środa, 7 listopada 2012

PAT&RUB, Ujędrniający balsam do biustu i dekoltu aby mieć JĘDRNY obiekt pożądania…


Hej hej Kobietki :)
Cały dzień dziś leje, może chociaż wrzucę Wam kilka słonecznych
zdjęć na poprawę humoru ;D SŁOŃCE istnieje, choć chwilowo go nie widać :/

PIERSI… symbol kobiecości, blisko 50 % zapytanych kobiet właśnie je
określiła jako najbardziej atrakcyjne w swoim ciele.

Każda kobieta 30+ w pełni zdaje sobie sprawę, że ciało w tym miejscu
nie jest już tak sprężyste jak 10 lat temu… grawitacja robi swoje…
plus wiele innych czynników. Zaczyna się więc okres WALKI o to,
by mimo upływu lat biust i dekolt nie zdradzał metrykalnego wieku.


foto: Joanna Sidorowicz

Zdrowy tryb życia, odpowiednia dieta i ćwiczenia na pewno w tej walce pomogą.
Ale co, jeśli trafi się taki leniuszek jak ja?
Wtedy to chociaż odpowiednio dobrane kosmetyki i pieczołowite wcieranie
mazideł powinno przynieść zadowalające rezultaty.



Ujędrniający balsam do biustu i dekoltu z pewnością jest jednym z tych
produktów, które o biust zadbają wzorcowo.
Nie ma opcji, żeby z takim składem nie ujędrnił skóry.
Mamy tu bowiem afrykańską dobroć w polskim opakowaniu… Kigelia Africana

A opakowanie bardzo porządne jest, choć mam zastrzeżenia…





Za cenę 140 zł dostajemy 100 ml balsamu, trochę jestem zawiedziona,
że w takiej dużej puszce nie kryje się o 50 ml produktu więcej.
Na puszce owej nie zauważyłam informacji o pochodzeniu papieru
użytego do produkcji opakowania, to nie jest ECO… z jednej strony,
z drugiej My możemy być ECO dając jej drugie życie,
choć grafika tej puszki mogłaby być bardziej minimalistyczna,
by komponować się z wystrojem wnętrz… samo logo by wystarczyło.
Skład można było sobie darować, mamy go również na drugim opakowaniu.
Więc nie wiem… był zamysł na drugie życie czy nie?

Balsam zabezpieczony jest przed dopływem powietrza pompką typu airless.





Bardzo to sobie cenię, to zapewnia wygodę w użyciu
oraz zapewnia stały dostęp do świeżego, niezwietrzałego produktu.
Brak przezroczystego paska z boku (jak to ma miejsce
w przypadku balsamów z innych linii) zmusza do zgaduj zgaduli,

ZGADNIJ KOTKU ILE MAM JESZCZE W ŚRODKU…
KONSYSTENCJA balsamu jest treściwa, jest gęsty ale lekki jednocześnie,

nie wchłania się w sekundzie, daje nam CZAS NA MASAŻ,
który jest niesamowicie ważnym elementem podstawowej pielęgnacji
tej właśnie okolicy naszego ciała (możemy kontrolować każdą zmianę).




BARWA I ZAPACH pochodzi ze składników zawartch w produkcie,

w dużej mierze od oleju konopnego, stąd kremowy kolor i bardzo delikatny,
korzenny zapach.

DZIAŁANIE
potwierdzone na biuście własnym - ujędrnia, wygładza, napina.
Dużego biustu nie postawi do góry jak u Pań w Playboyu,

ale sprawi, że biust ubrany w odpowiedni biustonosz będzie wyglądał

apetycznie, zdrowo i zdecydowanie bardzo kusząco,
co ucieszy osoby lubiące głębokie dekolty, czyli MNIE :>

Jest to kosmetyk który warto polecić,
dzięki niemu odkryłam, że rośliny naprawdę mają MOC,
szczególnie te Afrykańskie J i będę ich szukać w innych kosmetykach.

Pamiętajcie o dopieszczaniu swoich piersi,
dzięki takim zwykłym czynnościom jest duża szansa,
że każda zmiana, każdy guzek czy inne zgrubienie
ZOSTANIE WYKRYTE NA CZAS…
Balsam jest nie ważny, ważna jest systematyczna pielęgnacja,
masujcie się czym tam lubicie J


Macie jakieś ulubione kremy do biustu?


fot. Joanna Sidorowicz
INCI:



1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Camelia Sinensis Leaf Water - pochodząca z Chin woda z zielonej herbaty, bogata w polifenole, witaminę B i C oraz sole mineralne. Posiada wysoką aktywność antyoksyacyjną więc często używana jest w produktach anti-aging. Działa przeciwzapalnie, przeznaczona do skóry suchej i wrażliwej. Ze względu na zawarte polifenole woda działa fotoochronnie na skórę.


3. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną
do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

4. Kigelia Africana Extract - Kigelia Africana jest miejscowym drzewem Afryki Subsaharyjskiej i jest powszechnie znane jako Drzewo Kiełbasiane. Extrakt z Kigelia uzyskuje się z wyciągu unikalnych owoców o charakterystycznym kształcie kiełbasy.
Kigelia ma silne właściwości antyoxydacyjne i przeciwzapalne, ze względu na unikalne związki pochodne kwasu kofeinowego.
Właściwości: przeciwzapalne, antybakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe, antyoxydacyjne, ujędrniające, nawilżające, ale także przeciwnowotworowe.
Klinicznie udowodnione działanie poprawiające sprężystość skóry.

5. Decyl Cocoate - emolient. Oleisty związek kwasów tłuszczu kokosowego
i alkoholu decylowego. Wytwarzany w całości pochodzących z oleju kokosowego. Szybko wchłaniany przez skórę, nadaje jej matowy obraz.

6. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

7. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

8. Cannabis Sativa Seed Oil - rafinowany olej z nasion konopi siewnych.
Ma charakterystyczny, gorzki smak i korzenny zapach. Stosowany solo jest komedogenny, jako składnik w kosmetykach powoduje głęboką penetrację skóry, dzięki czemu ułatwia transport składników aktywnych. Wzmacnia odporność skóry, sprawia, że staje się miekka i sprężysta.

9. Persea Gratissima Oil – olej z avocado. Olej ten jest pozyskiwany z miąższu owoców.
Tłoczony na zimno zawiera wiele składników czynnych – witaminy, biotynę, mikroelementy.
Ma własności gojące, odżywcze, jak również chroni przed wpływem słońca, jednak tylko nieznacznie (SPF ca 2-4). Ma bardzo intensywny kolor.
W kosmetyce stosowany głównie w postaci rafinowanej jako składnik aktywny.
Jest luksusowym olejem kosmetycznym typu oleinowego i jest nazywany
olejem 7 witamin. Należy do olei nieschnących.

10. Hydrogenated Vegetable Oil - uwodorniony olej roślinny otrzymywany z oleju palmowego lub oleju kokosowego. Nadaje delikatną, kremową strukturę oraz stabilizuje kosmetyk.

11. Glyceryl Stearate - stosowany w kosmetykach jako zmiękczacz. Nie działa szkodliwie, ale u osób wrażliwych może wywołać podrażnienie.

12. Betaine - betaina jest składnikiem buraka cukrowego. Odkłada się w keratynie (białko strukturalne) włosów i skóry. Redukuje ładunki statyczne włosów, wiąże wilgoć. Silnie nawilża skórę.

13. Cetearyl Glucoside - substancja pochodzenia roślinnego, powierzchniowo czynna. W kosmetyce stosowana jako emulgator. Bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych. Poprawia konsystencję produktu.

14. Stearic Acid - kwas stearynowy otrzymywany z naturalnych wosków, składnik konsystencjotwórczy, stabilizator emulsji. Ułatwia docieranie substancji aktywnych
w głębsze warstwy naskórka.

15. Dehydroacetic Acid - konserwant pochodzenia chemicznego. Może wywołać reakcję alergiczną.

16. Benzyl Alcohol - konserwant. Pochodzenia chemicznego. Syntetyczny alkohol otrzymywany z ropy naftowej lub smoły węglowej. Najprostszy alkohol aromatyczny, występujący w postaci bezbarwnej, przejrzystej, oleistej cieczy, słabo rozpuszczalnej w wodzie. Substancja o lekko słodkawym, delikatnym, migdałowym zapachu. Składnik stosowany najczęściej jako rozpuszczalnik lub zmywacz do farb i lakierów, jego estry używane są w perfumerii do kompozycji zapachowych.
Środek o działaniu lekko znieczulającym, w wysokich dawkach może podrażniać skórę.

17. Sodium Phytate - naturalny antyoksydant, działa przeciwzapalnie.

18. Tocopherol – substancja czynna, antyoksydant. Witamina E działa kojąco
i łagodząco na skórę i ewentualne stany zapalne na  skórze. 

19. Beta-Sitosterol - β-sitosterol, popularny sterol roślinny, emolient, stabilizator emulsji. Strukturalnie podobny do cholesterolu, który jest składnikiem lipidów cementu międzykomórkowego warstwy rogowej skóry. Dzięki temu aplikowany
w formie kosmetyku ma zdolność wbudowywania się w naskórek - regeneruje cement międzykomórkowy, poprawia stan bariery naskórkowej.

20. Squalene - składnik aktywny otrzymywany z oliwy z oliwek. Ma postać bezbarwnego, bezzapachowego i transparentnego olejku, będącego naturalnym składnikiem ludzkiego sebum, czyli ochronnej warstewki łoju na powierzchni skóry. Skwalen to naturalne spoiwo międzykomórkowe naskórka. Z wiekiem niestety go ubywa. Antyoksydant.

21. Parfum - substancje zapachowe. 

86 komentarzy:

  1. Ja jestem upośledzona przez naturę i piersi brak :/
    Znaczy coś tam jest, ale pomiziać nie ma co :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kopa w dupkę chcesz? KAŻE PIERSI MAJĄ SWÓJ UROK :)
      Koniec, kropka.

      Usuń
    2. Ja swoich nie lubię. Nawet nie były w stanie mi dziecka wykarmić :/

      Usuń
    3. eee, ja nie mam małych, a też z karmieniem nie bardzo było, to nie od tego zależy :)moja kuzynka istna deska, a karmiła, aż huczało:D
      mnie się małe podobają ;)i przynajmniej nic nie obwiśnie :D

      Usuń
    4. To fakt :) Mam piersi jak moja mamuśka, a ona nadal ma sterczące :D

      Usuń
    5. Dokładnie, ilość i jakość pokarmu nie zależy od wielkości piersi ;) ja mam duże piersi, nawet bardzo ;) a z karmieniem miałam spore problemy :/

      Usuń
    6. I ja też powiadam Wam, wielkość biustu nie ma znaczenia... karmienie dziecka piersią siedzi w głowie, i to właśnie od tego dużo zależy, pomijając kwestie biologiczne.

      Usuń
    7. Jamapi, oszczędzisz na produkcie ;P Też mam rodzynki, ale w sumie im jestem starsza, tym bardziej się cieszę, że grawitacja nie ma za co "chwytać" ;P

      Usuń
    8. Dołączam do Klubu Małych Biustów :). Ale już się z tym pogodziłam, są małe i trudno :)).

      Piękne zdjęcia :)). Produkt wygląda świetnie, na pewno sprawdziłby się u mnie :)

      Usuń
    9. Dziękuję :) Widzę, że jesteście w przeważającej większości :)

      Usuń
    10. Ja też mam małe, ale bardzo je sobie cenię, mniejszy ciężar, mniejsze porcje kosmetyków, litościwsza grawitacja, same bonusy :)

      Usuń
    11. babkom się nie dogodzi za małe źle za duże źle - a mało która widzi że ma je po środku ;) ja u siebie powoli zaczynam widzieć działającą grawitacją bo piersi przez ostatnie 3 lata zwiększyły się o jeden rozmiar i skóra głupieje :/ a produkt ciekawy ale jakoś za takie specyfiki nei mogę się zabrać

      Usuń
    12. Pośrodku, czyli takie jak powinna :) Zgadza się, w przeważającej większości dopasowane są do całej reszty, trzeba to jeszcze zaakceptować :) Polecam jakikolwiek krem ujędrniający, nic tak nie wkurza jak mało jędrny zwis :D

      Usuń
  2. U mnie pomiziać byłoby co, ale potrzeba lupy ;)
    No, może aż tak źle nie jest, jednak grawitacja mi niegroźna na razie :D
    Z balsamów do biustu mam coś Eris.
    Skład?
    Nie czytałam, nie wnikałam... (wiem, muszę się nauczyć :D)
    Czy działa?
    Nie zastanawiałam się nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj baby baby... lupy nie trzeba, tylko sprawnej pary rąk :)
      Mogą być NIE WŁASNE :D
      Skład zawsze możesz podrzuć mi, choć to Eris...
      nie przewiduję rewelacji w składzie :D

      Usuń
    2. Niewłasne są... i nie narzekają :)
      Za to balsam się schował. Gdzieś go odłożyłam ostatnio i zdążyłam zapomnieć, gdzie mu nowe miejsce znalazłam :D
      Się znajdzie. Nie dziś, to jutro!

      Usuń
    3. ONY nie jest czerwony od tego ciągłego wspominania o nim? ;D LOL ale zdanie :D

      Usuń
    4. Ony wyluzowany :D
      I, by się nie stresować zbytnio, na bloga nie zerka ;)

      Usuń
  3. No ja też niewiele mam do ujędrniania, ale pocieszam się, że "małe jest piękne" :) Bardzo podoba mi się puszeczka( chyba!) w której schowany był krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :)
      Puszka jest bardzo fajna, choć przeszkadzają mi jej napisy,
      oczyma wyobraźni widzę czystą biel przełamaną logo firmy,
      pokusiłabym się wtedy o kilka sztuk :)

      Usuń
  4. Patrze i zazdraszczam... Biust co prawda jakiś tam mam. I podobno rozmiarowo wstydzić się nie muszę, ale... No zazdraszczam, no :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty, Kasia... Twoje są idealne :) więc to ja zazdraszczam :)

      Usuń
    2. Znaczy się znowu nam się tu robi kółko wzajemnej adoracji ;) hahaha

      Usuń
    3. Dobrze, że nie RÓŻAŃCOWE :D

      Usuń
  5. Ja to przy Tobie normalnie deska z minimalną wypukłością, ale polubiłam swój mały rozmiar. Żaden sport im nie straszny i pod tym względem są wygodne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, żeby taka kobieta jak ja uprawiała sport, trzeba naprawdę porządnej uprzęży, bo skaczące piersi to nic dobrego.

      Usuń
  6. poka cycki, poka cycki :-PPPPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia, na innej focie ;P przy innym poście ;D

      Usuń
  7. Pielęgnacja biustu jest zdecydowanie zbyt często pomijana, a to bardzo niedobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo niedobrze, biorąc pod uwagę, że codziennie 13 Polek umiera na raka piersi... za mało o nie dbamy.

      Usuń
  8. Mój biust jest słusznych rozmiarów i to nawet bardzo słusznych. Chciałabym by był mniejszy, ale już tak to jest, że i brak i nadmiar często doskwiera ;)
    Niestety ciąża i karmienie nie służą jędrności piersi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Punkt widzenia zależy od punktu patrzenia... z mojego punktu widzenia Twoje piersi są w bardzo dobrym rozmiarze, krągłe, seksowne, i mniejsze od moich, chciałabym mieć taki rozmiar, bo to byłoby dla mnie wygodne, nie mniej jednak musiałabym nieco schudnąć, by całokształt jako tako się prezentował... więc już niech będzie jak jest :D
      Jędrności na pewno służy masaż, więc ja się cieszę, jak krem nie wchłania się w trzy sekundy, mam czas by zatroszczyć się o biust :)

      Usuń
  9. przynajmniej u Ciebie jest co napinać :D a u mnie to nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piersi to nie penis, gdzie akurat wielkość ma znaczenie ;D Piersi mają być zdrowe, a żeby były zdrowe potrzebują regularnego macania :) czyt. codziennego nakładania kremu na biust ;D coby mieć stałą kontrolę nad wypukłościami :)

      Usuń
    2. Pozwolę sobie wtrącić, że nie samym macaniem człowiek żyje i że raz na rok przydałoby się usg :)

      Usuń
    3. Po to właśnie zlinkowałam stronę STATYSTYK RAKA PIERSI... usg raz na rok to podstawa :)

      Usuń
  10. Ostatnie zdjęcie, klasa! Mrau mrau :)

    Od wielu lat jestem wierna serum z Eveline, lubię i już :) Podoba mi się jak ujędrnia i wygładza. Nie ma bata aby sam kosmetyk w sobie zadziałał cuda więc w przypadku moich gabarytów posiłkuję sie dobrze dobraną uprzężą :D Panache Tango II uwielbiam ponad miarę! I chwała Brytyjczykom za rozmiarówkę i nie tylko.
    Do tego mieszany prysznic i dużo pieszczot :)

    O ile P&R zrobił na mnie dobre wrażenie to mam sporo zastrzeżeń i do ciała raczej już nic więcej nie kupię. Spodziewałam się więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki piękne :D

      Pojawia się już drugi raz pod dzisiejszym postem więc chyba sobie je wypróbuję. Dobrze dobrany stanik to skarb, mi niestety nic prócz Triumpha nie udało się dobrać dobrze... zazdroszczę angielskim babkom, one tam mają wybór, i ładne i funkcjonalne. Ile kosztuje w Anglii Panache Tango II? Patrzę teraz w net - ładne są...

      Z niecierpliwością czekam na recenzję :)

      Usuń
    2. Moja Kochana ale w Cz-wie można zajrzeć w dwa miejsca gdzie sobie dopasuje rozmiar, firmę i serię a potem kupujesz online :D

      Pokazywałam u siebie swoje Tango II jakiś czas temu.
      Nowe modele z Panache chodzą za ok.25-30 funtów ale często są rabaty/promocje itd. a stare modele lub kolory podstawowe dostaniesz za ok.15 funtów :)

      W razie potrzeby służę pomocą :)

      Usuń
    3. Mogłaś mi od razu napisać GDZIE TO :D

      15 funtów to nie wiele, w PL kosztują 160 zł... z tego co widziałam na jednej stronie. W razie czego więc będę pukać :)

      Usuń
    4. Jeden sklep to Fiszbinka a drugi jest w Alejach w bramie obok Jałowca, tam też można dostać Effuniaki- może akurat by Ci spasowały?

      Lubię zakupy na Brastop, bo często maja fajne okazje/obniżki i cenowo wtedy wypada za przysłowiowe grosze. Ostatnio jak robiłam tam zakupy to za 20 funtów można było kupić dwa takie same modele, coś w stylu 2 w cenie 1.
      Przyjaciółka brała ślub to zamawiałam Jej bieliznę na eBay i komplet wyszedł już z przesyłka za 18 funtów... także dużo atrakcyjniej niż w PL. Adore ma dobre ceny bo nie zdziera za bardzo, cenowo są do przełknięcia :)

      Usuń
    5. Muszę się zatem tam pomierzyć, z dokładną miarką będzie można kupić coś bez obaw przez internet.

      20 funtów za 2 staniki to bardzo fajna cena, sama bym się skusiła.
      Dziękuję za podanie namiarów :***********

      Usuń
  11. ja najbardziej lubię masować się rękoma ukochanego :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty to masz bufecik :) ja nawet nie testowałam tylko oddałam mojej Darii o podobnych gabarytach do twoich. Cudowny kremik na cudowny biuścik :) Fantasmagoryczna fota Angel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D Uwielbiam takie "pieszczotliwe" zwroty :D A Daria to jest kto? :) oj tam, trzeba było posmarować się kilka razy, efekt by był :) Dziękuję :*

      Usuń
    2. Daria to moja przyjaciółka z pracy i pomagierka w testowaniu... taki osobisty króliczek doświadczalny a japa jej się cieszy jak może popróbowac fajnych kosmetyków. Buziaki

      Usuń
    3. Myślałam, że siostra...
      ymmmm, fajnie mieć taką przyjaciółkę :)
      :*

      Usuń
  13. Ja używam serum z Eveline, ale zauważyłam, że efekty są krótkotrwałe.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudny stanik:) I jego zawartość również:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanik może i ładny ale niestety zupełnie niefunkcjonalny, ale co zrobić :)

      Usuń
  15. Grawitacja to pikuś, karmienie piersią to dopiero rozciągacz skóry:(

    Czy to opakowanie ma u dołu denko, które można odczepić? Może tak można sprawdzić, ile jeszcze kosmetyku zostało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie karmiłam... :)

      Ile kosmetyku zostało mniej więcej się czuje po wadze, im lżejsze opakowanie tym mniej :) Można jeszcze sprawdzać pod światło, ale czy ja mam się z tym gimnastykować? NIE :) Paseczek mógłby być, skoro w innych opakowaniach jest :)

      Usuń
    2. Twój biust prezentuje się świetnie, pozazdrościć:)
      A pasek mógłby być, a jak. Ja jak mam właśnie takie opakowania to radze sobie tym odczepianiem denka :)

      Usuń
    3. Dzięki :D

      Próbowałam i w tym... nie dałam rady :)

      Usuń
  16. Ostatnio cały czas pracuję na piersiach własnych i obcych i szczerze napisze, że mam już serdecznie dość ;/ Co do kosmetyku to faktycznie skład rewelacyjny, ale cena nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenę da się zbić :) Oj to niedobrze mieć w pracy takie przesilenie... może potrzebujesz wolnego dnia by naładować akumulatory :)

      Usuń
  17. pięknie eksponujesz swą kobiecość :> ja tak nie umiem :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takim ciałem jak Ty masz teraz to ja bym się TYLKO EKSPONOWAŁA :) Umiesz na pewno :)

      Usuń
  18. Kremy do biustu jak najbardziej, ale do tej marki nie mogę się przekonać. zdjęcia genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Skład podałam, może uda Ci się znaleźć coś podobnego, daj znać :)

      Usuń
  19. Masz się czym pochwalić Angel:)

    PS. Dopiero teraz przeczytam notkę :P

    OdpowiedzUsuń
  20. przydałby mi się, po karmieniu moje piersi wygladaja srednio,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrócą do formy przy odpowiedniej pielęgnacji :)

      Usuń
  21. o, jestem skuszona - mam ich krem antycellulitowy - dopiero zaczynam stosowanie wiec niewiele moge powiedziec oprocz pieknego, ziolowego zapachu i fajnej konsystencji.Mam nadzieje, ze bede zadowolona tak jak i Ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam, też mam :) Nie liczę na ubytek w udach ale jako balsam wygładzający się sprawdza :)

      Usuń
  22. najbardziej lubię serum do biustu Eveline:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że to zdecydowany blogowy faworyt :) MUSZĘ MIEĆ :)

      Usuń
  23. Z tym jest problem, jakoś nie mam przekonania do tego rodzaju kremów. Ale podoba mi się zdjęcie z konsystencją:) Super pomysł, dobrze, że liść się nie ugiął pod ciężarem - to też o czyś świadczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, żeby krem zawierał w sobie składniki ujędrniające skórę, marka nie ma znaczenia :) One naprawdę pomagają w walce o piękny biust :) trzeba tylko regularności :)

      Usuń
  24. Moje ulubione kosmetyki na jędrny biust to pompki i wyciskanie sztangi w leżeniu.

    Podoba mi się ostatnie zdjęcie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najlepsza, najzdrowsza i najszybciej przynosząca efekty metoda dbania o biust, jak zawsze Sabbath, najbardziej trafny wybór :)

      Dziękuję w imieniu Pani Fotograf :)

      Usuń
  25. Tak mi jeszcze przyszło do głowy, w temacie "okołociążowym", który zdominoał komentarze pod tym postem, że sporo kobiet odczuwa zawód po smarowaniu się oliwką przez całą ciążę. Chodzi o powstawanie rozstępów na piersiach czy brzuchu. Niestety, cząsteczki oliwek są zbyt duże, aby skutecznie nawilżać silnie rozciągającą się skórę, znacznie lepiej w takim przypadku sprawdzają się b. tłuste kremy. Nic tak nie pielęgnuje jak emulsja.
    A wiadomo - dobrze nawilżona skóra będzie miała mniej rozstępów, będzie jędrniejsza i mniej podatna na "chwytanie" łapek grawitacji ;)
    No, skończyłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze celne podsumowanie, dzięki Ola :*

      Usuń
  26. Ja używam serum z Eveline, ale zapycha mi skórę :/
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Większość jednak sobie chwali, więc wypróbuję, może mnie nie zapcha, może... :D

      Usuń
  27. śliczne zdjęcie - pokazałaś w piękny sposób subtelną kobiecość... prowadzisz super bloga z ciekawymi recenzjami...

    będę mi bardzo miło gościć ciebie w wolnej chwili na moim blogu... serdecznie zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi to słyszeć :) Zapraszam częściej :D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki