poniedziałek, 3 września 2012

Wyzwanie! 30 DNI DLA RZĘS

Witam po weekendzie :)

Mała przerwa od komputera była, bo inne rzeczy się robiło ;)
Kolejna ciekawa sesja za mną, a w tym tygodniu jeszcze dwie,
w których wystąpię jako modelka i jako fotograf, będzie ciekawie, mam nadzieję...
a efekty będzie można oglądać TUTAJ... dziś jeszcze fotki z soboty :)

W tym miesiącu, zachęcona przez Olę z bloga arsenicmakeup 
postanowiłam zabrać się za swoje rzęsy.


O szczegółach przeczytacie w tym poście.

Nigdy nie używałam olejku rycynowego dłużej niż ... hmmmm, dwa dni? Może trzy :)
Mam nadzieję, że teraz, wspólnymi siłami, damy radę przez 30 ;)
I co najważniejsze.... że efekty jakieś będą...

Na dzień dzisiejszy stan żołnierzy strzegących powiek prezentuje się tak:


DOBRA PRZESADZIŁAM z przybliżeniem :D

Z oddali nieco...


Jak żołnierze  śpią to wyglądają TAK:


Tylko niech mi nikt z plamek na oku nie wróży ;P

Serdecznie zachęcam do wzięcia udziału
w tejże jakże sensownej zabawie :)


Pozdrawiam
Angel

73 komentarze:

  1. Na razie będę obserwować... ale jak efekty zobaczę, to październik będzie miesiącem moich rzęs :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel jako królik doświadczalny :D no dobra :)
      Ja też nie wierzę w cuda ... a może powinnam ?
      Zobaczymy. Choć jak nie użyję tuszu to i tak nie będzie widać rzęs, bo ja proste mam :)

      Usuń
  2. Ja już jestem ciekawa efektu :) Ja we wrześniu też zaczynam dbać o rzęsy (pierwszy raz w życiu) i zaczęłam stosować kurację z alverde - zobaczę czy będą jakiekolwiek efekty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WŁAŚNIE! Słyszałam o niej... koniecznie daj znać jak się spisuje w użyciu :)

      Usuń
    2. chyba sobie zamówię, tak czy siak :)

      Usuń
  3. Ja też jestem bardzo ciekawa efektu, bo sama najdłużej wytrzymałam też 2 dni:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ;) Ale co... każdy tylko obserwuje i żadnego działania? Dziewczyny !!! ;D

      Usuń
  4. Ja mam teraz czas dla włosów ;) Efekty możesz zobaczyć na mim blogu:
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2012/09/my-hair_3.html
    Tak jak w powyższym komentarzu będę obserwować a jak efekty będą to sama zrobię sobie miesiąc dla rzęs ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie olejek rycynowy nie działa, L'Biotica też, jedynie pozostaje Revitalash :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też (zupełnie przypadkiem) rozpoczęłam wrzesień chęcią wzmocnienia rzęs i powrotem do L'biotici.
    Zobaczymy, jak mi nie pomoże to chyba skuszę się na jakies Revitacudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz :) Ale to dobrze, grunt to wyzwania :)
      Życzę zatem, żeby odżywka zadziałała jak sobie tego życzysz :))))

      Usuń
  7. Ja już biorę udział ;) Codziennie nawożę rzęsy Lbioticą i nareszcie są długie, gęste i nie wypadają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni zachwalają u innych klapa... muszę wypróbować tego specyfiku :)

      Usuń
  8. A ja właśnie niedawno skończyłam nawożenie rzęs Lbioticą ;) Niestety u mnie w przeciwieństwie do Iwetto nie odniosło to jakiegokolwiek rezultatu ;) Moje rzęsy to oporne twory ;) Trzymam kciuki za Twoje. Nie zapomnij pochwalić się efektem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziękuję, coby nie zapeszać :) Zrobię zdjęcie na pewno, porównamy :D
      I szkoda, że u Ciebie Lbiotica nie zadziałała... niezdyscyplinowanych żołnierzy posiadasz ;)

      Usuń
  9. Będę obserwować. Niestety nie wiem gdzie w Niemczech mogłabym olejek dostać .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co da się załatwić ;) Ale poobserwujmy efekty :)

      Usuń
  10. Powodzenia! Mam nadzieję, że kuracja przyniesie efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już chyba z miesiąc temu kupiłam olejek rycynowy z myślą o rzęsach. Tylko jakoś zebrać się nie mogę żeby się do tego zabrać. Może teraz mi się uda...

    OdpowiedzUsuń
  12. nie lubię olejku rycynowego na rzęsach, strasznie podrażnia mi oczy :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoje rzęsy i tak lepiej wygladaja od moich:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurcze świetna akcja, u mnie także kończy się do 3 dni używania olejku :) Trzymam mocno kciuki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dziękuję ;8 Sesja z tobą? Oj, chciałabym! ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z braku środków i chęci poprawienia sobie humoru, i co by z pustymi rękami z drogerii nie wyjść kupiłam odżywkę do rzęs i brwi z my secret. Zainwestowałam jedynie 8 zł i sprawuje się całkiem nieźle. Wygrzebałam z szuflady jakiś cieniuteńki pędzelek i nawoże moję rzęsiska też u nasady, bo szczoteczka nie zawsze tam dotrze:) olejku rycynowego też kiedyś używałam. Miałam nawet taki czas, że nie mogłam zasnąć, jeśli nie miałam go na rzęsach. Haha:p ale denerwowała mnie w nim lepkość i to, że spływał. Widocznie za dużo nakładałam, ale wmawiałam sobie, że im więcej tym szybciej i lepiej:p no nic, rozpisałam się. Polecam tego my secreta. Tania, a może nóż widelec sprawdzi się u Ciebie tak, jak u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam kiedyś o tej odżywce, ale w Częstochowie nie ma NATURY, zlikwidowali, co mnie strasznie smuci, ale jak przyjadę do Przemyśla to się za nią rozejrzę :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. powodzenia w zapuszczaniu rzęs :))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Powodzenia w kuracji. Ja od jakiegos czsu stosuje Revitalash i jak na razie cudownych efektow nie widzę:/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ok, ja jutro w takim razie też zaczynam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Może ja też się przyłączę :D? Fajny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  21. No dobra, to ja też postaram się do apteki wpaść i dołączyć do eksperymentu. Może na jesień nam rzęsiska takie urosną, że wiatr je będzie targał...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja niestety jeszcze nigdy nie pielęgnowałam rzęs. Myślę, że chyba należy im się to ode mnie i pomyślę nad jakąś kuracją dla nich :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Parę lat temu (byłam młoda, może z lat 15 a już myślałam o naturalnej pielęgnacji :)) używałam właśnie oleju rycynowego na rzęsy. Efekty mam do dzisiaj w postaci długich rzęs :) Myślę, że znowu zacznę nakładać olej na nie. Więc dołączam się do akcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko barć przykład :) Ja jeszcze żadnych efektów nie widzę ale wierzę, że będzie dobrze :D

      Usuń
  24. Generalnie prawie we wszystkim jestem systematyczna, ale z rzęsami idzie mi ciężko i też chyba najdłużej ze dwa tygodnie nakładałam coś regularnie... Tragedia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jak widzisz, nie tylko Ty masz z tym problem :) Trzeba się ogarnąć w tym temacie :D

      Usuń
  25. ja się zastanawiam nad kuracją olejkiem arganowym :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A skuszę się,bo ostatnio osłabiły mi się i rzęsy i brwi,a mam olejek w domu,więc zaraz poszukam szczoteczki i zacznę szczotkować rzęsy i brwi,mówisz 30 dni,ide na to,ciekawe czy wytrwam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dajmy im czas na regenerację :)

      Usuń
    2. otóż to:-)buziak P.s zazdroszczę,że jedziesz na spotkanie blogerek śląskich,ja sie spóźniłam:-(

      Usuń
    3. Szkoda, szkoda, ja żałuję bardzo, przydałaby się jakaś znajoma buźka :)

      Usuń
    4. następnym razem może się uda:-):*

      Usuń
  27. Rycynowego używam tylko na włosy, do rzęs brak mi cierpliwości;) Otagowałam Cię w tym poscie: http://kosmetyczne-pokusy.blogspot.com/2012/09/tag-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mogę powiedzieć tylko jedno... nie cierpię tego olejku :D
      Dziękuję za otagowanie :*

      Usuń
  28. przylaczylabym sie tylko brakuje mi wytrwalosci najlepiej by efekty byly widoczne na 2 dzien ;D ale moge chociaz sprobowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to trzeba próbować a nie tak poddawać się na Dzień Dobry ;)

      Usuń
  29. Świetne! Zapraszam Cię na mojego bloga:
    http://mystylemyeveryday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzięki za zabawny komentarz. Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak tam idzie smarowanie? Ja przyznaję bez bicia, że wczoraj wieczorem zapomniałam, więc nadrabiam dzisiaj - zanim nałożę makijaż i wsiąknę w dzień, dostały na śniadanie olej rycynowy... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nie całkiem nieźle, nie urosły ale stały się jakieś bardziej elastyczne i lepiej mi się tuszuje rzęsy, jak jak nie wychodzę to też nakładam na dzień troszkę :)

      Usuń
  32. Trzymam kciuki :*
    Dla mnie olejek rycynowy to zło i w życiu już nie nałożę go na rzęsy. Ogólnie mi nie służy, bo nie dość, że tani to prawie wszyscy ładują go jako bazę do szminek/błyszczyków a to dodatkowo zmusza mnie do szukania mazideł wolnych od niego albo w innych kombinacjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem CI, że jest całkiem w porządku, odkąd zamiast szczoteczką nakładam paluszkiem - nie ma porównania... ale o tym opowiem za dwa, trzy tygodnie :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki