środa, 9 stycznia 2013

Golden Rose, Emily - wodoodporne kredki do oczu, Ciemny brąz (105) i Morska zieleń (114)

Witajcie,
dawno nie było makijażu więc pora na KOLOR.

O kredkach Emily słyszałam dość dawno, potem poszły w niepamięć.
Przypomniała mi o nich Hexxana, która z ciekawości zamówiła kilka sztuk
bezpośrednio na stronie producenta w bardzo okazyjnej cenie,
sztuka bowiem kosztowała jedynie 3,99 zł, więc Asia zaszalała ;)

Kredki te otrzymałam od Asi do przetestowania.
Na pierwszy rzut poszła 105 i 114, to bardzo nasycona, morska zieleń
i mocno kryjący, ciemny brąz. Nie lubię mówić o produktach,
pokazując je jedynie na ręce, dlatego właśnie powstał makijaż,
gdzie bazą kolorową były ww kredki.



Pierwsze wrażenie - kredki Emily są MIĘKKIE.
ALE nie wszystkie tak samo, o czym przekonałam się robiąc
kolejny makijaż z inną parą kolorów, ale o tym w innym poście.


Jakość opakowania poniżej przeciętnej, możecie sami zauważyć
na zdjęciach poprzecierane nadruki, ale nie czepiam się, za taką cenę…




Duży plus za pokolorowanie końcówek,
wreszcie nie muszę tracić czasu na szukanie odpowiedniego koloru.
Jeden rzut oka na kredkowy przybornik i już wiem, gdzie co jest.




Kolory bardzo dobrze napigmentowane, równomiernie pokrywają powiekę.
Bardzo ładnie się rozcierają za pomocą pędzelka,
dzięki czemu możemy budować intensywność koloru.

W tym makijażu to właśnie one zagrały główną rolę.
Powieka ruchoma została pokryta kolorem zielonym (114).
Załamanie podkreślone kolorem ciepłego brązu (105).




Wszystko oczywiście nałożone na bazę pod cienie KIKO.
Niestety ich wodoodporność pozostawia wiele do życzenia,
ale pewnie dzięki temu tak dobrze się rozcierają.
Dzięki pomocy bazy całość utrzymuje się do wieczora.





Próbowałam nakładać zieloną kredkę na linię wodną.
Pozostała ona tam tylko na czas sesji, potem dość sprawnie znikła.
Sama…

Dzięki kolorowej bazie można bez problemu zrobić taki makijaż.
Na położone kolory wystarczy nałożyć kilka cieni, w tym wypadku
użyłam zieleni z firmy Glazel oraz brązu z paletki Sleek.
Bardzo prosty i szybki makijaż. 

Tusz Etre Belle 1+1 Double Effect Błyszczyk Etre Belle Effect Lip Gloss

Te dwa kolory mogę Wam polecić z czystym sumieniem.
TUTAJ można sprawdzić inne odcienie.
A jak spiszą się inne odcienie przekonacie się w kolejnym poście.

Pozdrawiam ciepło
zmarznięta Angel

49 komentarzy:

  1. Bardzo ładny makijaż :) Na te kredki muszę się w końcu skusić, bo widziałam, że podrożały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, teraz kosztują 4,20 zł ale to i tak jeszcze nie jest drogo :D

      Usuń
  2. Ciekawe, nie znałam tych kredek

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo je lubię. U mnie na linii wodnej trzymają się kilka godzin.
    Ładny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się zgrałyście z tymi kredkami dzisiaj ;)

      Usuń
    2. U mnie niestety na linii wodnej się nie sprawdziły na dłużej, żałuję, ale i tak jest dobrze, przynajmniej do zdjęcia jest, potem może sobie znikać ;)

      Usuń
  4. Podoba mi się jaki wyczarowałaś makijaż przy użyciu tych kolorów :) i jestem pewna, że w Twoich rękach znajdą lepsze zastosowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Twoich rączkach też dadzą radę :) Na razie użyłam 4 sztuki, za dni kilka kolejny makijaż wrzucę, będzie zaskakujące połączenie ;)

      Usuń
    2. W takim razie czekam :)
      U mnie kredkowe spełnienie. Kupiłam Bare Minerals i to jest TO, czego szukałam :)

      Usuń
    3. Nie znam :) ale poznam u Ciebie :)

      Usuń
  5. matko jaki przepiekny naglowek!! slicznie tam wygladasz!
    kredki-swietna cena i kolory takie zywe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, zasługa sprytnej Pani Fotograf :)
      Te dwa kolory faktycznie ŻYWE :D

      Usuń
  6. cudowny makijaz :) i masz piekne oczy! pozdrowienia równiez od Czestochowianki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi powitać :) i zapraszam częściej :)

      Usuń
  7. Ładnie wyszło :)
    Mam odcień nr 103 i bardzo lubią tą kredkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Może pora kupić inne odcienie ;-)

      Usuń
  8. Mam co do nich ambiwalentne uczucia. Jedne są dość trwałe, a inne słabo napigmentowane (oberżyna).
    Jednakowoż Twój makijaż jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile mnie pamięć nie myli, kolejny makijaż będzie z oberżyną i dokładnie jak piszesz, tam już tak kolorowo nie jest :) co też będzie widać :) Dziękuję, cieszę się, że propozycja się spodobała :)

      Usuń
    2. Oj, spodobała. Spróbunję sobie dziś namazać coś podobnego :)

      Usuń
  9. Przypomniałaś mi właśnie o tych kredkach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne kolory tych kredek ale makijaż, jaki wyczarowałaś jest jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Może będzie dla kogoś inspiracją :)

      Usuń
  11. Bardzo lubię się z tymi kredkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są naprawdę ciekawe, jak na produkt który kosztuje ledwie 4 zł... nawet jak się z kolorem nie trafi, nie żal... :)

      Usuń
  12. oj tam opakowanie to nie wszystko, ważne że jakość jest zadowalająca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękny makijaż. Kredki mnie nie kusza ale cienie Glazel i owszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zarówno wypiekane, jak i prasowane oraz sypkie są godne uwagi :) Na pewno coś się o nich pojawi na blogu :)

      Usuń
  14. Stało się. Chyba mam małego crusha w Tobie;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale co się STAŁO? :) oby nic złego :)

      Usuń
    2. no się stało, że mam tego crusha! ;))

      Usuń
  15. Mam ten brąz, u mnie znika z oka w magiczny sposób, nawet położony na bazę. Rozcieram cieniem, wtedy jest w porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cień i baza jakoś to utrwalają :) Ale nie narzekajmy za taką cenę :)

      Usuń
  16. Mam jeden kolorek i jest to najlepsza kredka jaką w życiu miałam! Rysuję kreskę na dolnej powiece (nie na linii wodnej) i ta kreska jest ze mną przez cały dzień bez poprawek. A dodam, ze jestem bardzo ekspresyjną osobą, to śmieję sie to płaczę no i w ogóle kreska z dolnej powieki szybko znika. Ale nie z tą kredką, dziwię mnie zastrzeżenia co do jej trwałości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nasze kredki różnią się datą produkcji ;-D wiesz jak to jest, czasem produkt produktowi nierówny... choć nie powinno tak być.

      Usuń
  17. Uwielbiam Twoje błyszczące makijaże :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Do tych mam dostęp i pewnie kobaltowy zakupię (107) :) Na razie mam dwie: czarną oraz turkusową, obydwie są prześwietne.

    Bardziej jednak zainteresowałam się cieniami w kredce Golden Rose, na pewno kupię 3-4 (czarna, biała, złota to mus). Szkoda, że widziałam je tylko w sklepie internetowym :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam chyba jeden zdaje mi się, ale rzadko używam... będę musiała zrobić jakiś specjalny makijaż bo kolor mam bardzo ładny :)

      Usuń
  19. Moja mama dziś mi zamówiła 3 sztuki :) czerń, brąz i ecru :) nie mogę się doczekać aż je złapię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny makijaż. Ślicznie odwzorowuje Twoją tęczówkę :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki