poniedziałek, 13 sierpnia 2012

LAMINOWANIE WŁOSÓW czyli drugie podejście do żelatyny + ocet

Witajcie :)

Nie mogłam długo wytrzymać, dziś rano uzupełniałam poprzedni post o żelatynie,
a wieczorem znów przeszłam do działania.

Przed ponownym zalaminowaniem włosów postanowiłam je pofarbować.
Tym razem nałożyłam VENITĘ w kolorze BURGUNDA (NATURA, 7,29 zł)


Przepraszam za jakość zdjęć, ale późno już jest :D

Po spłukaniu farby nałożyłam ciepłą żelatynę z maseczką i zawinęłam włosy na godzinę.
Dziś nie mieszałam zbyt wielu składników, bo doszedł etap trzeci...

Trzecim etapem, po zmyciu żelatyny, jest płukanka octowa,
czyli woda + dwie łyżki octu winnego, co nam to daje?
Zamykamy łuskę, zmiękczamy włos, zatrzymujemy kolor farby, nadajemy blasku...


Włosy są cudownie błyszczące i miękkie.
Strasznie mi się podoba efekt puszystości (regularne fale trochę mi się znudziły,
zawsze miałam ulizane przy głowie a od ramion odstające loki,
teraz włosy uniesione są już od samej głowy,
wygląda to tak, jakbym miała natapirowane włosy, lub miała ich miliardy...
a tak naprawdę są one jedynie wysuszone suszarką i za wiele ich nie ma :D ....)


A co jeszcze zauważyłam, jeśli chodzi o żelatynę?
Włosy chłoną mi mniej... zapachów z zewnątrz :)

Ciekawi mnie jak będą wyglądały włosy bez suszenia suszarką,
ale to już  sprawdzę po przyjeździe do domu...

Ogromnie spodobało mi się wzbogacanie maski żelatyną,
bo jakby nie było to naturalny budulec, w dodatku tani jak barszcz...
Może przy szczególnie zniszczonych końcówkach nie spowoduje cudu,
ale efekty są i tak zadowalające.

Wiem, że przez weekend wiele z Was eksperymentowało... jak Wam poszło?

Dobrej nocy...
Angel

45 komentarzy:

  1. Melduje udany eksperyment i żelatyna zagości u mnie na stałe w pielęgnacji.
    Moje włosy po delikatnej dekoloryzacji i farbowaniu był nie do poznania, aż nie mogłam przestać ich macać ~~
    No i żelatyna przedłużyła świeżość moich włosów.
    PS.Zazdroszczę faktury włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, zdecydowanie świeżość zostaje przedłużona co i mnie również bardzo się podoba :) Super, że metoda się sprawdziła :)
      U mnie też będzie to stały element pielęgnacji :)
      Ps. Wszystkie są piękne :)

      Usuń
  2. Aniele, no czerwony Aniol z Ciebie doslownie! :) Piekne wlosy, tez mi sie podobaja bardzo. I ze same tak z siebie, bez zadnych urzadzen technicznych sie kreca fajnie, zazdroszcze! :) Ja jeszcze nie zrobilam zelatynowych eksperymentow, bo jezdze codziennie gdzies, ale jutro juz na pewno, zelatyna jest, wlosy przed myciem beda zrobione. :) Acha, piekne zdjecia, pewien ich szczegol (oprocz wlosow) bardzo przyklul ma uwage, ale nie powiem jaki. ;) Ciao bella. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwony jak diabli ;-D To, że są takie pofalowane i podatne okupione jest plątaniem i suchością, więc ja nie wiem czy to takie super fajne :) ale nie wolno narzekać a cieszyć się z tego co się ma :) A im ma się mniej włosów na głowie na starość tym bardziej cieszy każde udoskonalenie, które powoduje wrażenie OGROMU na głowie :) Kiedyś mi się coś takiego nie podobało ale teraz ten efekt mnie ogromnie zadowala, taka ruda kita lisia ;D

      Usuń
  3. idę po żelatynę !! ja pierdziu, ale masz dużo włosów <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dzisiaj zaprawiłam ocet ziolkami, mysle ze plukanka bedzie jak malowana, post tez sie pojawi jak przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, koniecznie... ja zamierzam zrobić olej z ziół, przede wszystkim z dziurawca, też będzie notka :)

      Usuń
  5. No kusisz strasznie tym laminowaniem :) chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje włoski wyglądały całkiem zdrowo, więc się nie dziwię, że się jeszcze nie skusiłaś :)

      Usuń
  6. Kurcze, dobrze, że ja nie mam problemowych włosów, bo te wszystkie zabiegi mnie przerażają :D.

    Uwielbiam takie fale :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co przerażać, to na początku wygląda groźnie, ale jak się już się raz zrobi to potem idzie jak z płatka :)

      Dziękuję :)

      Usuń
  7. Ciekawe jest to, że włosy chłoną mniej zapachów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zdziwiłam jak obniuchiwałam włosy po dwóch dniach, ale ciągle pachniały świeżo, co przy mojej porowatości cudem jest :)

      Usuń
  8. Strasznie podobaja mi się zdjęcia z tego posta :D A o masce z żelatyny czytam już drugi raz i zastanawiam się czy by jej nie wypróbować... Chyba się skuszę, bo efekty zachęcają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się podłączam, zdjęcia są świetne!

      Usuń
    2. A na prędce robione :) Dziękuję :* Daj znać jak już coś zdziałasz w temacie :D

      Usuń
    3. Simply, dziękuję pięknie :*

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Musiałam się "ukrywać" pod owłosieniem bo wieczorem już bez makijażu ;)

      Usuń
  10. Bogowie! Jakie zdjęcia! <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  11. no suszę sie przy łikendzie na tą żelatynę, tyle o niej słychać ze wsząd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Denerwują mnie literówki, sama ich nie znoszę ja je strzelam, ale czasem potrafią mnie rozbawić do łez :D
      Nie ususz się za bardzo :D CMOK !

      Usuń
  12. ostatnio na wielu blogach czytam o żelatynie, chyba i ja powinnam w kocu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny eksperyment, nie drogi, włosom nie zaszkodzi a może pomóc, więc raz warto wypróbować :) dla zaspokojenia swojej wiedzy :)

      Usuń
  13. ja dalej się wstrzymuję, boję się że zrobi mi puch, a ja wolę bardziej zdefiniowane loczki :) siostrze na prostych włoskach zrobimy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-D tutaj posiadanie siostry przynosi wymierne efekty widzę :) Na prostych włosach wychodzi ślicznie, widziałam u dziewczyn :)

      Usuń
  14. O rany, żelatynowo się zrobiło ostatnio na blogach ;) Chyba też spróbuję wolnej chwili, ale najpierw zapoznam się z Twoim wpisem o laminowaniu, bo widzę że mieszasz z jakąś maską. Śliczne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska z Alterry z granatem, właśnie mi się skończyła, więc nie wiem co będzie kolejne :) Generalnie najlepiej dodać taką maskę jaką się lubi :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  15. nie mogłam się skupić na włosach,jakże ognistych:)) Moją uwagę przyciągał piękny biust,oj Kobieto masz czym oddychać:)Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) duża jestem to i biust duży :) Pozdrawiam cieplutko :*

      Usuń
  16. Aguś jakieś niesamowite rzeczy znów czynisz :D
    Mnie się nie podoba efekt pudla, bo mam go na głowie po myciu i przy każdej wilgoci na dworze. Wolałabym Twoje piękne skręcone loki. :)
    Ale ważne iż jesteś zadowolona :D pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A troszkę trzeba powydziwiać :D
      Mi się podoba bo taka opcja pasuje mi do figury ;D
      cmok :*

      Usuń
  17. Merida Waleczna. *-* Chyba też spróbuję tego laminowania.

    OdpowiedzUsuń
  18. ale Ty masz burze wlosow - WOW!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jak wysuszę suszarką :) jak grzecznie zaplotę w warkocz to mizeria :D

      Usuń
  19. Ale czupryna :) Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łeee, czupryny to mają 15 latki :) robiłam niedawno sesję takiej i smutno mi było z powodu upływającego czasu... i ilości pozbytych już włosów... ech

      Usuń
  20. Przepiękne włosy. Sexownie wyszłaś na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki