środa, 29 sierpnia 2012

PERFECTA SPA, Cukrowy peeling pomarańczowo-waniliowy - słodki ulepek


Peeling ten trafił do mnie z BlogBoxa w okolicach kwietnia, od Natalii.

Od tego momentu produkt ten permanentnie wywołuje u mnie olfaktoryczną rozkosz,
powodując, że oczy zamykają się same, głowa odchyla lekko do tyłu,
a przez umysł przetaczają się różnego rodzaju słodkie wizje… a to Świąt
Bożego Narodzenia z ogniem w kominku, prawdziwym drzewkiem i słodkimi
wypiekami spod rączki Mistrzyni Babci… a to jakaś plaża, szum wody, słońce
i ja na leżaku, w cieniu z pomarańczowym drinkiem w dłoni, a to jakieś odległe, egzotyczne SPA i powolny masaż całego ciała wykonany wielkimi, silnymi dłońmi jakiegoś boskiego mężczyzny…





Marzenia…
Ileż może dać zwykły peeling kupiony w drogerii za jakieś 15 zł…
Za całe 225 ml w dodatku. W tak prostym, poręcznym opakowaniu…

Który, o dziwo, jest bardziej naturalny, niż inne tego typu produkty stojące obok,
choć wcale się swą naturalnością nie popisuje na opakowaniu… w przeciwieństwie do co poniektórych, u których garstka naturalnych składników tonących w chemii czyni produkt wielce NATURALNYM :/ phi





Perfecta SPA pomarańczowo-waniliowa to jeden z tych słodkich ulepków,
które podbiły moje serce. I ciało. I zmysły !

Prawdziwa pomarańcza i naturalne olejki eteryczne potrafią poprawić humor
po najbardziej paskudnym dniu, taki peeling powinien być w każdej łazience.

Konsystencja peelingu jest idealna, dobroczynne składniki zatopione w parafinie
tworzą masę zbitą, ale łatwo dającą się nanieść na skórę. Masaż nie podrażnia,
choć ścieranie jest dość mocne... bo uwaga, muszę to napisać jasno i wyraźnie

PEELING STOSUJEMY NA SUCHĄ SKÓRĘ ...


Tak, tak, nie wydziwiam, nie wymyślam... takim samym peelingiem byłam
raczona w krakowskim SPA... pani masażystka nakładała cukrowy peeling na suchą skórę,

powoli, starannie masując ciało kawałek po kawału...
Czułam się jak słodka galaretka w cukrze.

Po masażu kazała jedynie opłukać się wodą.

Zmywamy cukier, pozostaje tłusta, chroniąca powłoczka, 

jej nadmiar wycieramy ręcznikiem, co zostaje?
Cudownie miękkie, pachnące ciało :)



O ile na twarzy nie toleruję parafiny, na ciele czasem pozwalam sobie jej użuć,
mimo swego niechlubnego pochodzenia ładnie otula skórę filmem,
dzięki czemu odparowywanie wody jest skutecznie zablokowane.




Ciało po kąpieli jest gładkie i lekko natłuszczone, nie ma potrzeby używać dodatkowych mazideł, co oszczędza Nasz czas.
W dodatku ten zapach pomarańczy na skórze…

Wydajność zależy od... wielkości naszego ciała :D
U mnie było to 5 masaży całej postury, całkiem dobrze uważam,
zwłaszcza, że produkt nie może stać wiecznie, mamy tylko 6 miesięcy
na zużycie od momentu otwarcia.

Z całą pewnością jest to kosmetyk godny polecenia,
wypróbujcie, chociaż jeden raz J

INCI:

1. Paraffinum Liquidum - emolient. Olej pochodzący z przerobu ropy naftowej. Płynna parafina jest składnikiem bardzo często używanym w kosmetyce, jest lżejsza od swojej siostry wazeliny, mniej nabłyszcza skórę i się nie klei. Płynna parafina pozostawia skórę miękką i jedwabistą. Jest obojętna chemicznie i nie wywołuje podrażnień ani alergii. Sama w sobie nie ma żadnych wartości odżywczych, za to świetne natłuszczające i ochronne. W zależności od frakcji można wyróżnić parafinę lekką (legere, White Mineral Oil).

2. Sucrose - sacharoza, cukier prosty, związek organiczny.

3. Silica - krzemionka, naturalny minerał, powszechnie stosowany jako składnik pudrów kosmetycznych. Nadaje skórze gładkość.

4.  PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - olej rycynowy w postaci chemicznie zmienionej, w zasadzie bez korzyści dla skóry.

5. Parfum - substancje zapachowe.

6. Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil -  olej otrzymywany z dojrzałych nasion słodkiego migdałowca. Sprawia, że skóra staje się odżywiona i miękka. Ma lekko żółty kolor i orzechowy smak.
Migdał zawiera 80% kwasu olejowego (oleinowego), 15% kwasu linolowego, 3-5% kwasu palmitynowego, 20% białka, składniki mineralne takie jak: potas, wapń, żelazo, fosfor, magnez, witaminy: E, PP, z grupy B.
Natłuszcza, nawilża, chroni. Nie jest odporny na światło, więc należy trzymać go
w ciemnym miejscu.

7. Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil - olejek ze skórki słodkiej pomarańczy.  Jest to bogate źródłem witaminy C, A i B a także wielu substancji odżywczych pochodzenia roślinnego, flawonoidów i enzymów. Delikatnie zwęża pory. Zapobiega powstawaniu zaskórników. Enzymy nadają skórze promienny wygląd, wyciąg stymuluje też produkcję kolagenu.

8. Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Wax - wosk ze skórki słodkiej pomarańczy, działa wygładzająco na skórę.

9. Hydrogenated Vegetable Oil - uwodorniony olej roślinny otrzymywany z oleju palmowego lub oleju kokosowego. Nadaje delikatną, kremową strukturę oraz stabilizuje kosmetyk.

10. Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract - wyciąg z niedojrzałych owoców kawy, nawilża, napina, wygładza.

11. Poliethylene - polietylen, substancja ścierająca, moc ścierająca zależy od wielkości cząsteczki.

12. Cl 73360 - syntetyczny barwnik kosmetyczny (Red 30 Lake)

13. Cl 77718 - barwnik kosmetyczny, talk, pospolity minerał z gromady krzemianów. Najczęściej stosowany jako absorbent oraz składnik matujący.

14. Cl 19140 - chemiczny barwnik kosmetyczny, odcień żółty.

15. Sodium Propylparaben - sól sodowa propyloparabenu, konserwant. Uniemożliwia rozwój bakterii.

16. Eugenol - naturalnie występujący w przyrodzie komponent olejków eterycznych, zapach goździkowo-waniliowy.

17. Cinnamal - naturalnie występujący w przyrodzie komponent olejków eterycznych, zapach cynamonowy.

18. D-Limonene - składnik kompozycji zapachowej. Zapach skórki cytrynowej. 

71 komentarzy:

  1. Mialam w innej wersji zapchowej i rowniez go uwielbialam

    OdpowiedzUsuń
  2. To coś dla mnie :D uwielbiam takie skrobaki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że zapach ładniejszy niż MARIZY :D

      Usuń
  3. może kiedyś, narazie w kolejce czekaj scruby z Pat&Rub :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ohoho... a one TAKIE WIELKIE SĄ :D to ja nie wiem, kiedy zdołasz wypróbować Perfectę ;)

      Usuń
    2. oj wielkie , mi jeden starcza na jakieś pół roku przy peelingowaniu się co tydzień.

      Usuń
    3. wierzę :) ten akurat produkt jest mega ekonomiczny :)

      Usuń
  4. nie miałam i jakoś zawsze mi on nie po drodze..

    OdpowiedzUsuń
  5. mam w szafce z 10 peelingów.. muszę szybciej zużywać xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peelingi się nie kolekcjonuje ;-) Trzymam kciuki za denko :D

      Usuń
  6. Z chęcia zerknę na niego w drogerii:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię zapach, z chęcią wracam do niego i do masła z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak masło pachnie tak samo jak ten peeling to się mocno uzależnię :D

      Usuń
  8. JA mam taki tylko ze czekoladowy i niestety u mnie nie chce drapać:( Ślizga się po skórze jak galareta a nie drapie (no może leciutko), a miałam takie nadzieje:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wejdź pod prysznic albo do wanny... weź troszkę na palce, rozmasuj to w dłoniach a potem przyłóż do ciała i zacznij masować, od stóp w górę, na sucho... będzie mocno... po całym masażu opłucz się wodą i wytrzyj ręcznikiem... odkryj swój peeling na nowo :)

      Usuń
    2. Dziękuję za rade :) Napewno skorzystam i zobacze- moze sie jednak przekonam do tych peelingow;)

      Usuń
  9. Używałam, lubię.. pewnie za jakiś czas kupię ponownie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooch, ja też niesamowicie kocham zapach tego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze cukrowego peelingu. ten już zapisuję na chciej-listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup koniecznie, zapach Cię powali na kolana :D

      Usuń
  12. ooo tak! wygląda świetnie, uwielbiam takie peelingi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mamy podobny gust w kwestii zdzieraków :)

      Usuń
  13. jeden z fajniejszych peelingów dostępnych na rynku:) ja go uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się... doskonały do masażu, można się poczuć jak w prawdziwym SPA :)

      Usuń
  14. To jeden z moich ulubionych cukrowych peelingów ;) Najbardziej lubię czekoladową wersję zapachową, chociaż ta też jest bardzo przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladową chyba miałam, tak mi się przypomniało... ale nie miałam kokosowej :)

      Usuń
  15. jakieś pół roku temu poniesiona na fali entuzjastycznych opinii na temat tego produktu postanowiłam wypróbować - dla mnie klapa :/ nie dość że szybko się rozpuszcza na wilgotnej skórze, tak że nie zdążę dobrze się "zetrzeć" to jeszcze pozostawia tą tłustą powłokę... blehhh już chyba wole te żele/ peelingi z joanny - moim zdaniem dają dużo lepszy efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie uzupełniłam post o istotną informację :) Dobry peeling cukrowy jest tak zbudowany, żeby podczas masażu nie używać wody :) Na suchej skórze cukier się nie rozpuszcza, można masować długo a intensywność jest wystarczająca, by pobudzić każdy milimetr masowanego ciała... i to się czuje jeszcze długo po zmyciu cukru ze skóry :)

      Joanna ma peelingi myjące... ten jest do masażu.

      Usuń
    2. O to nie wiedziałam ,że na suchą. Ja zawsze wchodzę do wanny trochę się zrelaksuję a potem dopiero peelinguje ;/

      Usuń
    3. A to spróbuj :) zobaczysz jak fajnie ciało się ożywia po takim masażu :) na mokrej skórze niewiele zdziałasz.

      Usuń
    4. fakt, też nie wiedziałam że powinno się wykonywać ten peeling na skórze suchej, tym bardziej, że wydaje mi się, że na opakowaniu producent pisał o skórze wilgotnej, ale nie jestem pewna. co do masażu chyba pozostanę wierna szczotce masującej. bo na te cukrowe zdzieracze tylko się denerwuję. i tak ja powiedzialam ta tłusta powłoka... blehhh

      Usuń
    5. Producenci czasem gówno wiedzą ;) Każdy ma swoje preferencje, szanuję :)

      Usuń
  16. będę musiała go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) Cudnie pachnąca kompozycja :)

      Usuń
  17. Peelingi do ciała właściwie zawsze stosuję na suchą skórę, ewentualnie minimalnie zwilżoną. Wtedy nawet z przeciętnego peelingu da się sporo wycisnąć :) Tego nie miałam, ale czuję się skuszona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze stosujesz :) Peelingi myjące można używać na zwilżoną, cukrowe w żadnym wypadku, cukier błyskawicznie się rozpuszcza i nie mamy nic z całego zabiegu peelingowania... kosmetyki trzeba umieć używać :)

      Usuń
  18. Uwielbiam tę serię, zapewne zrobię mały zapas jak pojawi się okazja. Mam ogromną słabość do peelingów cukrowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, choć dawno dawno temu używałam ich razem z wodą i wkurzałam się, że nie działają :D ot człowiek uczy się całe życie :D

      Usuń
  19. Mi ten zapach niestety nie odpowiadał :/ planuję w najbliższym czasie zrezygnować z gotowych peelingów do ciała. Mam nadzieję, że wykonanie peelingu kawowego mnie nie przerośnie i że domyję wannę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Why? Nie lubisz zapachu pomarańczy? To jeden z najbardziej lubianych i uniwersalnych zapachów na świecie :D A tutaj w dodatku jest naturalny, a nie jakiś tam sztuczny :) Peeling kawowy jest prosty do wykonania, bardzo go lubię :)

      Usuń
    2. Lubię cytrusowe zapachy, ale to połączenie pomarańcza-wanilia jakoś mnie do siebie nie przekonało. Aczkolwiek to, że po użyciu nie musiałam się już balsamować było wygodne :)

      Usuń
  20. Jak wykończę swoje obecne peelingi to się za nim rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dax Cosmetics powinno zagościć na blogerskich spotkaniach, mają fajne produkty a się nimi mocno nie chwalą ;D

      Usuń
  21. a mnie ten zapach nie zachwycił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam. ale ten nie był zbyt cytrusowy dla mojego nosa

      Usuń
  22. Miałam marcepanowy i mnie ta tłustość odrzucała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wytarci ręcznikiem niewiele tej tłustości zostaje na skórze a po jakimś czasie wszystko wnika w głąb :)

      Usuń
  23. Nie lubię za bardzo śliskiej skóry po peelingu na parafinie, ale ostatnio się przekonałam do tego bardziej po peelingu cukrowym z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamować się już nie trzeba, to wygoda :)

      Usuń
  24. Koniecznie muszę go wypróbować. Mam z tej serii kakaowe masło do ciała i uwielbiam je... wąchać :) Otwieram opakowanie i po prostu rozkoszuję się zapachem. Chociaż w użyciu też jest całkiem całkiem :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jakieś masło z Perfecty ale chyba mnie nie zachwyciło, bo zużyłam bez większej przyjemności, ale nie pamiętam jakie to było :) Ja mam podobnie z tym peelingiem, odkręcam, stawiam niedaleko laptopa a zapach przyjemnie unosi się w powietrzu :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  25. Również musze wypróbowac :) Zawsze pillingu używam pod prysznicem , teraz spróbuj na suche ciało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz pod prysznicem, bylebyś nie odkręcała wody :) i od stóp w górę, zawsze :)

      Usuń
  26. KOBIETKO!!! Przeczytałam pierwszy akapit i normalnie... sama już wiesz najlepiej ;) A jak doczytałam resztę to zapałałam żądzą posiadania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraźni podniosło się ciśnienie? dobrze, dobrze :) niech pracuje :) czas zaspokoić żądze :D

      Usuń
  27. świetny blog, bardzo ciekawy :)
    zapraszam do mnie: www.oluskka-makeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś go zakupię :) Lubię takie peelingi co czyszczą do zera i zostawiają skórę skrzypiącą, ale lubię też takie co zostawiają tą olejową powłokę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnorodność słowem gra u Ciebie pierwsze skrzypce :) I dobrze, bo raz potrzeba skóry zdartej do zera a raz już z odpowiednią pielęgnacją :)

      Usuń
  29. Trochę Daxa się boję, bo po ich maśle do ciała strasznie swędziała mnie skóra. Ale moja jest bardzo wybredna i mogę wyliczyć na palcach jednej ręki, co mnie nie podrażnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling ma dobry skład, myślę, że nie byłoby tu żadnych niespodzianek :)

      Usuń
  30. kocham peelingi wszelkiej masci ;D ale z tej firmy kupilam do kompletu masło i z niego juz nie bylam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, już też mam i to nie ta bajka :(

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki