dwa tygodnie chodzę CZARNA :) choć pod słońce...
I nie barwi skóry, co mnie ogromnie cieszy.
Casting Creme Gloss to farby bez amoniaku.





Od paru miesięcy jestem wierna tej farbie i nie mam zamiaru zmieniać na inne.
Jak widać znów jest ciemno, generalnie, bo każde kolejne mycie coś zmienia :)
Jednak zmiany są przyjemne dla oka i włosy farbuję teraz raz na miesiąc
a czasem i dłużej...

Potem, nastąpiła tylko zmiana długości włosów, ale o tym może kiedy indziej :)
Chyba tutaj nastąpi koniec TRYLOGII "Kolorowe eksperymenty",
w najbliższym czasie nie planuję żadnych zmian, bo to co jest podoba mi się.

A jak Wasze plany na ten rok? Będą zmiany czy zostajecie przy dotychczasowych fryzurach?

Pozdrawiam serdecznie
Angel

80 komentarzy:

  1. Ja to raczej w tym roku w brązach ciemnych i chłodnych pozostanę, przynajmniej do czerwca :P

    OdpowiedzUsuń
  2. W tej oberżynie wyglądasz rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czerwone farby mają to do siebie, że szybko schodzi kolor :/. Ja trzymam się swojego naturalnego koloru, ale za to zmienię fryzurę (pokazywałam zdjęcie na swoim blogu) :D. Nie mogę się doczekać wizyty u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, to bardzo trudny do utrzymania kolor, tak samo jak fiolety, choć z tymi znosimy się lepiej ;-) Przy kręconych włosach kolor schodzi jeszcze szybciej niż przy prostych, słowem przechlapane mam :)

      Usuń
    2. Na czarno farbuj nic nic ruszy ;) (ja przez pomyłkę farbnęłam się na czarno i widzę, że prędzej zetnę niż wymuję)

      Usuń
    3. Wiem... miałam czarne :) długie lata... nie chcę już wracać do tego koloru :)

      Usuń
  4. swego czasu farbowałam tylko loreal creme casting albo safirą (w zależności od tego na co było mnie stać)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Safirę miałam raz i mocno niezadowolona z efektu byłam. L`Oreal jest często w promocji, można go kupić za 18 zł, a to niewiele jak na taką dobrą farbę :)

      Usuń
  5. W ciemnych włosach podobasz mi się najbardziej:))
    Ja nie eksperymentuję z kolorem, od lat "siedzę" w ciemnych brązach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* dziękuje :) Ja też mam nadzieję, że nie pokusi mnie w tym roku jakiś czort i znów nie zacznę dekoloryzować, bo ileż można :)

      Usuń
    2. Oj można, można... tylko jak te włosy potem wyglądają:((

      Usuń
    3. A daj spokój :D Wcieram teraz po myciu meksykański aloes, żeby nawilżyć moje kłaki, żadnego dekoloryzowania już :)

      Usuń
  6. Wszystkie kolorki trafiają w moje gusta. Sama chodzę teraz z "dojrzałą wiśnią" na głowie:)Ale z Twoich tegorocznych przeobrażeń najbardziej podobała mi się Venita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie farbuje ale w pewnym momencie powiedziałam DOŚĆ, farbka jest tania a ja kupowałam tyle, że wydałam krocie :)

      Usuń
  7. Kocham się w kasztanach. Obecnie na łepetynce mam bordo Venity, ale bardzo lubię też dziki kasztan Joanny. Fakt faktem, że czerwienie się szybko wypłukują ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo ładnie Ci w takim kolorze :) Wypłukują się szybko ale jak efektownie się prezentują... :)

      Usuń
  8. Też przez pewien czas byłam wierna Castingowi, naprawdę świetnie się sprawuje i traktuje włosy. Ładnie Ci w tym kolorze. Masz piękne włosy, do których te soczyste odcienie wspaniale pasują, bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam, Blogging Novi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że teraz zamieniłaś na coś innego? CO takiego jest równie dobre? :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  9. Dziś kupiłam sobie pierwszy raz hennę z Venity w rudościach i będę próbować. Myję głowę codziennie, więc nie mam złudzeń, utrzyma się pewnie ze dwa tygodnie, ale jestem ciekawa, czy nie wpłynie negatywnie na włosy. Na Twojej głowie oberżyna wygląda chyba najlepiej. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zajrzeć do recenzji Venity, analizowałam tam jej składniki, rewelacji nie ma, ale próbować oczywiście możesz, zawsze to lepiej polegać na swoim doświadczeniu :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Skład rzeczywiście bardziej chemiczny niż się spodziewałam, ale zapach mnie rozwalił, w końcu normalnie oddychałam podczas farbowania włosów. ;)I kolor jest identyczny jak na opakowaniu. Gdyby jeszcze była bardziej trwała..., ale ogólnie na plus. ;) Zanim mnie nie wkurzy farbowanie co trzy tygodnie, pewnie będę testować inne kolory. :)

      Usuń
    3. To prawda, zapach jest miły dla nosa :) Ja też jestem po kilkunastu różnych opakowaniach i jestem z tego zadowolona, fajnie było się z nimi zapoznać :) Wytrwałości w testowaniu nowych kolorów :)

      Usuń
  10. Dobrze, że nie chcesz już nic zmieniać, bo moim zdaniem ostatni kolor wyszedł obłędnie. Świetnie w nim wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chwilę obecną czuję się w pełni zaspokojona, jeśli chodzi o zmiany na głowie, mam nadzieję, że ten stan się utrzyma :D Pozdrawiam :)

      Usuń
  11. Widzę, że też lubisz zmiany :) każda wersja ładna, jednak najbardziej przemawia czerwień :)

    Odnośnie zmian - jutro mam wizytę u mojej fryzjerki, zdecydowałam się wrócić do boba i przefarbować na wściekłorudy, który zawsze chciałam mieć, a teraz początek roku... Niech będzie nowy początek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wściekło rudy bob brzmi fantastycznie :) Wizyta u fryzjera początkiem roku to fajna sprawa, dobrze jest w Nowy Rok wkroczyć z porządną fryzurą :) To zapewni dobre samopoczucie i więcej pewności siebie :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że to pomoże :P tak na początek :D

      Usuń
  12. High five, siostro! Tez zmieniłam kolor ;) Zgadnij na jaki? :D Podpowiem że drastycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi jeszcze powiesz siostro bliźniaczko, to już wiem na jaki ;D

      Usuń
    2. Niemalże bliźniaczko :D

      Usuń
    3. o jaaaaa, ładnie ładnie ;D a będzie fota na blogasku?

      Usuń
    4. W którymś momencie z pewnością :) Może zrobię jakiś update włosowy.

      Usuń
  13. ja nigdy nie zmieniam włosów, tzn nigdy ich nie zmieniałam tak naprawdę. raz je skróciłam za uszy i było mi przyjemnie chłodno, ale potem odrosły i takie sobie już są. siwe włosy nadeszły mimo, że wcale ich nie zapraszałam, no i nie wiem. mogłabym zmienić sobie kolor albo obciąć je jakoś szalenie, ale hmn. no, może może. zmiany są dobre. a włosy nie zęby, odrosną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie rób NIC, bo włosy to Ty masz przepiękne, przez duże P :) Przypominają mi nieco moje włosy z wczesnej młodości... ech, dawne czasy... teraz już tak prędko nie sięgałabym po farby... czerp z mojego doświadczenia :D Pielęgnacja i wsio :)

      Usuń
  14. Tak oglądam Twojego bloga, i patrzę, i kurcze, piękna jesteś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu wiek jakim profilem ustawić się do aparatu ;D Tak normalnie to wcale taka piękna nie jestem ;D

      Usuń
  15. Mnie najbardziej podobasz się w ciemnej wersji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Anika, czemu Ciebie jeszcze nie ma pod postem z Konkursem? :-)

      Usuń
  16. Najładniejszy kolor wg mnie to oberżyna, najbardziej naturalnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja to w tym roku też szalałam :D Ciemny brąz, rudy, póżniej brąz, znów rudy, ciemna czerwień i znów rudy :D Na szczęście moje wlosy mają się z tym dobrze :) Ten kolor przy którym zostałaś jest naprawde piękny i twarzowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dbaj o nie teraz, nawet, jeśli wydaje Ci się, że są w super kondycji :) Pielęgnacja przede wszystkim, zwłaszcza po tak intensywnym kolorowaniu ;D

      Usuń
  18. Ja bardzo polubiłam się z czerwieniami garniera i dość dobrze się trzymają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prostych włosach kolor trzyma się lepiej, struktura jest inna i bardziej przyjazna kolorom, nie to co kręciołki :(

      Usuń
  19. Świetnie wygląda ta oberżyna z loreal, nie wiem czemu -nigdy jeszcze jej nie używałam, a lubuję się w takich kolorach. Teraz mam na włosach palette deluxe w kolorze bordo, ale coś czuje że następny będzie ten "Twój" casting.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, jedyne co mi tam nie pasuje to pojemnik, niby wygodny ale dużo farby zostaje wewnątrz... ja wszystko wrzucam do miseczki i nakładam pędzlem :)

      Usuń
  20. chyba najbardziej podobasz mi się w tym pierwszym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Granat piękny był :) ale już się nie wróci co było :D za ciemne włosy już są :)

      Usuń
  21. śliczne kolorki, czerwień Ci pasuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze bardziej mi czerń pasuje :)

      Usuń
  22. To jest zdecydowanie Twój kolor (oberżyna), podkreśla Twoją naturę :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak czuję, teraz panuje wewnętrzna i zewnętrzna harmonia ;D

      Usuń
    2. I tak ma być :D ciemne włosy są takie piękne...;-)

      P.S - Uwielbiam Cię za komentarz u Caravely na temat mleka! Zgadzam się z Tobą w 100 % i już śmieszy mnie to roztrząsanie sprawy mleka ;-P.

      Usuń
    3. Tylko prawdę powiedziałam, tak się żyło w latach 80 :)

      Usuń
    4. W latach 90 też, przynajmniej u mnie ;-)!

      Usuń
    5. Może w początkach 90 też :)

      Usuń
  23. Dobry wybór, wygląda bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostatnia farba to strzał w dziesiątkę.

    Czyje to czarne uszka wystają na jednym ze zdjęć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)

      Mój towarzysz wypraw do lasu :) Dżamber :)

      Usuń
  25. Wyglądasz w nim rewelacyjnie! Dobrze, że znalazłaś swój, chociaż kobieta zmienną jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PO jakimś czasie zaczyna brakować zmian, to fakt... ale wtedy udam się do fryzjera i podetnę końcówki :) Zabieg niewielki ale daje psychiczne zaspokojenie ;D

      Usuń
  26. No tak, kobieta zmienną jest :)
    W zimie wole się w ciemniejszych włosach, teraz mam na głowie ciemny fiolet z Syosa i wygląda to całkiem, całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmienną i to nawet bardzo :D
      Z tej firmy nie próbowałam jeszcze farb ale na razie nic nie zmieniam :)

      Usuń
  27. Zostań przy tym Castingu, bo kolor jest fajny :) Ale ja nie mam za dobrego zdania o Castingu. W czasach, kiedy nosiłam ciemne włosy używałam i niby byłam zadowolona, ale stan włosów się bardzo pogorszył :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie, że z aplikacji, koloru trwałości - to na tak. Wpływ na moje włosy - to na nie. Okropnie mnie przesuszył. Często też czytam o wypadaniu włosów po Castingu, ale tego nie mogę potwierdzić.

      Usuń
    2. W tych farbach ciągle coś zmieniają, ja uważam, że to jedna z lepszych farb do użytku domowego :-)))

      Usuń
    3. Wcieram w skórę rzepę i inne wcierki, biorę drożdże, włosy nie wypadają :)

      Usuń
    4. No wiadomo - każdemu co innego :) Ale właśnie dużo dziewczyn narzeka na wypadanie po tej farbie.

      Usuń
    5. Ja też tak sądziłam ponad rok temu, kiedy to farbowałam takimi farbami... ale to zła pielęgnacja i brak wspomagania od wewnątrz były przyczyną, teraz to wiem, wybadałam :)

      Usuń
  28. Trochę tych kolorów miałaś na włosach :D
    No właśnie Twoje włosy... uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łoooo już nie są takie fajne...
      ale pracuję nad nimi intensywnie :D

      Usuń
  29. Zmiany będą. Muszą być.
    Na razie wykorzystując trochę więcej wolnego czasu, przemeblowałam sobie pokój.
    I obcięłam włoski.
    Czas pomyśleć, co dalej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz czas zapuszczania :)
      U mnie nie ma jak przemeblować choć bym chciała...
      Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki