niedziela, 16 września 2012

e.l.f. Studio High Definition Powder - odkrycie na nowo

Dzień płody - dwa posty ;P
O pudrze będzie, bo miałam opowiedzieć, obiecałam na FB :)


Puder stworzony do zadań specjalnych.
Przystosowany do nowoczesnych kamer i aparatów,
ma sprawiać, że cera będzie wyglądała nieskazitelnie.


Można go kupić poprzez sklepy internetowe, m. in. w ALLEDROGERIA.
Koszt około 35 zł za 8g, zaledwie 8g.

Opakowanie sprawia wrażenie profesjonalnego.
Osobiście mi się podoba, choć denerwują mnie odciski palców ;)
Ma też dobre zamykanie, które SŁYCHAĆ.

Duże sitko pozwala bez problemu dozować puder.
Ma za zadanie matowić i wygładzać.
Poza tym dość dobry skład (biorąc pod uwagę, że czasem w pudrach
mamy po 15, 20 składników… tu jest zaledwie DWA).

To tyle jeśli chodzi o parametry.






Naczytałam się i nasłuchałam mnóstwa pozytywnych opinii na jego temat.
Kiedy jednak puder wpadł już w moje ręce, efekt na twarzy mnie nie powalił.
Nie było żadnego WOW…

Było niezadowolenie, gderanie, marudzenie czyli NORMA u mnie ;)
I gdzie ten cud miód ja się pytam, który jest u inych babek?!

Produkt nałożony na twarz nie robił cudownego matu.
Nie było gładkiej twarzy, ot biały proszek który robił płaską buzię,
bez konturowania się nie obeszło, sam mat trwał tylko chwilę.

I już już miałam pisać rezencję obwieszczając swoje bolączki światu,
gdyby nie pewiem podkład i pewna mała zmiana w używaniu,
które przyniosły wreszcie taki efekt, że WOW wyrwało się z moich ust samo…

CO ROBIŁAM ŹLE?

Po 1.
Nakładałam na swoją suchą cerę podkłady matujące,
które szybko wysychały i matowiły skórę,
puder nie miał szans się zagruntować, nałożony na podkład matujący
pokrył twarz pyłkiem, powierzchownie, który za najdalej godzinę tworzył
na twarzy duży błysk… mat podkład + mat puder = walka skóry o poziom nawilżenia
czyli duża produkcja sebum.

Po 2.
Do nakładania pudru używałam pędzla… norma, która się nie sprawdza w tym wypadku.

CO ZMIENIŁAM?

Po 1.
Podkład, który nałożony na twarz nie wysycha, nie matuje, który jest morky
i którego trzeba przypudrować, koniecznie…

Po 2.
Na wilgotną od podkładu twarz nakładam puder. PUSZKIEM do tego przeznaczonym.
Stempluję miejsce w miejsce. Dociskając. Nie przejmując się nadmiarem.
Mając w nosie białe plamy. Czekam chwilę (najczęściej wykonując inne
makijażowe czynności). Po chwili sięgam po pędzel i usuwam to co się nie zagruntowało.

NO I JEST !
Matowa i gładka cera na kilka godzin. Bez walki o natłuszczanie powierzchni.
Owszem, czuję, że jestem pomalowana… ale to nic, ważne, że się nie świecę :D

Szalenie miło po kilku miesiącach używania kosmetyku odkryć go na nowo,
i bardzo miło zmienić o nim zdanie… na pozytywne oczywiście…

Jakie są WASZE ulubione pudry matujące w postaci sypkiej?



INCI:

1. Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer - elastomer silikonowy, poprawia własności sensoryczne preparatu, dając odczucia suchego, jedwabistego filmu na skórze. Absorbuje sebum, wygładza i matuje. Dodatkowo optycznie wygładza drobne zmarszczki. Może podrażniać cerę wrażliwą i naczyniową.

2. Silica - krzemionka, naturalny minerał, powszechnie stosowany jako składnik pudrów kosmetycznych. Nadaje skórze gładkość.

55 komentarzy:

  1. Od roku go kupuję i jakoś mi to nie wychodzi :D. Za każdym razem, gdy szukam pudru, zapominam o produktach ELFa, a przecież sobie dwa upatrzyłam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się naczytałam teraz o ryżowym z Marizy i Essence... i który wybrać ;D

      Usuń
    2. Mam z Essence i jakoś do końca nie jestem z niego zadowolona. Mam jego recenzję na blogu. Właśnie ten e.l.f i ryżowy z Marizy są na mojej liście, a może akurat któryś okaże się moim kwc.

      Usuń
    3. Niestety puder ryżowy z Marizy ryżowy do końca nie jest. Na pierwszym miejscu w składzie jest niestety talk :( Jeśli coś nazywamy pudrem ryżowym, to chyba powinno być ryżowe? Tak jak puder bambusowy z BU ma w swoim składzie sproszkowany bambus :)

      Usuń
    4. Milky chocolate - przeczytała właśnie recenzję, już mi przeszła ochota na Essence :)

      Usuń
    5. KasiaS1980 - powiem szczerze, że w skład się nie zagłębiałam, szkoda... cena była atrakcyjna i dużo pozytywnych opinii się pojawiło...

      Usuń
    6. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=47093

      Usuń
    7. polin - postanowiłam już go sobie darować :)

      Usuń
  2. o zapomnialam o nim totalnie. musze wygrzebac go. uzywalam go tak jak Ty (stempluje i omiatam):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważny 6 miesięcy od otwarcia, lepiej nie zapominać :) No więc właśnie, trzeba korzystać w różnych metod :)

      Usuń
  3. Zawsze mnie fascynują metody odkrywania nowych produktów. Ja zazwyczaj używam coś w określony sposób, ewentualnie nieco modyfikuję technikę, ale na coś takiego jak podmienienie podkładu w celu dopasowania go do pudru nie wpadłabym. W sumie pomysł świetny! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze jest czasem wypróbowywać różne techniki nakładania... w końcu odkryłam podkład i puder w pełni zgrany :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dusi mnie kaszel po każdym nałożeniu go na twarz... :/

      Usuń
  5. Polecam puder ryżowy z Coastal Scents i puder jedwabny z Silk Naturals. Teraz mam pudry Ben Nye, zobaczymy....Bardzo sobie chwalę czystą silicę, którą akurat ten puder posiada w bazie ale fajnie jest samej stworzyć pudrową mieszankę. Lubię gotowce ale ciągle szukam pewnych kosmetyków, które staną się idealne :) To jak, marzenie ściętej głowy :P

    Jak patrzę na własną kolorówkę oraz to, jak pewne produkty zachowują się na mojej skórze to czasami wątpię w pewne ogólne przeznaczenia. Na pewno lepiej u mnie spisują się podkłady nawilżające, na które właśnie puder nanoszony jest puszkiem ew. flat topem. Bajka :) Ogromną kwestię odgrywa nawilżenie skóry, niestety...
    Wróciłam na nowo do podkładu nawilżającego z Pharmaeris, który nie przestaje mnie zaskakiwać. Pozytywnie oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silk Naturals to chyba u nas nie dostępny :) Muszę się rozglądnąć za czymś co będę miała pod ręką... ale to jak będę wykańczać swoje pudry sypkie... a używam dwa, ten i z Glazel, a Glazel ma 30 g... :)
      Nie przejmuj się, ja też mam kilka kosmetyków w których ciągle przebieram i ciągle coś mi nie pasuje...

      A nie miałam nigdy, muszę poprosić o próbkę :)

      Usuń
  6. też go mam i sobie chwalę :D jedynym MINI minusem są drobinki, które dośc widać w świetle. Na szczescie sa nienachalne a subtelne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobinki? :D Muszę założyć okulary i się przyjrzeć :D

      Usuń
  7. chciałam go kupić, ale nie zrobiłam tego, ze względu na dimethicone :)mam tłustą cerę i muszę ostrożnie z silikonami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, trzeba zwracać na to uwagę... żeby sobie krzywdy nie zrobić :D

      Usuń
  8. Ja najbardziej chyba jednak lubię zwykłą skrobię:)
    Czy Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer ma właściwości zapychające pory? Nigdy nie miałam pudru z takim składem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie byłoby, gdyby ten silikon został zastąpiony naturalnym jedwabiem, który ma podobne właściwości wygładzające... Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer tworzy na powierzchni warstwę, która nie pozwala oddychać skórze a co za tym idzie, zapycha pory... bardzo dobrze, że nie miałaś kosmetyku z tym składnikiem :)

      Usuń
    2. Czyli unikać. Dziękuję za informację, ja jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o składy, a cały czas sobie obiecuję, że się w tej kwestii poprawię.

      Usuń
    3. Człowiek uczy się całe życie :)

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam z nim styczności, jak na razie jestem wierna bambusowi z BU :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ten puder mi nie służy, próbowałam go używać ale wywoływał duszności...

      Usuń
  10. bardzo się polubiliśmy z tym pudrem. Ratował moja świecącą się skórę wiele razy w okresie, kiedy miałam z nią ogromne problemy. Skończył się i jakoś nie mogłam się zebrać, żeby go zamowić. Zupełnie spontanicznie kupiłam ten z Essence i mam wrażenie, że jest nawet odrobinę lepszy od Elfa, przynajmniej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Essence składowo dużo gorszy... ale najważniejsze, że Ty jesteś zadowolona z efektu działania :)

      Usuń
  11. Chyba muszę go w końcu wypróbować. Choć ja z moją przetłuszczającą się strefą T jakoś po prostu nie umiem sobie radzić... Nawet zachwalany puder bambusowy z jedwabiem po prostu źle się u mnie sprawdza... :P Najlepszy jest dla mnie - o dziwo - Synergen... Ale ponieważ lubię sypańce, to ELFa pewnie też w końcu przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze świeceniem trudno jest sobie radzić, trzeba dużo nawilżać, żeby skóra nie chciała produkować tego sebum... generalnie dużo zależy od podkładu :)

      Usuń
  12. także go lubię i racja, z tłustszymi podkładami najlepiej się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie zwracałam na to uwagi :) ale jak się okazuje odpowiedni dobór to podstawa :)

      Usuń
  13. To co piszesz jest stanowczo zachęcające. Pytanie tylko czy się opłaca? Te 8 gram, na jak długo wystarcza? Myślisz, że jest wydajny?
    Pozdrawiam,
    Em

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo trudne pytanie... jedni malują się na co dzień, inni malują się co kilka dni a jeszcze inni w sobotę na imprezę... to zależy, jak często go używasz, ja używam naprzemiennie z innym dlatego mam go już długie miesiące....

      Usuń
  14. Generalnie wolę pudry w kamieniu. Jakoś łatwiej mi je stosować i nie ma problemu jak chcę je zabrać ze sobą. Z sypkich obecnie mam puder bambusowy z BU, ale średnio się u mnie sprawdził, mam wrażenie, że bieli mi skórę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam młodsza, to używałam tylko takich :) wygodnie... ale teraz główny puder nakładam w domu a do tego idealnie nadają się pudry sypkie... w kamieniu mam, ale tylko do poprawek :) Miłego dnia :)

      Usuń
  15. zostalas otagowana :)


    http://kittys-thought.blogspot.com/2012/09/zostaam-otagowana-7-faktow-o-mnie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  16. Zastanawiam się, czy powyższego pudru nie dałoby się zastąpić jakimś produktem z kolorówka.com? Są tam różne komponenty, w tym i silica, którą można wzbogacić pudrem ryżowym lub jedwabiem. I taniej wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to chyba będzie najlepsza opcja, zostawię sobie opakowanie i sama zrobię sobie kompozycję :) Dzięki za oświecenie :)

      Usuń
  17. Ja to mam puder z MySecret, ale jestem średnio zadowolona i kto wie? Może się kiedyś skuszę na ten z ELF :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im mniej składników tym lepiej :) w wypadku pudru :) Może też się skusisz na własną kompozycję :)

      Usuń
  18. Skrobia + Jedwab z Biochemii Urody :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja nigdy nie miałam do czynienia z produktami e.l.f Nawet nie wiem co mają w swojej ofercie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W opisie dodałam linka do angielskiej strony, możesz pobuszować :) sporo mają do zaoferowania :)

      Usuń
  20. Miałam i nie było efektu WOW... Może dlatego, że popełniałam taki błąd jak Ty. Tylko jak już dziada zużyłam i na nowo raczej nie chcę go odkrywać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) no właśnie... pewnie podkład nie skomponował się z pudrem, dlatego zabrakło WOWA ;) Ja też już go nie kupię, sama sobie skomponuję puder :)

      Usuń
  21. Chcę go wypróbować. Mi w sumie ten z My Secret styka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tego o którym wspominasz, jednak obstawiam, że Twój ma więcej w składzie, nie koniecznie fajnych rzeczy :)

      Usuń
  22. Mam go i jeste fajny,ale nie zachwyca mnie szczególnie,Angel nie masz problemu z nim przy zdjęciach,bo mi raz zrobił niespodziankę,na zdjęciu było widać go jak białą mąkę,np. przy oczach jak się go da w nadmiarze,w HD nie widać,a wychodzi skubaniec na fotach,nie tylko mi się to zdarzyło;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na fotach gładko wychodzi, pod warunkiem, że wtopi się w podkład :) ale w matujący podkład się nie wtopi, więc siedzi na skórze i go widać, poeksperymentuj z podkładami :)

      Usuń
  23. Jeszcze go nie miałam, chociaż kilka razy byłam o krok od kupienia :) Mam za to puder z Manhattanu, ten Soft Mat Loose Powder. Mam również Kryolan ten transparentny, ale jeszcze wyrabiam sobie o nim zdanie. Wstępnie mogę powiedzieć, że jest całkiem fajny.
    W zasadzie od kilku dni nie miałam nic na twarzy oprócz pielęgnacji - jeszcze się przyzwyczaję i nic już nie zmaluję =D Jakoś mi tak dobrze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałam Kryolana, jednak dłużej matowił Vichy Dermablend ... ale to też zależy od typu cery, u każdego inne kwiatki :)

      To tylko z korzyścią dla skóry :)

      Usuń
  24. Ja lubię Manhattan Powder Mat fluid, więcej nie potrzebuję nic, nawet pudru
    http://www.kosmetis.pl/pl/p/Manhattan-Powder-Mat-Make-Up-fluid-matujacy/693

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki