czwartek, 31 maja 2012

Kolorowe eksperymenty - VENITA, Ziołowy balsam koloryzujący - czyli jak zejść z chemii... w inną chemię


Witajcie, dziś trochę o koloryzacji i produktach VENITA,
Które mam przyjemność używać od grudnia ubiegłego roku.



Dokładnie w grudniu postanowiłam, że przestanę nakładać na głowię chemię..
po to tylko, żeby nakładać na nią… inną chemię…
bądź co bądź, trochę udoskonaloną.

Pierwsze moje opakowanie Henny Color pochodziło z Allegro,
kosztowało około 6 zł (plus przesyłka drugie tyle, jak nie więcej…)

Postawiłam na
Ziołowy Balsam Koloryzujący
z Ekstraktem z Henny
16 DZIKA ŚLIWA
,
fiolet fascynuje mnie od dawna, taka słabość…




W opakowaniu dostajemy 75 ml tubkę z gotowym preparatem,
instrukcję i rękawiczki.
Zaskoczył mnie zapach, wreszcie farba do włosów PACHNIE…



Również konsystencja była idealna...




Gęsta ale jednocześnie dość płynna, by z łatwością można ją było
równomiernie rozetrzeć na włosach.
Nie uwierzycie, ale przy mojej długości te 75 ml w zupełności wystarczy
na całą głowę, dokładnie pracuję nad odrostami,
a potem lekką ręką z nutą niechlujstwa rozcieram co zostanie, po całości.

Efekty tego zabiegu wyglądają tak:


Bardzo wyraźny, fioletowy kolor (mrrrrr…)

Potem, po jakimś czasie użyłam brązowej Henny Color,
która różniła się nieco konsystencją.
Była naprawdę gęsta i trudno się ją aplikowało.
Niestety nie mam zdjęcia, na którym widać było by efekty.
Powiem tylko, że kolor całkowicie mnie zadowolił.
Pierwszy raz w życiu brązowa farba wyszła mi jak brąz a nie czarny.


Ziołowy Balsam Koloryzujący z Ekstraktem
z Henny 14 KASZTAN






Od dawna chciałam mieć brązowe włosy, czerń piękna jest,
ale im człowiek starszy, tym gorzej w niej wygląda.

Przeprowadzałam kiedyś dekoloryzację w salonie.
Zapłaciłam ile się należało, ale efekt mnie nie zadowolił.
Kolor był średni, nie pasował do mnie, więc w ramach poprawy
sięgnęłam po brązową farbę chemiczną, która na moich włosach
okazała się zupełnie czarna. I tak wróciłam do początku…

Kasztan z Venity na moich odrostach wyszedł tak, jak na zdjęciu.
Byłam bardzo zadowolona ale im dłuższy brązowy odrost, tym
 bardziej niechlujnie wyglądały moje włosy.

Dlatego POSTANOWIŁAM zrobić radykalny krok,
mianowicie samodzielną dekoloryzację, po to właśnie,
żeby brąz rozgościł się na całych moich włosach…

Ale zanim to nastąpi trochę się pobawię…

Pewnego pięknego popołudnia zrobiłam sobie na głowie blond.
Blond przy czubku, potem włosy wchodzą w inne odcienie…
I tą blond czuprynkę zabarwiłam na

Ziołowy Balsam Koloryzujący z Ekstraktem
z Henny 10 OWOC GRANATU





I jak możecie się spodziewać, kolor wyszedł dokładnie jak na zdjęciu.
Neonowo… mogłam świecić w ciemnościach…


foto w cieniu
Za kilka dni znów sięgnę po Blond, żeby jeszcze trochę rozjaśnić środek.
Nie chcę rozjaśniać całości, gdyż takie przechodzenie kolorów
 bardzo mi się podoba.




foto w pełnym słońcu, bez makijażu - normalnie nie wyglądam tak "łagodnie" ;P
Chyba nie mam już czystego czarnego koloru na głowie.
Są za to różne odcienie czerwieni i rudości.





PODSUMOWUJĄC

Bardzo lubię te farby, choć ich skład daleki jest od naturalnego
(dla ciekawskich zrobiłam analizę z jednego pudełeczka,
choć trzeba zaznaczyć, że i tak jest lepszy niż farby typowo chemicznej).
Składy z innych opakowań różnią się minimalnie.

Biorąc pod uwagę, jak krótki jest to skład,

nie można narzekać. Nie mamy tu wielu substancji chemicznych,
które są w innych farbach, nawet takich, które uchodzą za naturalne,
i które generalnie uważa się za toksyczne.

Zapach jest przyjemny, konsystencja łatwa w aplikacji,
nic nie spływa podczas czekania...
Cena korzystna, 8 zł w małych drogeriach.

Mimo składu, włosy zdecydowanie się poprawiły,
po farbowaniu wypada ich mniej niż po zwykłych farbach.
Poprawiła się ich grubość i połysk.

Trwałość mizerna, z każdym myciem włosów wypłukujemy hennę,
Przez co kolor nieustannie się zmienia.
Ale podoba mi się to „schodzenie” koloru,
dzięki temu można eksperymentować z odcieniami.
Trwałości nie ma, bo i nie ma też amin za to odpowiedzialnych,

tych właśnie, które wnikają głęboko w strukturę włosa,
w rezultacie go osłabiając, można by pokusić się o stwierdzenie,
że to właśnie ta farba jest zdrowsza niż inne propozycje rynkowe. 

Niemal cały też czas brudzi, więc trzeba uważać na białe ręczniki.

Na pewno kupię inne odcienie, ale potem postaram się poszukać
naprawdę przyjaznej, naturalnej metody (sama Henna?).
Zobaczymy…

A jak u Was wygląda farbowanie?
Ktoś używa naturalne preparaty?
Analizy składu innych produktów do koloryzacji

- BioKap, 4.4 Kasztanowy brąz TUTAJ
- Syoss, 5-21 Jasny Czekoladowy brąz TUTAJ


Dla ciekawskich INCI

1. Aqua

2. Sodium Laureth Sulfate - sól sodowa siarczanu oksyetylenowanego alkoholu laurylowego. Jest to anionowa substancja powierzchniowo czynna, podstawowy składnik myjący. Bardzo dobrze myje, ale tworzy niestabilną pianę o słabych właściwościach użytkowych.

3. Cocoamidopropyl Betaine - kokoamidopropylobetaina. Jest to amfoteryczna substancja powierzchniowo czynna. Substancja myjąca, łagodzi ewentualne działanie drażniące anionowych środków powierzchniowo czynnych takich jak: Sodium Laureth Sulfate. Ponadto, stabilizuje i poprawia wygląd piany.

4. Isopropyl Alcohol - środek rozpuszczający. Pochodzenia chemicznego. Substancja podobna do alkoholu etylowego, jednakże bardziej wyraźna w zapachu, mniej przelotna i bardziej toksyczna. Ma działanie odtłuszczające i oczyszczające, redukuje wytwarzanie się piany.

5. Hydroxyethylcellulose - Powstaje w wyniku reakcji celulozy i tlenku etylenu.
Zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu.

6. Lawsonia Inermis (Henna) Extract - wyciąg z lawsonii bezbronnej, posiada pomarańczowy kolor.  Zależnie od wieku rośliny uzyskujemy inne odcienie, nie tylko rude. Mogą to być też brązy i czerwienie. Znakomicie pielęgnuje, wykorzystywana jest do produkcji szamponów i odżywek pielęgnacyjnych i przedłużających żywotność koloryzacji.

7. Polyquaternium-7 - antystatyk, wygładza, ułatwia rozczesywanie. Polyquaternium to rodzina wielofunkcyjnych, głównie błonotwórczych i kondycjonujących mieszanin polimerów (PVP, VA), polimerycznych czwartorzędowych SOLI AMONOWYCH.

8. Amodimethicone - polimer silikonowy, pochodzenie chemiczne, działa natłuszczająco, nawilżająco i wygładzająco. Zapobiega elektryzowaniu się włosów, zwiększa trwałość koloru, nadaje połysk włosom.

9. Trideceth-12 - emulgator, substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia
z powierzchni skóry i włosów. Stabilizuje i poprawia jakość piany.

10. Cetrimonium Chloride - konserwant, środek powierzchniowo czynny, stosowany
w kondycjonerach, preparatach antystatycznych do włosów. Nadaje połysk, ułatwia rozczesywanie, zapobiega splątaniu.

11. Lauryl Alcohol - emulgator, alkohol tłuszczowy, stabilizuje emulsje, w większych ilościach zatyka pory i powoduje wypryski.

12. PEG-75 Lanolin - emulgator/emolient, środek powierzchniowo czynny. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na ich powierzchni warstwę okluzyjną, która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody. Zmiękcza, nawilża  i wygładza.

13. Cocamide Dea - emulgator. Dietanoloamid kwasów tłuszczowych z oleju kokosowego. Substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry
i włosów. Substancja stosowana jako renatłuszczająca w preparatach myjących.
Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

14. Glycerin - humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

15. Methylchloroisothiazolinone - konserwant, ma działanie działanie alergizujące
i oddziałuje na układ nerwowy. Nie wywołuje, żadnych skutków ubocznych dla zdrowia, jeżeli jest stosowa w stężeniu do 0,0015%.

16. Methylisothiazolinone - konserwant, ma działanie działanie alergizujące
i oddziałuje na układ nerwowy. Nie wywołuje, żadnych skutków ubocznych dla zdrowia, jeżeli jest stosowa w stężeniu do 0,0015%.

17. BHT - butylohydroksytoulen- to antyutleniacz dla preparatów kosmetycznych zawierających roślinne i zwierzęce tłuszcze. Powoduje swędzące wysypki na skórze.
Obecnie można go zastąpić produktem naturalnym (np. olejowym ekstraktem rozmarynu).

18. Parfum - substancje zapachowe.

19. Hc Blue no.2 - pigment 

20.
N, N-Bis (2-Hydroxyethyl)-2-Nitro-p-Phenylenediamine - amina aromatyczna, barwnik, substancja szkodliwa.

21. Hc Red no.3 - pigment

środa, 30 maja 2012

Czerwcowa URODA - dopadłam, ale...

Witam po raz drugi dziś, chyba pierwszy raz w historii tego bloga...
Ale muszę to napisać, bo inaczej nie zasnę jak się nie pochwalę...

URODĘ czerwcową MAM z DODATKIEM ;D

LOL, no dobra, może to nic odkrywczego, ale...

Cieszę się, że w końcu jakaś firma zdecydowała się dodać swój produkt
do "POPULARNEGO?? magazunu", i że ten "magazyn" nie kosztował przez to
więcej niż produkt solo na półce w Rossmannie...

Naprawdę się cieszę, miło jest przetestować nowy kosmetyk :)
Żywię głęboką nadzieję, że akcja ta nie będzie jednorazowa,
mimo wszystko taka reklama jest dobra dla firmy, nie tylko
dla firmy BIELENDA, ale każdej innej, która się na to zdecyduje...

MAGAZYN URODA lekko mnie przeraził, przejrzałam na szybko,
reklama reklamą reklamę pogania, tematy mało odkrywcze,
mało interesujące, niestrawności można się nabawić,
zupełnie jak po odgrzewanym kotlecie... ale nie marudzę,
ludzie muszę mieć pracę :)

Poza tym nie każda Pani kupująca URODĘ śmiga po internecie,
(gdzie to WSZYSTKO JUŻ BYŁO, a nawet więcej...)
więc jest szasa, że dla kogoś spodnie w kwiatki czy tam
10 sposobów na płaski brzuch, będzie nowością, ale nie że ja się czepiam...

Ze wszystkich 116 stron uderzyła mnie jedna,
śmiałością, pomysłowością, grą słów, ach.... rozwaliła mnie i już ;D


Kwestia dodatku...

Dobra reklama dźwignią handlu, wszyscy to wiedzą...
Nie wiem, kto zaproponował firmie BIELENDA wrzucenie do gazety
Subtelnego Mleczka do Ciała z nowej serii BAWEŁNA,
bo to dość ryzykowne, nie każda kobieta lubi się smarować,
nie każdej może odpowiadać zapach, nie każdej może podobać się skład...
cholera, jednak się czepiam...

Ja na miejscu tej firmy wrzuciła bym do gazety płyn do demakijażu...
Większość kobiet się maluje, a czymś to trzeba zmyć...
Wiem, wiem... nie każda kobieta lubi dwufazówki...
ALE
jest duża szansa, że zakocha się w tym produkcie już po pierwszym,
błyskawicznym, łagodnym dla oczu i przyjazdym dla kieszeniu, DEMAKIJAŻU :)

A jak się zakocha to i na inne propozycje firmy przystanie...
Proste?
Proste

Tak więc DROGIE FIRMY, które być może w przyszłości zechcecie
uraczyć NAS, kobiety pragnące nowości, czymś ze swojej stajni,
uraczcie NAS czymś NAJLEPSZYM... to się opłaci...

Bo to Subtelne Mleczko... parafina... glikol propylenowy... EDTA... parabeny...
DOBRA !
No już się nie czepiam ;D

Dobrej nocy kobiety buszujące o tej porze po necie :)

Angel


Balea DeoSpray, ISAE i ISANA czyli pocić się czy się nie pocić

Witam serdeczne :)

Dziś pościk będzie malutki, bez dogłębnego analizowania,
tak dla odmiany, a ponieważ o kosmetykach będzie mało, pozwolę sobie na...

Podziękowanie dla tych wszystkich osób, które obserwują bloga
oraz szczególnie tych, które poświęcają swój czas na naskrobanie komentarza.
Nawet kilka słów znaczy dla mnie wiele, bo utwierdza mnie w przekonaniu,
że moje siedzenie przed tym monitorem i powolne tracenie wzroku
nie idzie na marne :)
A już 7 czerwca dwie osoby przekonają się, że warto się odzywać :-)

O czym dziś miało być? O poceniu, bo słońca mamy pod dostatkiem ostatnimi czasy.
Pytanie brzmi: pocić się czy się nie pocić?


Najogólniej rzecz ujmując po to się pocimy, by nasz organizm nie oszalał
z nadmiaru ciepła nagromadzonego w sobie (mówię o normalnej sytuacji, pomijam stres).

Dzięki procesowi pocenia temperatura naszego ciała jest stała,
również z potem wydalane są toksyny, więc to kolejny pozytyw całej akcji.

Przykry może być tylko zapach i duża wilgotność na ciele, ale z tym można sobie poradzić.
Pomocne będą różnego rodzaju antyperspiranty, choć nie każdy antyperspirant
to antyperspirant ;) (nie rozwijam, bo miało być krótko).


Moja odpowiedź na powyższe pytanie brzmi: TAK, ja się wolę pocić :)
Nie będę walczyć z naturalnymi mechanizmami zachodzącymi w moim ciele.

Ale nie oznacza to, że jak podniosę rękę w autobusie pełnym ludzi,
wszyscy w odległości jednego metra padną trupem...

W zlikwidowania bakterii odpowiedzialnych za przykry zapach pomagają mi:

Balea, Dezodorant Waniliowy 48h
Balea, Deospray Vanille 48h



Ledwie wyczuwalna waniliowa nuta błąka się pomiędzy oparami gazu.
Mój kot bierze nogi za pas jak tylko poczuje ten zapach.
I ja mu się wcale nie dziwię, lekko dusi...

48 godzinnej skuteczności nie radzę nikomu potwierdzać,
to produkt który odświeży pachy na może godzinę, może dwie,
no może trzy jak będziemy leżeć bez ruchu.
Nie brudzi ubrań.
Duża pojemność i niska cena kuszą ( w PL 6,50 zł za 200 ml)

INCI: 
Butane, Propane, Cyclopentasiloxane, Aluminum Chlorohydrate, 
Parfum, Octyldodecanol, C12-15 Akryl Benzoate, Disteardimonium Hectorite, 
Propylene Carbonate, Vanillin.


Balea, Dezodorant w kulce Wanilia 48h
Bala, Deo Roll-on Vanille 48h




Produkt, który używam z dużo większą przyjemnością niż poprzednika.
Inna formuła pozwala nam mocniej wyczuwać wanilię, co dla cukroholika jest niemałym plusem.
Dezodorant w postaci kulki jest łatwy u użyciu, delikatny dla skóry, dłużej się utrzymuje.
Wyważone opakowanie (mimo owalnej zakrętki można postawić do góry dnem).
Przy wzmożonym ruchu chroni kilka godzin, podczas snu pięknie pachnie całą noc, do rana.
Może pobrudzić ubranie.
Cena w Polsce to 6 zł za 50 ml 
Na pewno kupię inne warianty.

INCI:
Aqua, Isopropyl Palmitate, Aluminum Chlorohydrate, Methyl Glucose Sesquistearate,
Parfum, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, 
Polyglyceryl-4 Laurate, Sodium Hydroxide.

ISANA, Dezodorant Egzotyczny 24h
ISANA, Deospray Exotic 24h


Jak miło, że producent jest tu bardziej realny, już nie 48h a 24h,
co nie zmienia faktu, że nie zalecam próbować czy dezodorant faktycznie daje radę...

Egzotyki pod pachami jakoś tak zachciało mi się... ech
Ostatni raz się na taki zapach piszę, nie, nie, tragedii nie było,
ale tylej części ciała też mi raczej nie urwało.
Być może, z kociej ciekawości, kupię inny wariant.
Chroni kilka godzin, nie brudzi ubrania.
Cena ok 4 zł

INCI:
Butane, Propane, Alcohol Denat., Isobutane, Parfum, Isopropyl Myristate,
Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Limonene.

Biedronka, Isae 24h (wersja fioletowa)


Zawsze pod ręką, bo Biedronek ci u nas dostatek,
w dodatku tanio jak barszcz, 4 zł z groszem.

Wybrałam wersję fioletową bo wydawała mi się najbardziej świeżym zapachem,
i tu podobnie jak w przypadku kulkowej wanilii ochrona na kilka godzin
w czasie dnia, nocą do rana. Nie jest źle jak na taką cenę.
Chyba wypróbuję inne warianty.

INCI:
Aqua, Aluminum Chlorohydrate, Isopropyl Palmitate, Steareth-2, Ceteareth-12,
Parfum, Stearyl Alcohol, Ceteareth-20, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin,
Sodium Lactate, Allantoin, Distearyl Ether.

Żaden z powyższych dezodorantów nie jest "zielony",
ale o tym zielonym będzie oddzielnie :)

Tymczasem uciekam, pozdrawiam Was gorąco.
Angel

poniedziałek, 28 maja 2012

Kallos, SILKY Restructural Sine Spray - tanio i bogato...


Dwufazowy olejek regeneracyjny

Odżywczy, jedwabisty olejek regenerujący do włosów zniszczonych oraz suchych. Ułatwia rozczesywanie, a rozdwojonym końcówkom nadaje gładkość.

Natrafiłam na ten olejek przypadkiem, poszukując maski do włosów
z tej samej firmy, ale o masce innym razem…

Trzy czynniki sprawiły, że kupiłam w ciemno.
Po pierwsze, bardzo dobrze znana mi firma, miałam już kilka produktów,
i każdy z nich w pełni zadowolił moje włosy.

Po drugie, pojemność. Nie 15 ml, nie 30 a całe 80 ml produktu.

Po trzecie, cena. Całe 7,49 zł zapłaciłam (na Allegro, bo w sieci ceny
wahają się nawet do 20 zł).

Tanio, jak na markowy produkt do włosów…
Bogato, jeśli spojrzymy na ilość naturalnych wyciągów roślinnych…



Jeszcze jedna rzecz mnie przekonała - SPRAY, bardzo uprzyjemnia
aplikowanie olejku na włosy.

Początkowo zdziwiła mnie nieco rzadka, wodnista konsystencja.
Miałam wrażenie, że cały produkt składa się tylko z wody
z kilkoma kroplami jakiegoś olejku. Nie byłam pozytywnie nastawiona.

I jak to w życiu bywa, na niektóre miłości potrzeba czasu…

Okazało się, że struktura idealnie pasuje moim wymaganiom.
Nie jest za tłusto, nie jest za ciężko, nie jest za lepko.

Jest gładko, ślisko, lekko, miękko i błyszcząco.



Kallos SILKY to dwufazowa formuła, przed użyciem należy wstrząsnąć.
Bardzo szybko wraca do swojej wyjściowej formy.

Spryskujemy tylko włosy, w żadnym wypadku skórę głowy.
Po zmieszaniu obu płynów mamy mniej więcej coś takiego:








Ja stosuję go na umyte już włosy, ale zdarzało mi się
również na takie prawie suche, w obu przypadkach
włosy były miękkie i błyszczące, poza tym ma przyjemny,
świeży zapach, więc tym większa radość używania.

Mam długie włosy, dlatego zużywam tego produktu
w dużej ilości, ale i tak uważam, że jest wydajny.

Czy kupię ponownie?
TAK !
I to więcej niż jedno opakowanie…
Jak na produkt do włosów (gdzie to królują silikony i inne takie tam…)
skład jest bardzo interesujący. Nie spodziewałam się, że za taką cenę
dostanę olejek tak mocno wypełniony roślinnymi wyciągami…
Dla mnie znów odkrycie, kolejne jeśli chodzi o produkt firmy KALLOS.

Dla ciekawskich INCI:

1. Aqua

2. Cyclopentasiloxane - silikon lotny, po pewnym czasie wyparowuje samoistnie
z miejsca jego aplikacji. Cyclopentasiloxane jest polimerem opartym na organicznym krzemie i z racji swej lekkości stanowi doskonałą bazę dla kosmetyków do twarzy (kremy, balsamy, silikonowe bazy pod makijaż, podkłady). Równie często ów silikon lotny wykorzystuje się w produkcji kosmetyków do włosów.
Jest to silikon o niskiej lepkości, nietłusty – dzięki czemu nie obciąża włosów i nie powoduje powstawania zaskórników, nie jest komedogenny, czyli nie zatyka porów.


3. C11-12 - izoparafina C11-12. Baza produktu. Mieszanina olejów mineralnych.

4. Isoparaffin - izoparafina. Otrzymywane syntetycznie poprzez przeróbkę ropy naftowej. W kosmetykach znajduje zastosowanie jako rzadki lipid, lekko rozprowadzający się na skórze. Chroni przed szkodliwymi czynnikami środowiskowymi, nadaje połysk i zapobiega elektryzowaniu się włosów.

5. Paraffinum Liquidum - emolient. Olej pochodzący z przerobu ropy naftowej. Płynna parafina jest składnikiem bardzo często używanym w kosmetyce, jest lżejsza od swojej siostry wazeliny, mniej nabłyszcza skórę i się nie klei. Płynna parafina pozostawia skórę miękką i jedwabistą. Jest obojętna chemicznie i nie wywołuje podrażnień ani alergii. Sama w sobie nie ma żadnych wartości odżywczych, za to świetne natłuszczające i ochronne. W zależności od frakcji można wyróżnić parafinę lekką (legere, White Mineral Oil).

6. Polyquaternium-6 - środek kondycjonujący, ułatwiający rozczesywanie, zapobiega elektryzowaniu się włosów.

7. Fucus Vesiculosus - alga, morszczyn pęcherzykowaty, bogaty w jod i witaminę C oraz w składniki rozpuszczające zatory tworzone w tkance przez limfę (w przypadku kosmetyków do ciała). Ma działanie wygładzające.

8. Betula Alba - brzoza biała. Stosowana w kosmetyce jako składnik nadający skórze zdrowy wygląd, substancja lecząca podrażnienia, ułatwiająca gojenie ropiejących ran, działająca ściągająco, antyseptycznie, dezynfekująco. Polecana przy tłustej, zanieczyszczonej skórze, tłustych włosach, łupieżu. Używana w dezodorantach, wodach do twarzy (woda brzozowa) i włosów.

9. Calendula Officinalis - ekstrakt z nagietka , skuteczny jako środek przeciwzapalny, gojący i bakteriobójczy. Zawarta w roślinie karotenoida i triterpenom przyspiesza gojenie ran. Wspomaga zamykanie łusek włosowych.

10. Matricaria Recutita - rumianek pospolity. Zawiera olejek eteryczny, flawonoidy
i bisabolol - czynnik o bardzo silnych właściwościach kojących, łagodzących
i przeciwzapalnych. Łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń.

11. Althaea Officinalis - prawoślaz lekarski. Zawiera liczne substancje aktywne takie jak: skrobię, pektynę, sacharozę, flawonoidy, sole miedzi, cynku, żelaza, magnezu, manganu, boru, kobaltu oraz kwasy organiczne i garbniki. Ekstrakt ten otrzymuje się głównie z korzenia, który jest surowcem leczniczym. Korzenie te zawierają do 10% śluzów o odczynie kwaśnym.

12. Hamamelis Virginiana - Ekstrakt z oczaru wirginijskiego. Zawiera garbnik
i (elagotaniny i hamamelitany) oraz flawonoidy, kwas galusowy i elagowy, leukoantocyjanidy oraz saponiny. Wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne. Stosowany w preparatach do cer trądzikowych. Działa ściągająco, przyspiesza gojenie się ran, regeneruje, zamyka łuski włosów.

13. Hedera Helix - bluszcz pospolity. Substancje zawarte w bluszczu mają pozytywny wpływ na skórę, ponieważ chronią włókna kolagenu i elastyny przed wolnymi rodnikami, usprawniają krążenie limfy, wspomagają eliminowanie toksyn
i nadmiaru wody, dzięki czemu przeciwdziałają obrzękom i tworzeniu się cellulitu. Pomaga innym składnikom wnikać w skórę. Bluszcz zmiękcza skórę, dzięki czemu uzyskuje się szybki efekt jedwabistej gładkości.

14. Urtica Dioica - pokrzywa zwyczajna. Ekstrakt z liść pokrzywy bogaty jest przede wszystkim w sole mineralne (związki wapnia, magnezu żelaza, cynku, miedzi), witaminy (C, B2, B5), flawonoidy oraz kwas linolowy i kwas alfa-linolenowy. Sole mineralne wpływają na prawidłowy stan skóry, włosów i paznokci. Pokrzywa obecna jest w wielu preparatach kosmetycznych , które regenerują skórę twarzy, odmładzają. Polecana przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy, łupieżu, zapobiega łysieniu, regeneruje naskórek.

15. Salvia Officinalis - szałwia zwyczajna. Działanie ściągające, przeciwzapalne
i bakteriostatyczne. Wykazuje działanie przeciwłupieżowe. Znajduje zastosowanie
w kosmetykach przeznaczonych do cery tłustej, trądzikowej. W preparatach do włosów stosowany jako składnik przeciwłupieżowy oraz hamujący wypadanie włosów.

16. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz. Zamyka łuski.

17. Imidazolidinyl Urea - imidazolidyno mocznik. Substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu.

18. Methyl Chloroisothiazolinone - substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu.

19. CI 19140 - barwnik cytrynowożółty. Składnik mocno alergizujący. Najczęściej wywołuje alergie u osób, które nie tolerują aspiryny (kwas acetylosalicylowy)
lub są alergikami.

20. CI 61565 - barwnik zielony.

21. CI 60725 - barwnik fioletowy.

22. Parfum - substancje zapachowe.

niedziela, 27 maja 2012

PAT&RUB Face, Krem koloryzująco-nawilżający - lśniąco i lekko

Kremy koloryzujące są idealnym rozwiązaniem w letnie, naprawdę upalne dni.
Produkty te są lekkie, nie obciążają cery i nadają jej naturalny, zdrowy odcień.

Kiedy chcemy wyglądać dobrze a nie mamy ochoty na mocno kryjący podkład
w sukurs przychodzi krem koloryzujący z firmy PAT&RUB.





Kosmetyk naturalny, bez chemii, na wskroś nowoczesny.
Jest delikatnym makijażem, jednocześnie nawilża skórę i chroni przed starzeniem.
 Posiada sporą grupę składników aktywnych, które dbają o to, żeby skóra była zadbana.





Krem koloryzująco-nawilżający PAT&RUB został wyróżniony tytułem
„Najlepsze dla Urody 2011”.
Znalazł się w pierwszej 20 na 300 testowanych nowości kosmetycznych 2011 roku.

Byłam ogromnie ciekawa jego działania, gdyż do tej pory nie miałam szczęścia
do tego typu kosmetyków. Zawsze coś w nich było nie tak…
A ponieważ już kilka wytworów tej firmy wprawiło mnie w dziki zachwyt,
 miałam nadzieję, że i z tym będzie tak samo…





Nawet kartonowe opakowanie jest całkowicie ekologiczne.
Znajdziemy tu najważniejsze i najistotniejsze informacje.

Przede wszystkim to, że krem posiada naturalny filtr UVA i UVB,
który jednak jest zbyt mały, jak na krem używany podczas upału…



Plusem jest to, że krem posiada specjalny rodzaj pompki,
która nie dopuszcza powietrza do wnętrza opakowania.
To zamknięcie jest również minusem, gdyż mój egzemplarz
to wyjątkowo dziki stwór, który pluje podkładem jak mu się podoba…




KONSYSTENCJA kremu jest delikatna, kremowa, przyjemnie rozprowadzająca się.
Zapach jakby słodkawy, ale nie nachalny ani drażniący.
Można zauważyć maleńkie drobinki, to naturalne pigmenty i tlenki żelaza.



Kolor JASNY BEŻ tylko z pozoru wydaje się ciemny.
Po dokładnym rozsmarowaniu kolor stapia się z cerą.

Moje pierwsze spotkanie z tym kremem skończyło się niepowodzeniem.
Natychmiast wchłaniał się w suche partie twarzy i nie mogłam go równomiernie
rozetrzeć. I byłam wściekła, bo kolejny lekki krem koloryzujący
potencjalnie nadawał się do kosza.

Nie działał z mojej winy, kondycja cery pozostawiała wiele do życzenia.

Potem zaczęłam stosować oleje nawilżające, między innymi kokosowy.
Skóra twarzy wreszcie w każdym miejscu była tak samo nawilżona.

Drugie podejście do kremu PAT&RUB skończyło się sukcesem.



Jak możecie zauważyć efekt na skórze jest delikatny,
jednak wyraźnie zmienia ona swój odcień na bardziej złocisty,
można by rzecz - OLŚNIEWAJACY (za sprawą miki i spółki).

Jeśli mamy do ukrycia jakąś niedoskonałość zalecam użycie korektora.
Nie zakryjemy tym kremem piegów czy plamek od słońca,
ale dzięki temu specyfikowi twarz nabierze blasku,
cera wyda się wypoczęta a przy tym nawilżona i zabezpieczona przed starzeniem.

Nie jest to mój ideał, więc dalej będę poszukiwać tego jedynego,
w stu procentach zadowalającego mnie lekkiego i pielęgnującego podkładu,
(o ile takie coś w ogóle istnieje…),
nie mniej jednak zajmuje on wysoką pozycję na liście wypróbowanych już
przeze mnie kremów koloryzujących…

Moja koleżanka natomiast, która generalnie pierwszy raz zetknęła się
z produktami naturalnymi, jest bardzo zadowolona z tego „upiększacza”,
i jest to jeden z jej ulubionych kremów na dzień…
Świetnie nawilża, matuje buzię na cały dzień, nadaje lekkiego, złocistego koloru.

Tak więc to, czy będziecie zadowolone z tej propozycji PAT&RUB
zależy tylko i wyłącznie od stanu Waszej cery…


Produkt można nabyć w cenie 120 zł za pojemność 50 ml
(cena zbliżona do azjatyckich kremów BB).


MERLIN               PAT&RUB sklep         PAT&RUB FB - czasem można upolować zniżki



A czy Wy macie jakieś idealne kremy koloryzujące na upalne dni?



Dla ciekawskich INCI:

1. Aqua

2. Triticum Monococcum Seed Extract - ekstrakt z przenicy samopsza. Pszenica samopsza zawiera unikalny peptyd o silnych własnościach antyoksydacyjnych
i rewitalizujących skórę. Peptyd ten naśladuje działanie glutationu, enzymu, występującego naturalnie w naszych organizmach, który zwalcza wolne rodniki
oraz sprzyja eliminacji toksyn. Jest bogata w karotenoidy i witaminę A, białka, lipidy, witaminy z grupy B i minerały (żelazo, fosfor, potas, cynk, mangan),
które regenerują i nawilżają skórę suchą i odwodnioną.

3. Zinc Oxide -  barwnik, filtr przeciwsłoneczny, pochodzenia mineralnego.
UV-absorbent, substancja przeciwsłoneczna, filtrująca promieniowanie UVA i UVB, chroniąca przed poparzeniem słonecznym i przedwczesnym starzeniem skóry środek hamujący wydzielanie potu.

4. Caprylic/Capric Triglyceride - mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które
są zestryfikowane z gliceryną.
Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna
i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

5. Glyceryl Isostearate - Niejonowa substancja powierzchniowo czynna. Stabilna
w kwaśnym pH. Kompatybilna z twardą wodą, zawierającą głównie jony wapnia
i magnezu. Emolient tzw. Suchy.
Tworzy na powierzchni skóry warstwę okluzyjną.

6. Polyhydroxystearic Acid - kwas, emulgator wykorzystywany do stabilizacji produktu.

7. Propanodiol - nazwa chemiczna, nazwa zwyczajowa - Glikol propylenowy (PROPYLENE GLYCOL) - Humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące
poprzez obniżenie aktywności wody,
która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Substancja nawilżająca skórę.
Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.

8. Cetearyl Alcohol - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

9. Isoamyl Laurate - otrzymywany z pszenicy, orzecha kokosowego i oleju palmowego. Aprobowany przez ECOCERT do stosowania w kosmetykach naturalnych. Poprawia rozsmarowywalność, pozostawia jedwabiste uczucie na skórze.

10. Decyl Cocoate - emolient. Oleisty związek kwasów tłuszczu kokosowego
i alkoholu decylowego. Wytwarzany w całości pochodzących z oleju kokosowego. Szybko wchłaniany
przez skórę, nadaje jej matowy obraz.

11. Orbignya Oleifera Seed Oil - Olej z pestek owoców tropikalnego drzewa Babassu. Surowiec
 w składzie podobny do oleju kokosowego: większość stanowią w nim kwasy nasycone:
laurynowy (45%), mirystynowy (15%), poza tym zawiera ok. 16% kwasu oleinowego
i ok. 4% linolowego. Bogaty emolient, producenci surowca deklarują, że jako jeden
z nielicznych olejów nie nasila tendencji do tworzenia zaskórników (nie komedogenny).
Nawilża, odżywia i natłuszcza skórę.

12. Althaea Officinalis Root Extract - Korzeń prawoślazu lekarskiego, zawiera dużą ilość śluzu. Wytwarzany z niego ekstrakt wykorzystuje się w pielęgnacji podrażnionej skóry. Łagodzi podrażnienia, ułatwia gojenie ran, najczęściej spotkamy go
w kosmetykach po opalaniu.

13. Betaine - betaina jest składnikiem buraka cukrowego. Odkłada się w keratynie (białko strukturalne) włosów i skóry. Redukuje ładunki statyczne włosów, wiąże wilgoć. Silnie nawilża skórę.

14. Kaolin - jest glinką, która bardzo często występuje w naturze. Drobno zmielony kaolin stanowi bazę pudrów oraz służy jako transparentny, biały pigment. Pęcznieje
w wodzie i służy jako baza maseczek z glinki. Jest wykorzystywana w produkcji preparatów kosmetycznych przeznaczonych do pielęgnacji skóry suchej i delikatnej. Kaolin łagodnie oczyszcza i odżywia skórę, a jednocześnie działa odświeżająco. Likwiduje martwe komórki i stymuluje regenerację tkanek.

15. Glyceryl Stearate - stosowany w kosmetykach jako zmiękczacz. Nie działa szkodliwie,
ale u osób wrażliwych może wywołać podrażnienie. Naturalny emulgator.

16. Cetearyl Alcohol - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.
 
17. Mica - Łyszczyk minerał naturalny, który ze względu na swoją krystaliczną strukturę można rozwarstwić na cieniutkie płytki. Użyty w pudrach i preparatów
do Make-up łyszczyk nadaje im połysk. Powleczony dwutlenkiem tytanu daje pigmenty z efektem perłowego połysku. Optycznie wygładzając skórę ukrywając nierówności.

18. Titanium Dioxide - Pigmenty o perłowym połysku składające się z dwutlenku tytanu i łyszczyku. W kolorówce stosowany jako rozjaśniacz. W formie drobno zmielonej stosowany jako filtr UVA i UVB. Chroni przed przedwczesnym starzeniem
się skóry. 

19. Iron Oxides -  Tlenki żelaza są naturalnymi farbami mineralnymi, występują w gruntach typu siena lub umbra. W zależności od składu otrzymuje się pigmenty żółte, brązowe, czerwone lub czarne. Barwnik stosowany też w artykułach spożywczych.

20. Argania Spinosa Kernel Oil - olej arganowy, nazywany jest "płynnym złotem"
 i zaliczany do jednych z droższych olejów na świecie, głównie ze względu na jego ograniczoną dostępność (wyłącznie niewielkie tereny Maroko) oraz pracochłonny proces pozyskiwania.

Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6 i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli. Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek. 

Jest to olej o intensywnych własnościach antyoksydacyjnych, wynikających z wysokiej zawartości witaminy E oraz dodatkowo związków fenolowych w tym kwasu ferulowego i karotenoidów - w postaci żółtych ksantofili. Dzięki antyoksydantom,
olej chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi. 

Olej wykazuje również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu, wspomaga regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniają niedobory składników tłuszczowych w skórze, w tym cennych ceramidów stanowiących cement komórkowy. 

Dzięki temu olej wykazuje skuteczne działanie przeciwstarzeniowe, wpływając na odpowiednie nawodnienie, elastyczność, odżywienie i odnowę komórkową oraz złagodzenie procesów zapalnych. Reguluje pracę gruczołów łojowych.

Jest to olej polecany głównie w pielęgnacji cery dojrzałej, z oznakami starzenia,
przede wszystkim cery suchej i odwodnionej wymagającej regeneracji, regulacji
pracy gruczołów łojowych  i wzmocnienia bariery lipidowej oraz skóry podrażnionej
i zniszczonej np. działaniem słońca.

Olej arganowy polecany jest również w pielęgnacji włosów, zarówno do wcierania w skórę głowy, jak i do nacierania końcówek włosów w celu ochrony przed działaniem słońca oraz do pielęgnacji zniszczonej skóry rąk i paznokci.

21. Oriza Sativa (Rice) Bran Wax - Wosk z Otrębów Ryżu Siewnego – używany
w kosmetykach jako zagęszczacz i środek wiążący. Ma działanie antyoksydacyjne, łagodzące, nawilżające, odżywcze i regenerujące, wspomagając syntezę kolagenu ujędrnia skórę, chroni przed
promieniami UV.

22. Squalene - składnik aktywny otrzymywany z oliwy z oliwek. Ma postać bezbarwnego, bezzapachowego i transparentnego olejku, będącego naturalnym składnikiem ludzkiego sebum, czyli ochronnej warstewki łoju na powierzchni skóry. Skwalen to naturalne spoiwo międzykomórkowe naskórka. Z wiekiem niestety go ubywa. Antyoksydant.

23. Phytosterols - fitosterole – (sterole roślinne) są to związki przypominające budową cholesterol, które są składnikami błon komórek roślinnych. Pojawiają się
w kosmetykach przeznaczonych dla suchej cery – wzmacniają naturalną powłokę lipidową oraz zapobiegają utracie wody.

24. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco
i łagodząco na skórę i ewentualne stany zapalne na skórze.

25. Tocotrienol - najsilniejszy ze znanych antyutleniaczy, związek należący do rodziny witaminy E, który w 100% chroni komórki skóry przed „stresem oksydacyjnym” i skutecznie neutralizują wolne rodniki.

26. Glycerin – humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

27. Cetearyl Glucoside - substancja pochodzenia roślinnego, powierzchniowo czynna.
 W kosmetyce stosowana jako emulgator. Bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych.
 Poprawia konsystencję produktu.

28. Hydrogenated Palm Kernel Glycerides - (uwodornione glicerydy oleju palmowego - otrzymywane poprzez uwodornianie oleju kokosowego) - nadaje naturalną, kremową strukturę
oraz stabilizuje.

29. Hydrogenated Palm Glycerides -  emulgator, produkowany z tłuszczu roślinnego.Nadaje się do stabilizacji emulsji O / W. Stabilizuje właściwe skórze pH, działa jako środek utrzymujący wilgoć w skórze.

30. Stearic Acid - kwas stearynowy otrzymywany z naturalnych wosków, składnik konsystencjotwórczy, stabilizator emulsji. Ułatwia docieranie substancji aktywnych
w głębsze warstwy naskórka.

31. Pongamol - kompleks na bazie glicerynowego ekstraktu z nasion pongamii (Pongamia pinnata).
Roślinny filtr ochronny, chroni przed uszkodzeniami skóry promieniami UV.

32. Benzyl Alcohol - konserwant. Pochodzenia chemicznego. Syntetyczny alkohol otrzymywany
z ropy naftowej lub smoły węglowej. Najprostszy alkohol aromatyczny, występujący w postaci bezbarwnej, przejrzystej, oleistej cieczy, słabo rozpuszczalnej w wodzie. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Składnik stosowany najczęściej jako rozpuszczalnik lub zmywacz do farb i lakierów, jego estry używane są w perfumerii do kompozycji zapachowych.
Środek o działaniu lekko znieczulającym, w wysokich dawkach może podrażniać skórę.

33. Dehydroacetic Acid - Kwas dehydrooctowy. Posiada certyfikat EcoCert.
Identyczny
z naturalnym konserwant, dopuszczony przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne.

34. Xanthan Gum - guma ksantanowa – stabilizuje emulsje, zagęszcza kosmetyk, posiada właściwości żelujące. Otrzymywana metodami biotechnologicznymi przy udziale bakterii. Jest dobrze tolerowana przez skórę.

35. Bentonite - Glinka bentonitowa otrzymywana jest z odpowiednio wiekowego popiołu wulkanicznego, wydobywanego z głębi ziemi. Używana była i jest przez INDIAN jako wewnętrzne i zewnętrzne oczyszczanie organizmu. Medycyna naturalna potwierdza działanie jako silnie odtruwające, przeciwzapalne, przeciwbiegunkowe,
a także wydalające fale po napromieniowaniu. Wiąże metale, toksyny i środki narkotyczne, a następnie uwalnia od nich ludzki organizm.
W kosmetyce, stosowana zewnętrznie - działa wygładzająco, odtłuszczająco, pomaga oczyścić i zwęzić pory skóry.

36. Sodium Phytate - naturalny antyoksydant, działa przeciwzapalnie.

38. Parfum




wtorek, 22 maja 2012

Alverde, Olejek do włosów suchych i łamliwych - wiele możliwości

Alverde Haaröl Mandel Argan 



Alverde to marka niemiecka, produkująca naturalne kosmetyki, które nie zawierają konserwantów, barwników, sztucznych substancji zapachowych, emulgatorów PEG,
olejów mineralnych i silikonów.
I takie produkty uwielbiam…
bo NATURA wie, co dla Nas dobre…

A marka Alverde dba nie tylko o nasze ciała i zmysły, ale także i  portfel,
ponieważ ceny tych produktów są atrakcyjne nawet dla przeciętnego Kowalskiego…
po raz drugi - Uwielbiam!

Natrafiłam na te produkty całkiem przypadkiem (lubię takie PRZYPADKI
:)
Nie jadam zwykłego chleba, więc omijam piekarnie z daleka (ale przeskok ;P
Ale jakiś czas temu zostałam poproszona o kupno jednego bochenka,
więc podreptałam do najbliższej ciastkarnio-piekarni
(tortura dla osoby uzależnionej od cukru…)

Wchodzę do środka, a tam, we wnętrzu… specYjały niemieckie
I tak się z przemiłą Panią Sprzedającą zgadałam, że już dwa tygodnie później
kilka kosmetyków Alverde trafiło w moje ręce.
(Dla osób z Częstochowy - kosmetyki te znajdziecie na Al. NMP 7 w piekarni Borka)

Cud, miód i orzeszki - co tylko chcę i to taniej niż na Allegro
(moje drugie zamówienie ma już kolejne 6 pozycji…)

Na olejek z arganem zdecydowałam się od razu,
w końcu to najlepszy olej na ziemi…




Olej przeznaczony jest do skóry głowy i końcówek włosów,
ale jeśli spojrzycie na skład,
sami stwierdzicie, że to cudo można stosować także na inne części ciała,
z naciskiem na twarzyczkę oczywiście (olejek arganowy jest już na 3 miejscu).

Produkt można używać na wiele sposobów.

- Masaż skóry głowy po umyciu (1 pompka)
- Otulenie olejkiem samych końcówek włosów na mokro (1 do 2 pompek max)
- Całonocny okład na włosy (plus masaż skóry głowy) i poranne mycie (5 pompek)
- Osobiście najchętniej stosuję ten olejek na noc, na twarz (1 pompka)
Dobrze nawilża i rano skóra jest gładka w dotyku.



50 ml kosmetyku kupimy w cenie 2,95 euro.
Olej zamknięty jest w plastikowej buteleczce z pompką, co ułatwia aplikację.

Byłam zaskoczona zapachem… lekka, świeża cytrynka.
Woń szybko wietrzeje (co jest plusem, jeśli stosuje się na twarz).
Stosowany na włosy sprawia, że są bardziej nawilżone i miękkie.
Zbyt duża ilość nałożona na włosy może przetłuścić włosy, więc ostrożnie z dozowaniem.

Dla mnie produkt absolutnie godny uwagi (poczytaj skład niżej…)
Wspaniałe działanie, roślinność z upraw ekologicznych, bez śmieciowej chemii, nie testowany
na zwierzętach, całkowicie vegański. Chciałabym więcej takich produktów w polskich sklepach.




INCI:
1. Glycine Soja Oil - olej sojowy, tani w pozyskiwaniu, łagodny. Stosowany w kosmetyce
jako olej bazowy.

2. Caprylic/Capric Triglyceride - mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną.
Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna
i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

3. Argania Spinosa Oil - olej arganowy, nazywany jest "płynnym złotem" i zaliczany do jednych
z droższych olejów na świecie, głównie ze względu na jego ograniczoną dostępność (wyłącznie niewielkie tereny Maroko) oraz pracochłonny proces pozyskiwania.

Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6
i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli.
Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek.

Jest to olej o intensywnych własnościach antyoksydacyjnych, wynikających z wysokiej zawartości witaminy E oraz dodatkowo związków fenolowych w tym kwasu ferulowego i karotenoidów
- w postaci żółtych ksantofili. Dzięki antyoksydantom, olej chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi.

Olej wykazuje również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu, dzięki obecności fitosteroli,
w tym głównie spinasterolu. Skwalan i nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniają niedobory składników tłuszczowych w skórze, w tym cennych ceramidów stanowiących cement komórkowy.

Dzięki temu olej wykazuje skuteczne działanie przeciwstarzeniowe, wpływając na odpowiednie nawodnienie, elastyczność, odżywienie i odnowę komórkową oraz złagodzenie procesów zapalnych.

Zgodnie z badaniem z 2007r., olej arganowy wspomaga również regulację pracy gruczołów łojowych.

Jest to olej polecany głównie w pielęgnacji cery dojrzałej, z oznakami starzenia, przede wszystkim cery suchej i odwodnionej wymagającej regeneracji, regulacji pracy gruczołów łojowych
i wzmocnienia bariery lipidowej oraz skóry podrażnionej i zniszczonej np. działaniem słońca.

Olej arganowy polecany jest również w pielęgnacji włosów, zarówno do wcierania w skórę głowy,
jak i do nacierania końcówek włosów w celu ochrony przed działaniem słońca oraz do pielęgnacji zniszczonej skóry rąk i paznokci.

4. Juglans Regia Oil - Olej z orzecha włoskiego, bogaty w NNKT. Zaliczany do środków promieniochronnych o SPF 3-4.

5. Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej otrzymywany z dojrzałych nasion słodkiego migdałowca. Sprawia, że skóra staje się odżywiona i miękka. Ma lekko żółty kolor i orzechowy smak.
Migdał zawiera 80% kwasu olejowego (oleinowego), 15% kwasu linolowego, 3-5% kwasu palmitynowego, 20% białka, składniki mineralne takie jak: potas, wapń, żelazo, fosfor, magnez, witaminy: E, PP, z grupy B.
Natłuszcza, nawilża, chroni. Nie jest odporny na światło, więc należy trzymać go w ciemnym miejscu.

6. Arctium Lappa Extract - ekstrakt z łopianu większego.
Łopian jest używany w medycynie chilijskiej, chińskiej, indyjskiej, kanadyjskiej i rosyjskiej jako lekarstwo na nowotwory. Ziołolecznictwo ceni go jako doskonałe lekarstwo na trądzik i ezgemy. Uważa się że odnawia gładkość skóry i poprawia porost włosów.

7. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo,
ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

8. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco i łagodząco na skórę
i ewentualne stany zapalne na skórze.

9. Ascorbyl Palmitate – substancja czynna - lipofilowa pochodna witaminy C o zwiększonej stabilności
i zdolności wnikania w naskórek, działa wielokierunkowo: normalizuje keratynizację, rozjaśnia cerę
i zmniejsza przebarwienia, działa przeciwrodnikowo, regeneruje witaminę E w skórze,
witamina C jest również niezbędna w syntezie kolagenu.

10. Helianthus Annuus Seed Oil - olej słonecznikowy, jeden ze szczególnie korzystnych dla cery olejów, zawiera wysoki procent kwasu linolenowego. Nadaje się do każdego rodzaju skóry. Bywa używany jako olej bazowy, ale także jako składnik aktywny.

11. Parfum:

12. Limonene - składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

13. Citral - składnik kompozycji zapachowej z naturalnych olejków eterycznych.

14. Linalool - składnik kompozycji zapachowej z naturalnych olejków eterycznych.



15. Geraniol - składnik kompozycji zapachowej. Może uczulać. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.

16. Citronellol - składnik kompozycji zapachowej. Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych.