niedziela, 2 grudnia 2012

L`Biotica, Biovax Serum wzmacniające A+E - trzeba się było przekonać


Czasem jest tak, że ciężko ocenić obiektywnie jakiś kosmetyk,
ponieważ oceniamy go zazwyczaj przez pryzmat jakiegoś innego,
z którego byliśmy zadowoleni, porównania są nieuniknione,
ale czasem warto wymazać z pamięci doświadczenia,
i podejść do produktu zupełnie na nowo.
Ale nie powiem, żeby cała ta sztuka była łatwa.
Taki zabieg musiałam zastosować w przypadku Serum z L`Biotica.


Na początku nieustannie porównywałm go do
Avon, Advance Techniques, Daily Shine Dry End Serum
(Serum na zniszczone końcówki), którego najcześciej używałam
na suche włosy, żeby ujarzmić ich objętość po suszeniu suszarką.

Włosy nie były tłuste, ładnie błyszczały i pięknie pachniały.
Tak samo stosowałam L`Biotica, ale niestety, efekty były koszmarne.
Włosy po myciu i wysuszeniu wyglądały jak niemyte 2 tygodnie.
Moje niezadowolenie było wielkie…

Zmieniłam sposób użycia, skorygowałam podejście i oto olśnienie.
Serum okazało się całkiem przyjemnym w użyciu kosmetykiem.

Nałożone na wilgotne włosy nie powodował ich przetłuszczenia.
Końcówki było miękkie i o wiele łatwiej można było rozczesać kosmyki.
Po całkowitym wyschnięciu włosy były bardziej sypkie.
Moje zadowolenie z produktu wzrosło o 100%


Na pewno jeszcze do niego wrócę.




Serum zamknięte w wygodnym opakowaniu z pompką.
Pojemność 15 ml w cenie ok. 14 zł

Kosmetyk nie zawiera substancji drażniących takich jak:
- parabeny
- SLS (Sodium Lauryl Sulfate)
- SLES (Sodium Laureth Sulfate)
- glikol propylenowy

Efekt na włosach:
- zmniejszona łamliwość włosów
- naturalny połysk i gładkość
- nawilżenie i odżywienie
- zahamowanie rozdwojenia końcówek
- większa elastyczność i sprężystość
- włosy zdrowsze i mocniejsze

INCI:

1. Cyclomethicone - bezwonna i bezbarwana mieszanina silikonów która jest idealną bazą dla kosmetyków do pielęgnacji ciała. Nie ma żadnych właściwości nawilżających. Bardzo szybko wyparowuje. W połączeniu z innymi składnikami pozostawia uczucie jedwabistości na skórze.

2. Cyclopentasiloxane - silikon lotny, po pewnym czasie wyparowuje samoistnie
z miejsca jego aplikacji. Cyclopentasiloxane jest polimerem opartym na organicznym krzemie i z racji swej lekkości stanowi doskonałą bazę dla kosmetyków do twarzy (kremy, balsamy, silikonowe bazy pod makijaż, podkłady). Równie często ów silikon lotny wykorzystuje się w produkcji kosmetyków do włosów.
Jest to silikon o niskiej lepkości, nietłusty – dzięki czemu nie obciąża włosów i nie powoduje powstawania zaskórników, nie jest komedogenny, czyli nie zatyka porów.

3. Dimethiconol - niezwykle elastyczny polimer odporny na czynniki zewnętrzne. Silikon ten jest także wyjątkowo odporny na temperatury. Dzięki tej stabilności chroni skórę lub włosy przed szkodliwym wpływem czynników środowiskowych. Zapobiega odparowywaniu wody z powierzchni. Łatwo zmywalny łagodnymi srodkami myjącymi.

4. Amodimethicone - polimer silikonowy, pochodzenie chemiczne, działa natłuszczająco, nawilżająco i wygładzająco. Zapobiega elektryzowaniu się włosów, zwiększa trwałość koloru, nadaje połysk włosom.

5. Phenyl Trimethicone - trimetikon fenylowy jest pochodną krzemionki i silikonem często spotykanym w preparatach do pielęgnacji i stylizacji włosów. Środek przeciwpienny. Łatwo usuwalny za pomocą łagodnych środków myjących.

6. Isohexadecane - emollient suchy. Wpływa na poślizg kosmetyku, jego konsystencję i lepkość.

7. Polyisobutene - zagęszczacz, środek błonotwórczy.

8. Parfum - substancje zapachowe

9. Isopropyl Myristate - mirystynian izopropylu, substancja pochodzenia różnego, otrzymywana z kwasów tłuszczowych. Ma właściwości: nawilżające, natłuszczające, wygładzające, ochronne. W dużych stężeniach drażni skórę, błony śluzowe wywołując świąd.

10. Glycine Soja Oil - olej sojowy, tani w pozyskiwaniu, łagodny. Stosowany
w kosmetyce jako olej bazowy.

11. Carthamus Tinctorius Seed Oil - olej z krokosza barwierskiego (rośliny podobnej do ostu). Olej zawierający sporo kwasu linolenowego, dzięki czemu jest szczególnie korzystny dla skóry. Ma działanie odżywcze, regenerujące, przeciwzmarszczkowe. W kosmetyce stosowany głównie jako składnik aktywny.

12. Linoleic Acid - kwas linolenowy, jeden z kwasów tłuszczowych. Jest składnikiem tkanek zwierzęcych i roślinnych. W kosmetyce stosowany ze względu na skuteczne właściwości zatrzymujące wodę w skórze. Należy do niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), emolient, kluczowy składnik w syntezie ceramidu 1, warunkuje prawidłową budowę i dobre własności barierowe naskórka, wpływa na przebieg procesów zapalnych w skórze, normalizuje procesy keratynizacji, zmniejsza przebarwienia.

13. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra/włosy są elastyczne i dobrze nawilżone. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

14. Retinyl Palmitate - witamina A, odpowiedzialna za poziom nawilżenia włosów oraz ich odporność na łamanie. Dostarczana w odpowiedniej ilości wzmacnia włosy
i zabezpiecza je przed nadmierną utratą wilgoci.

15. Geraniol - składnik kompozycji zapachowej. Może uczulać.

19 komentarzy:

  1. widziałam je wielokrotnie, ale nigdy nie próbowałam, chyba jednak się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto przełamać przyzwyczajenie :) ja długie lata używałam tylko tego z Avonu... a tu proszę :)

      Usuń
  2. Ja też muszę się zaopatrzyć w jakieś serum zabezpieczające na końcówki, w zimie to ciągłe ocieranie o płaszcze, swetry i szaliki bardzo szkodzi włosom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, w zimie zwłaszcza końcówki powinny być zabezpieczone, ta pora strasznie maltretuje nasze włosy...

      Usuń
  3. Serum z Avonu na końcówki daję właśnie na wilgotne włosy, a raczej dawałam bo nie mam teraz do niego dostępu ;) Lubię je bardzo. Teraz dla odmiany mam olejek arganowy z Alverde, ale zapominam o nim ciągle...;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można je było stosować na wilgotne, i chyba tak zalecał nawet producent, ale ja zdecydowanie wolałam je na suche :) Teraz też kończę ten olejek z Alverde :)

      Usuń
    2. Co ja widzę? :D Moje oczy się nie męczą :P
      Zmiana na plus!

      Co do tego typu kosmetyków, to jakoś bardziej wolę dawać na wilgotne włosy. Rzadko czytam wytyczne producenta ;)

      Usuń
    3. Nudzi mi się :P

      Ja czytam, ale nie zawsze się stosuję, ciągle wypróbowując kosmetyk na wszelkie możliwe sposoby :) Czasem uda się wpaść na bardziej korzystne zastosowanie niż podaje producent na opakowaniu...

      Usuń
  4. No i dlaczego ja tego jeszcze nie spróbowałam? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale można się nad tym głębiej zastanowić :D

      Usuń
  5. Nie używałam, ale i mam inne włosy niż Ty więc obawiam się że u mnie mógłby się nie sprawdzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy mamy totalnie różne, więc lepiej nie eksperymentować :)

      Usuń
  6. Miałam i nawet lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie serum mogłoby mi się teraz przydać. Nie wiem dlaczego, ale im dłuższe mam włosy, tym one bardziej się puszą i są takie... rozwichrzone? Może poszukam takiego właśnie kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam takie samo wrażenie przed ścięciem włosów :) Im dłuższe włosy tym więcej trzeba się przykładać do odpowiedniej pielęgnacji... chwilowo mam spokój :)

      Usuń
  8. Też kiedyś używałam to serum z Avonu, ale teraz o wiele bardziej wolę z Biovaxa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto zamienić coś sprawdzonego na coś nowego :)

      Usuń
  9. I am regulаг reader, how are you еѵеrybody?
    Тhis parаgraрh posted at this websіte is in faсt fastidious.


    my blοg: payday loans

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki