poniedziałek, 29 października 2012

Z pamiętnika Dziuni Zgryzuni - HALLOWEENowa randka

****************************************************************************
****************************************************************************
Dzień wiecznego szwędania 4528...

Powiedziałabym... "mam motyle w brzuchu",
gdybym jeszcze miała jakieś wnętrzności...

Umówiłam się na randkę, wreszcie, po 499 dniach postu,
jeden odważny się trafił, będziemy straszyć dzieciaki z cukierkami.
Strasznie ich nie lubię, chodzą stadami jak barany
i hałasują jak hieny nad padliną, i te makijaże, phi...

Nie to co mój, wybitny, nieziemski, arcypiękny...


Dwie godziny stania przed lustrem, ale cóż się dziwić,
jak się człek maluje ostatkiem palców, bo większość
zdążyła odpaść ze starości, a mama ostrzegała,
żeby nie stukać tych esów na komórce, bo to nadwyręża kości...

Nooooo, cienie pod oczami zakamuflowane,
kości policzkowe podkreślone, usteczka do całowania gotowe...
I odrobina Anioła, doskonale komponuje się
z lekko nadgryzionym zębem czasu, ciałem....

Oho... telefon...

Na godzinę przed wyjściem... podejrzane to...
Odbieram...


Tak?
yhmm...
yhmmm....
CO?!

Fuck !

Wiedziałam...
No i CHU...dy BYK w bombki strzelił, po randce...
Że niby noga mu odpadła... akurat... ciekawe która? ;D


****************************************************************************
****************************************************************************
A na poważnie...
Wszędzie ostatnio pojawiają się straszne makijaże, niektóre to prawdziwe działa sztuki...
Podziwiam i oglądam choć mnie samej jakoś w tym roku nie za bardzo się chce...
Ten makijaż powstał dzięki Sabbath, która skreśliła dziś pięknego posta na temat Halloween...


Powstawał prędko, co widać, bez zbędnych ceregieli zwanych "precyzją",
tylko i wyłącznie zabawa, i chęć sprawdzenia... a sprawdzenia CZEGO -
dowiecie się jutro :)
Pozdrawiam ciepło
Angel


30 komentarzy:

  1. wpis faktycznie w temacie....po pierwszych linijkach chciałam juz pisać...biedactwo...no ale skoro odpadla mu noga...nie jego wina...są jeszcze protezy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz... jakby to powiedzieć... niektórych CZŁONKÓW nie da się zastąpić ;D

      Usuń
  2. taki trochę dżokerowy :p
    trooooooszeczkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz ile ja mam lat... oh, sama nie pamiętam, ale KĄCIKI UST W GÓRĘ to ja już sobie muszę domalowywać, starość nie radość :>>>

      Usuń
    2. Jak się ma 377 lat to już się nie mówi głupot ;)

      Usuń
    3. gdyby te lata było jeszcze widać. W życiu bym nie pomyślała!

      Usuń
    4. Jakieś sto lat uczyłam się kamuflować niedoskonałości :)

      Usuń
  3. wow :D idealna charakteryzacja na halloween :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ideału to jej jeszcze daleko :) Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  4. Świetna charakteryzacja, ale opis wywarł na mnie lepsze wrażenie;) Ta historia jest przezabawna, zwłaszcza fragment o pisaniu esów na komórce;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia wymyślona w 5 minut tak jak i makijaż, nic specjalnego, ale miło mi, że Ci się podoba :)

      Usuń
  5. Fantastyczny. Usta genialnie przestrzenne, żywe, niejednoznaczne - lubieżne i ascetyczne zarazem. Świetnie, prostymi środkami zmieniona twarz przez złamanie kształtu brwi. Jesteś zupełnie... Inna, niż poprzednio. Brawo! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Żywe usta" oj Sabbath, nawet nie wiesz jakiś komplement memu martwemu od 377 lat sercu uczyniłaś ;D Gdyby nie Ty...
      :*

      Usuń
  6. I jeszcze - Helloween słuchałam. Tę konkretną płytę mam jeszcze na analogu. W sumie są w domu dwie - moja i mojego męża, który też był kiedyś największym heavy metalowcem na świecie. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ich kiedyś słuchałam, w czasach obecnych rzadko, ale od czasu do czasu... zwłaszcza w miesiącach październik/listopad :D
      Idealne połączenie... dwie metalowe dusze w jednym domu :)))) A kapela była?

      Usuń
  7. Genialna charakteryzacja :D bardzo, ale to bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do genialności nieco brakuje :) ale cieszę się, że Ci się spodobała ;)

      Usuń
  8. Wkręciłam się w historię, czekałam na fajerwerki, a tu noga odpadła...
    Pff, niech żałuje ;) Makijaż super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo sobie powtarzam, żeby nie upaść na duchu bardziej, bo bardziej jak teraz już się nie da ;) Cmok :*

      Usuń
  9. No, na jednym zdjęciu to nawet jesteś strasznie słodka... ale potem już się robi strasznie. Tak po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Dziunia Zgryzunia z natury jest słodka, zgryźliwa, wredna i zła robi się jak jest wkurzona :)

      Usuń
  10. ejj noczad super wyglądasz make up iście randkowy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umówisz się ze mną?? Po 500 dniach postu... wiesz... ;P

      Usuń
  11. Helloween! I od razu robi się bardziej klimatycznie :D Makijaż porażający - w dobrym tego słowa rozumieniu ;) Genialne połączenie Jokera z Krukiem w żeńskiej wersji - rewelacja :) To, plus historia = super rozrywka na zakończenie ciężkiego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze ze starymi włosami ;) Pasowały idealnie :)

      Usuń
  12. świetne ;D takiego nigdzie nie widziałam. gratuluję pomysłu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki piękne :) Zgryzunia się rumieni :D

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki