poniedziałek, 28 stycznia 2013

Etre Belle i Bell Lip Tint - naustny duet doskonały

Witajcie,
dawno nie było nic makijażowego, pora więc zrobić ZOOM na USTA :)
(wybaczcie moje słowotwórstwo, od czasu do czasu rzucam słowem,
którego nie ma w słowniku, ale może kiedyś będzie, skoro jest naoczny... ;DD

Dziś dwa produkty, które oczywiście można stosować oddzielnie,
ale użyte razem świetnie się uzupełniają.

Mowa o błyszczyku firmy ETRE BELLE Effect Lip-Gloss o numerze 05
oraz trwale barwiącym błyszczyku firmy BELL Lip Tint o numerze 1.

Ponieważ Lip Tinty niedawno kupiłam i jestem w fazie testowania,
dziś nieco więcej opowiem o błyszczyku.


Błyszczyk Etre Belle ukryty jest w eleganckim, kwadratowym opakowaniu ze złotymi akcentami,
(swoją drogą testujemy niemiecką jakość opakowania, szczególnie złotego elementu,
za kilka tygodni wrzucę nową fotę ;)

Za cenę 69,99 zł otrzymujemy 7 ml produktu. I dużo, i mało... jak na profesjonalne
mazidło do ust cena umiarkowana, są droższe... ale są też i tańsze...
Jako potencjalna klienta chciałabym wiedzieć, za co płacę.
Niestety ani w katalogu, ani na stronie nie ma słowa o dobrociach,
z jakich skonstruowany jest kosmetyk, moja ciekawość jest wielce niezaspokojona...


Pytałam Was na FB, jakie aplikatory lubicie...
Ja nie lubię pędzelków :) Podczas używania i wsadzania ... :)))) PĘDZELEK 
zawsze się jakoś tak dziwnie rozczapierzy... powstaje wiecheć z odstającymi włoskami,
i malowanie nie jest już tak precyzyjne jak być powinno... pędzleki są za bardzo giętkie ;D
Ale można ja za mocno wsadzam w tą dziurkę ............ :/ :DDDD
Podsumowując wywód (nie mylić po tym wszystkim ze wzwodem...
wolałabym SZTYWNIEJSZY APLIKATOR  z gąbką :)


Kolor błyszczyka EB Effect Lip-Gloss o numerze 05 to odcień różu z pierdylionem małych drobinek,
które nałożone na usta tworzą naprawdę błyszczącą powierzchnię.

Od strony technicznej, błyszczyk nie klei się (chyba, że nałożymy 3 warstwy...),
smakuje nie najgorzej, utrzymuje się do 2 godzin jeśli panujemy nad językiem...
Zostawia ślady na kubeczkach.
Chciałabym wiedzieć, czym pielęgnuje... ale tego Wam nie powiem...

I pora na prezentację na ustach.
Usta z błyszczykiem SOLO mieliście okazję oglądać już podczas pokazu kredek Golden Rose, Emily...


Mimo dość intensywnego koloru w opakowaniu, na ustach prezentuje się nadzwyczaj łagodnie.
Idealny, kiedy mamy mocno podkreślone oczy... nic więcej nam wtedy nie trzeba...


Przy mocno zarysowanych ustach lepiej dać obie spokój z krzykliwym makijażem oczu...
Na twarzy powinna panować równowaga :) Na zdjęciu widzicie czerwonego LIP TINTa z BELL (1).
Powiem Wam, że nie jest to łatwy kolor... ale więcej o tym będzie przy okazji recenzji.

A teraz te same usta z błyszczykiem ETRE BELLE...


Mam nadzieję, że widać różnicę :) Nie tylko w błysku...
Ciemny kolor szminki pozwala nam na pewnego rodzaju manipulacje ;)
Widać różnicę między jasnymi a ciemnymi ustami?
Są jakby pełniejsze... czerwony kolor wcale nie zmniejsza ust...
Jeśli dodacie połysk usta momentalnie robią się optycznie większe...

Idąc na randkę oczarujecie swojego mężczyznę, jedyny minus - nici z całowania :)
Ale chyba od czasu do czasu można się poświęcić ;)

TUTAJ możecie zobaczyć inne dostępne kolory.
Jakiś spodobał się szczególnie mocno??

Pozdrawiam ciepło
Angel

Kosmetyki użyte do makijażu:


1. KIKO, 3D filler Wrinkle Corrector - PhotoShop w tubce
2. LAMBRE, Matting Make-up, podkład pod makijaż (nie pytajcie...)
3.CATRICE, Infinite Matt 010 
4. SALLY HANSEN podkład matujący na bazie wody (w słoiczku Oriflame).
5. GLAZEL, Super Finishing Powder, puder wykończeniowy rozświetlajacy
6. GLAZEL, Bronzing Pearls, ogromnie napigmentowane perełki
7. E.L.F., blush, Mellow Mauwe, bardzo subtelny róż
7. COLECTION 2000, Shimmer &Shade, rozświetlacz
8. GLAZEL, cień sypki
9. WIBO, eyeliner
10. ETRE BELLE, 1+1 Double Effect Maximizing Mascara
11. BELL, Lip Tint 1
12. ETRE BELLEEffect Lip-Gloss o numerze 05

65 komentarzy:

  1. świetny efekt! :)) z tą czerwienią jest niesamowity !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ten sposób można tworzyć wciąż nowe kombinacje :) A na tintach trzyma się zadziwiająco długo :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nigdy nie miałam tinta, ale chyba czas spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden to obowiązkowa rzecz w kosmetyczce :) świetny produkt choć nie bez wad :)

      Usuń
  3. ahh piękny ;) wyrazisty
    super ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. eee myślałam, że będzie o tincie ;) Wodzisz mnie na pokuszenie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tincie jest przecie :) Pokazałam kolor na ustach ;-D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ładna aczkolwiek wymaga więcej pracy niż fuksja z tej samej linii :)

      Usuń
  6. Bardzo udane połączenie, ale ja wolę sam tint :) Ostatnio kupiłam różowy i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róże są łatwiejsze w obsłudze :) już się o tym przekonałam :)

      Usuń
  7. o wow!
    ten kolor jest obłędny!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, pięknie:) Piękna czerwień i ten połysk:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No Tint świetny, a pomaziany błyszczykiem zyskał trójwymiarowości :)

    Ten tusz EB dla mnie jest świetny! Zarówno w Look 1 jak i 2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :)

      Tusz jest fajny, ale nie korzystam za często z 2, nabiera za dużo tuszu, ogarniam wszystko 1 :D

      Usuń
  10. Widać różnicę ;) Ale cena mnie powaliła! Ja mam ten błyszczyk w kolorze czekoladowym. Podoba mi się, ale jeszcze go nie używałam. Ale 70 zł, powaga ? Mam tak drogi błyszczyk ?wow! Kochana widzę, że masz podkład z ori giordani gold czy pisałaś o nim recenzję ? A jeśli nie to mogę wiedzieć o nim coś więcej ? Jak się spisuje ? Zadowala Cię ? polecasz go ? buziaczki ćumlaczki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D tak Kaprysku, masz tak drogi błyszczyk :) Miałam podkład z Oriflame, nie był zły, choć kolorek troszkę za ciemny jak na mnie... choć zamawiając myślałam, że będzie jasny... z całej tej serii najbardziej lubię puder w kompakcie, nie do przebicia... piszę miałam, bo teraz mam tam podkład Sally Hansen, matujący, na bazie wody... rozjaśniam nim inne podkłady :) :*

      Usuń
  11. Usta kuszą, ale jeszcze bardziej oko przyciąga uwagę a dokładnie kreska, mruuuuu... To lubię! Czym robiłaś bo nie mogę dojrzeć na zdjęciu, światło się odbiło :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Ja to umiem operować jedynie linerami z Wibo, 6 zł kosztuje, starczy na 3 miesiące i można nim robić jakie się kreski chce :) Linia obojętna, albo wibo albo lovely...

      Usuń
    2. Poważnie TA CZERŃ jest z Wibo? Muszę go obejrzeć w takim razie.

      Usuń
    3. Poważnie, na 90% moich makijaży jest Wibo, czasem robię kreskę cieniem ze Sleek, pozostałe 9%, a ten jeden to już dziwne wariacje :)

      Usuń
    4. A przy okazji, chcesz ten fioletowy lakier z GR? bo szuka domu :D

      Usuń
    5. To odkładam go dla Ciebie :)

      Usuń
    6. Dziękuję :* Wykorzystam jako podkład pod fioletowego Essence, myślę, że fajnie się uzupełnią :)

      Usuń
    7. Moją uwagę też zwróciły kreski :) Piękne! Mam ten liner, ale i tak jestem ciapa i krzywo rysuję :/

      Usuń
  12. z czerwonym, bomba :) a kreseczka faktycznie świetna!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie bym czasem ponosiła czerwień, ale niestety mnie postarza :/ Z resztą jakoś dziwnie na mnie wygląda... Dlatego zazwyczaj usta noszę jasne. Ale popatrzeć lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto Ci wmówił taką głupotę? ;) Jestem pewna, że Twoje pełne usta ta naprawdę kochają czerwień :)

      Usuń
    2. Sama sobie wmówiłam patrząc na zdjęcia, na których wyglądałam jak 40latka (gdy miałam zaledwie 17 lat) ;)

      Usuń
    3. Doświadczenia w malowaniu pewnie jeszcze nie miałaś ;) stąd ta kiepska opinia :)

      Usuń
  14. mmm jakie piękne usta :) bardzo pasuje Ci ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda świetnie, ale ja chyba nigdy nie przekonam się do błyszczyków. Nie lubię i już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też nie jest i moja miłość, wolę szminki... ale od czasu do czasu lubię pobłyszczeć ;)

      Usuń
    2. Ja lubię błysk, ale nie lubię błyszczyków ;)

      Usuń
  16. Muszę koniecznie kupić ten lip tint z Bell

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardziej mi się podoba z samym tintem ;) Może gdyby błyszczyk był bez drobinek to bym była za.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyk bez drobinek też dobrze by wyglądał :)

      Usuń
  18. A mnie rozbroił sztywniejszy aplikator- głodny zawsze o chlebie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O ile sam błyszczyk nie przypadł mi do gustu, o tyle lip tint z Bell wygląda genialnie. Ta czerwień jest genialna. Poczekam na szerszą opinię na jej temat;) Jeśli okaże się, że na dłuższą metę nie wysusza ust, to pognam do Hebe po ten lip tint;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialnie wygląda fuksja :) Miałam ją nałożoną jako pierwszą i każdy patrzył na usta jak do mnie mówił :) I słuchał jak mówię :)))) Fuksja rządzi :)

      Usuń
  20. mnie urzeka w polaczeniu z czerwienia ..cena jednak odpycha mnie , mam tansze i rownie piekne :D

    OdpowiedzUsuń
  21. zdecydowanie razem lepiej niż osobno, a jednak dla mnie efekt zbyt sztuczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta "okładkowa sztuczność" bardzo mi się spodobała :) Zupełne przeciwieństwo mojego codziennego dnia :)

      Usuń
  22. Jaki piękny kolor! Piękne usta sexi wampa!

    OdpowiedzUsuń
  23. wow cudownie :) piekne czerwone usta, chociaz ja nie uzywam czerwieni to bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Może się skusisz jednak? Wyraziste usta są bardzo pociągające :)

      Usuń
  24. Bardzo podoba mi się ten róż z Elfa, kilka razy już miałam go zamówić, ale jakoś zawsze wypada mi coś innego ;)
    Co do czerwieni z Bell, nie wiem czy byłaby odpowiednia dla blondynki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za nim, trzeba się mocno namachać, żeby był ślad :)

      Usuń
  25. Kolorek nie mój, ale świetnie wygląda z czerwienią;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki