poniedziałek, 10 grudnia 2012

Zastęp kolorowych misiów na mleczno-jogurtowej kołderce

Innymi słowy - przyszła moja wygrana szminka od Belli :)
Sprawiłaś mi ogromną niespodziankę :***


WTEDY...po Twoim poście, poszłam na drugi dzień do sklepu,
zgodnie z wytycznymi - Biedronka - a tam ani widu, ani słychu o misiach...
Wielce rozżalona wyszłam z tego piekielnego przybytku jego Wysokości
miłościwie nam panującego KONSUMPCJONIZMU...

Jednak co się odwlecznie to nie uciecze... Misie wpadły dziś do mnie w odwiedziny.
Niespodziankę sprawiły mi ogromną a ja z tej radości wielkiej pochłonęłam je bez reszty...
Krótka to była wizyta ale bardzo satysfakcjonująca...


Gdyby ktoś chciał mi powiedzieć co to jest ta pastylka, to będę wdzięczna,
na opakowaniu nie pisze nic... co bym zrozumiała :D

Mam jeszcze dziś ochotę na jeden post... o olejku pachnącym jak ANGEL czy o przystojniakach?

Dziękuję Piękna za paczuszkę :*
Pozdrawiam
Angel

53 komentarze:

  1. Nieeeeeeeeeee! Masz ją!
    Ja kurna nigdzie nie mogę dorwać i już pewnie nie dorwę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałaś powiedzieć... MIAŁAŚ ją ;-D

      Ja też nie wiem, gdzie jest ta czekolada ale to dobry gift był, fajne połączenie smakowe :)

      Usuń
    2. Kurde no ... Coś Bella ściemnia z tą Biedronką :P

      Usuń
    3. Na opakowaniu logo Biedry nie widziałam :D

      Usuń
    4. Ona jest teraz dostępna w Biedronce :) A ja np. kupiłam ją wcześniej w Austrii. Także na pewno nie jest to czekolada produkowana jedynie dla Biedronki :)

      Usuń
    5. Ha! Właśnie koleżanka z pracy mi powiedziała, że u mniej są te czekolady :D :D Dziś ma bojowe zadanie zakupu :D :D
      Ale to do paczek dla dzieci :P bo ja raczej nie powinnam jeść :P

      Usuń
    6. nie mogę, nie powinna, dieta... daj spokój :)

      Usuń
    7. Ej no nic nie ściemniam ;-) Mieszkam prawie na wsi i u mnie Biedronka to centrum ;-) Tam jest wszystko!

      Ta pastylka... No właśnie miałam Ci napisać :) To jest chińska maseczka :) Zamówiłam na eBay! Dałam Ci na spróbowanie, ale nie ciesz się, bo wg mnie nie ma żadnych efektów. Ale w ramach ciekawostki przyrodniczej Ci to podsunęłam :)

      Bierzesz nakrętkę od wody, nalewasz tam trochę wody mineralnej, wkładasz ten krążek i za chwilę masz maseczkę w formie płata :)

      Usuń
    8. Miałyśmy podejrzenia... ;-D ale jednak prawda, czekomisie pojawiły się w Biedronce, u mnie z wielkim opóźnieniem. W dodatki czekolada nie ma loga Biedronki, co pierwszy raz widzę u nich... śpieszyli się przed świętami :)

      haha, ciekawostkę przyrodniczą na pewno obadam :) :* Dziękuję :)

      Usuń
  2. ahhhhhh misie... nie robi się takich rzeczy, rozpusta totalna a silnej woli brak, miałam się dietować, wytrwałam w postanowieniu 6 dni... koniec przykry jak zawsze w przypadku historii z dietą w tytule

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu trzeba zgrzeszyć :) Ja tam słowo DIETA wykreśliłam ze słownika :D

      Usuń
    2. niestety, po ciąży ze swojego słownika słowa dieta wykreślić nie mogę :/ a z wytrwaniem jeszcze gorzej :/ a do tego jeszcze święta w trakcie których nie mogę sie pohamować od jedzenia! los jest niesprawiedliwy

      Usuń
    3. Po Świętach przejdziesz na dietę :)

      Usuń
  3. Ja pierwszy raz widzę taką słodkość :) Mniam, mniam, mniam, mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powiadam CI - wypatruj jej w sklepie :)

      Usuń
  4. Jakie miśki!!! Bombastyczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Są malutkie i słodziutkie :)

      Usuń
  5. ta gumiczekolada to ZUUUOOO :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale że TY !!!!!! tu wlazłaś, to ja się dziwię ;DDDDDD

      Usuń
  6. Wszyscy mają ta czekoladę, tylko nie ja...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już nie mam a bardzo chciałbym znowu mieć :)

      Usuń
  7. Narobiłyście mi z Bellą na nią ochoty :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze nie moge jej nigdzie dorwać a tyle o niej słyszałam łeeee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych Biedronkach pojawiła się ze sporym opóźnieniem, dla niektórych beeee dla niektórych mniam :)

      Usuń
  9. Za żelkami nie przepadam, ale uwielbiam białą czekoladę:) Mogłabym ją nieustannie pochłaniać;) Idę sobie obrać mandarynki, bo narobiłaś mi ochoty na słodkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest czekolada dla Łasuchów Wybitnych :) a mandarynki to dobry, zdrowy zamiennik :)

      Usuń
  10. Też miałam... Była BOSKA ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pastylka do ręczniczek. Zalewa się wodą i mamy taką małą, wilgotną ściereczkę do przemycia sobie rąk albo twarzy - wynalazek azjatycki chyba ;)
    Ciekawa czekolada... M...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat jest maseczka :) Ma wycięte otwory na usta i oczy :) Ale chyba bardziej pasuje na chińskie twarze, bo na moją średnio ;-))

      Usuń
    2. A jakiś skład tego cudu jest gdzieś podany? :)

      Usuń
  12. A ja gratuluję wygranej i niespodzianki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrzę na zdjęcie i zastanawiam się, czy w ogóle pokusiłabym się na gryza. Żelków nie lubię. Białą czekoladę zjem od święta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to jest czekolada dla maniaków :) kocham żelki :) i kocham czeko :) No to wiesz... dla mnie tak wyglądaj RAJ :)

      Usuń
    2. Strasznie tam musi być.
      Już rozumiem, czemu niektórzy wolą piekiełko ;)

      Usuń
    3. Strasznie słodko, to na pewno :)

      Usuń
  14. Czekolada idealna dla mojego faceta- marzenie żelki plus biała czekolada :)) Ja żelek nie lubię, ale białą czekoaldę uwielbiam:))

    Przy okazji zapraszam serdecznie na duży konkurs świąteczny:) Do wygrania aż 6 zestawów kosmetyków:

    http://syllunia.blogspot.com/2012/12/swiateczna-niespodzianka.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy podobne gusta z Twoim Lubym :) No mówię, to czekolada dla ludzi o specyficznym upodobaniu do słodkości :)

      Usuń
  15. muszę to spróbować, pięknie wygląda ta czekoladka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj spróbuj :) Tka dla urozmaicenia :)

      Usuń
  16. a ja swoją czekoladkę z misiami zostawiłam u chłopaka i pewnie została już wszamana przez niego:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się nie mogła oprzeć :) Jest usprawiedliwiony :)

      Usuń
  17. Ta czekolada jest przepyszna , u nas już 3 tabliczki poszły w biodra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, może akurat nie posły w biodra tylko w piersi :)

      Usuń
  18. Gratuluję i to naprawdę czekolada?

    OdpowiedzUsuń
  19. Czekolada... mmmhhh... pycha....

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki