poniedziałek, 27 sierpnia 2012

CZTERY PORY ROKU, ecodermine, Rozświetlający balsam do ciała - to powinno się rozchodzić jak EPIDEMIA


Nie tak dawno pisałam o moim brudzącym ulubieńcu brązującym do ciała
z serii CZTERY PORY ROKU… nie sądziłam, że ma on nowo narodzonego braciszka…

Balsam rozświetlający wpadł w moje ręce na spotkaniu krakowskich blogerek,
i to on własnie ogromnie mnie zaskoczył, odmiennie od VitaCeric, bo bardzo pozytywnie.


Linia ecodermine pozbawiona jest parabenów, silikonów, PEG-ów i sztucznych barwników. 95% balsamu to składniki naturalne, zapenia producent.

Balsam rozświetlający zawiera wyciąg z hibiskusa certyfikowany przez ECOCERT, oraz karotkę i kurkumę, fantastycznie działającą roślinę, którą mało który producent wykorzystuje, o ile mnie pamięć nie myli, nie miałam jeszcze nic co by ją zwierało.


Jak przystało na produkt rozświetlający, balsam posiada w sobie mikroskopije drobinki,
które widać dopiero przy dobrym świetle… bardzo delikatnie dodają skórze blasku.

Zapach nie spodoba się wszystkim, jest specyficzny, nosy przyzwyczajone do
chemicznych zapachów Dove, Nivea czy Garnier będą niezadowolone.
Dla mnie jest to zapach warzywno-owocowo-przyprawowy… natura nie zawsze pachnie fiołkami, ale da się lubić mimo to.

Dzięki zawartości olejku marchewkowego i karmelu balsam ma bardzo jasny, beżowy kolor, nałożony na ciało nie brudzi jak jego zapomniany prawie poprzednik.


Bardzo lekka, nieco wodnista konsystencja sprawia, że odrobina tego kosmetyku nałożona na ciało wnika w niego w ciągu kilku sekund, przez co produkt jest bardzo wydajny. Nie ma w nim silikonów, więc nie spodziewajcie się extra poślizgu, balsam znika pod skórą zostawiając jej powierzchnię niemal suchą.
Może nam się wydawać, że przez to nie nawilża na długo, jednak ciało jest zupełnie inne w dotyku niż przed nałożeniem balsamu.

A teraz pokażę Wam coś, co przyprawiło mnie o wielkie WOW na tym spotkaniu,
wewnętrznie sobie pokrzyczałam, żeby nie robić cyrku ;-)


WZÓR DO NAŚLADOWANIA PO PROSTU !!!

Widzicie jak wygląda INCI?

Proszę Państwa, to się nazywa KROK w DOBRYM KIERUNKU, niemal jak pierwszy krok na Księżycu Ś.P. Pana Armstronga. Już nie trzeba być orłem w dziedzinie chemii, żeby upewniać się podczas zakupu, że produkt ma naturalne składniki. Zostały one zaznaczone na zielono... chemiczna reszta widoczna jest gołym okiem.

Ja jestem na TAK !
TAK powinna wyglądać każda etykieta w kraju
J
Oczywiście zawsze jest nutka wątpliwości, czy aby na pewno nikt Nas nie oszukuje.
W przypadku Czterech Pór Roku nie ma takiej obawy, dokładna analiza pokazuje,
że niemal 99% tego co zaznaczył producent to PRAWDA.

Cieszy mnie, że firma, którą kojarzę jeszcze z wczesnej młodości, zmienia się na lepsze, uwzględnia wreszcie marudzenia wielu blogerek o pakowanie w kosmetyki składników naturalnych, a nie chemii, którą mamy już po dziurki w nosie.

Chcecie przeżyć jeszcze jedno wielkie WOW?
Proszę bardzo.
Wiele rodzimych firm wypuściło na rynek serie ECO.
Chyba najbardziej zszokowała mnie firma OCEANIC, której seria AA ECO swoimi cenami powala na kolana, totalna załamka…
Ceny maseł czy peelingów 50, 60 czy 70 zł…
To utwierdza klientki w przekonaniu, że ECO jest drogie…

NIE !

ECO nie jest drogie, nie musimy płacić za te kosmetyki 50 czy 100% więcej.
Dowiodła tego sieć Rossmann wprowadzając Alterrę, w 100% naturalną, dowiódł tego LIDL z serią SUHADA, krem z certyfikatem ECOCERT kosztuje ok. 10 zł, dowiodła tego
Biochemia Urody, 
ZróbSobieKrem czy Mazidła.
Kto na ECO zarobił więcej?? Oceanic AA ECO czy niemiecki Rossmann?
Znacie odpowiedź…

Na szczęście nie wszystkie polskie firmy windują ceny produktów naturalnych.
Znakomitym przykładem jest omawiany wyżej produkt.
Cena za
250 ml?
Niecałe 8 zł


INCI:

1. Aqua -  woda, rozpuszczalnik.

2. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

3. Glycerin - Naturalna gliceryna jest uzyskiwana przez zmydlanie tłuszczy roślinnych, głównie tłuszczu kokosowego. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże ilość wody niezbędną
do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry. Ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia nadmiernie wysuszoną. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka.

4. Glyceryl Stearate SE – emolient, działa jak smar na powierzchni skóry, nadaje jej gładkość i miękkość, łatwo się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Pochodzenie roślinne.

5. Caprylic/Capric Triglyceride -  mieszanina roślinnych kwasów tłuszczowych, zawierająca w sobie najlepsze własności oleju kokosowego i palmowego, które są zestryfikowane z gliceryną. Olej ten polecany jest do skóry wrażliwej, skłonnej do przesuszania. Substancja natłuszczająca, wygładzająca, zapewniająca prawidłową ochronę. Sprawia, że skóra jest miękka, elastyczna i gładka. Lipid ten posiada właściwości konserwujące.

6. Vitis Vinifera Oil -  olej z pestek winogron, bogaty w flawonoidy i silne antyoksydanty, jak również kwas linolenowy. Działa regenerująco i oczyszczająco, polecany dla każdego rodzaju cery. Częściej stosowany jako składnik aktywny.

7. Isopropyl Palmitate -  palmitynian izopropylu, ciekły wosk, emolient, nawilża, może powodować powstawanie zaskórników. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (zapobiega odparowywaniu wody).

8. Butyrospermum Parkii Butter - masło shea (karite, masłosz), ma działanie łagodzące (zawiera alantoinę), przyspiesza procesy gojenia, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, posiada naturalny filtr ochronny (SPF 3-4). Polecane dla skóry suchej, atopowej, nadwrażliwej. Masło shea stosowane jest zarówno jako składnik aktywny, jak i tłuszcz bazowy.

9. Daucus Carota Sativa Seed Oil - naturalny olejek marchewkowy. Zawiera między innymi karotenoidy, tokoferole, kwasy tłuszczowe. Nawilża, odmładza,
jest biologicznym filtrem słonecznym, regeneruje skórę po opalaniu, działa jak naturalny samoopalacz
.

10. Xanthan Gum -  guma ksantanowa – stabilizuje emulsje, zagęszcza kosmetyk, posiada właściwości żelujące. Otrzymywana metodami biotechnologicznymi przy udziale bakterii. Jest dobrze tolerowana przez skórę.

11. Ecodermine (Lactitol, Xylitol) - syntetyczne alkohole cukrowe. Używane
w wielu produktach zamiast cukru, jedyna dopuszczalna słodycz dla cukrzyków.
Wykazują dziłanie bakteriostatyczne, regulują pracę gruczołów łojowych, nawilżą.

12. Propylene Glycol - glikol propylenowy, humektant - zapobiega krystalizacji (wysychaniu) masy kosmetycznej przy ujściu butelki, tuby itp. Wspomaga działanie konserwujące poprzez obniżenie aktywności wody, która jest doskonałą pożywką dla drobnoustrojów. Substancja nawilżająca skórę.
Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora przenikania - ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry.

13. Curcuma Longa Root Extract - ekstrakt z kurkumy, dokładniej z kłączy ostryżu długiego. Silnie przeciwzapalna, polecana do skóry z problemami, trądziku, łuszczycy. Kurkuma ma właściwości przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne
i przeciwzapalne.

14. Hibiscus Sabdariffa Flower Extract - wyciąg z kwiatów hibiskusa. Od wielu stuleci hibiskus znajduje zastosowanie w ziołolecznictwie jako bogate źródło witaminy C. Nawilża, przeciwutlenia i odkaża. Dzięki zawartości śluzów świetnie sprawdza się jako składnik balsamów do bardzo suchej skóry. Ma działanie kojące i tonizujące. Dodaje skórze blasku. Jeśli znajdziemy go w produktach do włosów możemy być pewni, że te będą puszyste i połyskujące a także poprawi się ich grubość.

15. Phenoxyethanol - jest półsyntetycznym środkiem konserwującym, który staje się coraz powszechniej używany w kosmetykach naturalnych, jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów.

16. Dihydroxyacetone - naturalny czynnik z grupy węglowodanów. Powoduje zabarwienie warstwy rogowej naskórka, zapewniając efekt opalenizny.
Aprobowany przez ECOCERT do stosowania w kosmetykach naturalnych.

17. Caramel - karmel stanowi stężony roztwór podgrzanego do wysokiej temperatury cukru. Spożywany jako słodki przysmak, znajduje też zastosowanie jako naturalny barwnik w przemyśle spożywczym i kosmetycznym. Aprobowany przez ECOCERT do stosowania w kosmetykach naturalnych.

18. Potassium Sorbate - sól kwasu karboksylowego. Substancja konserwująca uniemożliwiająca rozwój mikroorganizmów w czasie używania produktu.

19. Sodium Benzoate - konserwant. Osoby ze skłonnością do alergii powinny unikać tego składnika. Uniemożliwia on rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu. Chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem).

20. Parfum - naturalne substancje zapachowe.

21. Tocopheryl Acetate – substancja aktywna, antyoksydant. Syntetyczna witamina E. Zwalcza wolne rodniki, wygładza zmarszczki, sprawia, że skóra jest elastyczna i dobrze nawilżona. Dla każdego typu skóry, ze wskazaniem dla cer dojrzałych i uszkodzonych słońcem. Działa hamująco na zapalenia i leczniczo, ale nieco mniej, niż czysta witamina E.

22. Citric Acid – kwas cytrynowy, wspomaga działanie ochronne antyoksydantów, używany jako zmiękczacz, środek konserwujący, przeciwutleniacz.

23. Calcium Sodium Borosilicate - borokrzemian sodowo-wapniowy, otrzymywany z jedwabiu, pozwala uzyskać efekt nabłyszczający, materiał stosowany jako środek wypełniający, głównie w kolorówce.

24. CI 77891 - Titanium dioxide, dwutlenek tytanu (biały), barwnik stosowany
w kosmetykach naturalnych.




67 komentarzy:

  1. Mam ten balsam ale to w tej starszej wersji, brzydka butelka i powiem jedno: śmierdzi niemiłosiernie i leży gdzieś tam pod wanną w łazience :D

    Fajne masz pomysły na zdjęcia, podobaja się bardzo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, wersji balsamu brązującego było kilka, mi właśnie zapach odpowiadał :) Może już wywal do kosza, niech nie rozkłada się pod tą wanną :)

      P.s. Dziękuję :)

      Usuń
  2. Słyszałam o tym balsamie i bardzo chciałabym go wypróbować, ale jakoś na razie w żadnej drogerii go nie widziałam.
    Też byłam i jestem pod wrażeniem tej nowej linii Czerech Pór Roku :) Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie słyszałam :) więc tym bardziej się cieszę, że forma pochwaliła się co ma dobrego na spotkaniu blogerek :) Zdecydowanie OBY TAK DALEJ :)

      Usuń
  3. ooo, super! bardzo fajny skład :) zamiast kupować niewiadomo jak drogie kosmetyki ECO 'renomowanych' firm, wolę kupić Alterrę lub Alverde :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, to jest dobra alternatywa, korzystajmy więc :)

      Usuń
  4. Oczywiście ,że lubimy :-).Natura jest napewno droższa od chemi ale niektóre firmy zdecydowanie przesadzają z cenami ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-D Alterra, Alverde, Noni Care, Suhada itp... pokazały, ze natura nie musi być droga... owszem, niektóre składniki są drogie, ale rozkładając produkt na wiele tysięcy tubek (w końcu jeden składnik to tylko niewielka część kosmetyku) można zrobić naturalne produkty za rozsądne pieniądze.

      ZróbSobieKrem czy Biochemia Urody też pokazują, że dobry krem nie kosztuje majątku :)

      Usuń
  5. Ale, że jak to Karotkę? :D:D:D

    Skład naprawdę super! Bardzo fajnie, że polskie firmy również zaczynają dbać o to, co wkładają do kosmetyków! Chętnie poszukam tego balsamu, bo bardzo mocno mnie zachęciłaś!

    No i dobre składniki na zielono, to totalna rewelka dla laików! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karotki fajne są ;-D

      Polecam jeszcze z dodatkiem jabłka, jeśli lubisz nasze polskie owoce :)

      Tak, etykieta podoba mi się najbardziej :)

      Usuń
    2. Pewnie, że fajne! :D

      Mam tyle smarowideł, że z jabłkiem się chwileczkę wstrzymam, ale rozświetlający porwałam już dzisiaj! Dla Karotki i dla rozświetlenia, bo takiego, to akurat nie mam w zbiorach... ;)))

      Usuń
  6. Cóż za miła odmiana w podejściu do świadomego klienta, w odróżnieniu od firm, które utknęły w średniowieczu z przekonaniem, że plebs czytać nie umie. Ujęli mnie tym składem z wyszczególnionymi konserwantami.
    Na pewno zwrócę uwagę w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. LOL :D
      Prawda? A my już dawno nauczone czytania a nawet czytania ze zrozumieniem ;D

      Moje serce też urosło, marudzenie na blogach MA SENS :D

      Usuń
    2. Oj, ma.
      Nie wiem zresztą, czy nie strzelam sobie w kolano swoim marudzeniem malkontenta - jeśli w przyszłości zechcę robić kosmetyki na sprzedaż, wazelina i kit nie przejdą ;P

      Usuń
    3. Nie martw się na zapas - wiele osób nie zwraca na to uwagi, a nawet jeśli to im to zupełnie nie przeszkadza :)

      Usuń
    4. UFF :P
      Braki w wiedzy będą zawsze, ale mam wrażenie, czy też może nadzieję, że świadomość konsumentów się trochę zmienia ostatnio. Choć nadal widzę, że "bycie eko" jest postrzegane jako "bycie trendy" oraz "bycie bardzo bogatym, znudzonym człowiekiem, który nie wie co to walka z szarą codziennością w Polsce dotkniętej kryzysem". Wszystko na odwrót.

      Usuń
    5. :D bycie bardzo bogatym człowiekiem powiadasz... OBALAM ! :D

      raczej odwrotnie :) z korzyścią dla skóry :)

      Usuń
  7. Będę pamiętała o nim, jak spotkam to kupię, mazideł do ciała nigdy za wiele, dużo tego zużywam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudenko! Zakoduje w pamieci i zakupie przy nastepnej wizycie. :) Piekna fotka balsamu na listku. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Listę sobie zrób na papierze :-)
      Wypróbować zawsze warto :D

      Usuń
  9. szukam jakiegoś balsamu fajnie rozświetlającego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy czy chcesz widoczny efekt, czy naprawdę BARDZO SUBTELNY, bo jeśli ten drugi to ten balsam jest jak znalazł :)

      Usuń
  10. Jeszcze nigdy nie słyszałam o kosmetykach Cztery Pory Roku. Muszę poszukać ich po sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj są gdzieś na dolnych półkach, przy samej podłodze ;) Nie płacą krocia, tak jak popularne firmy za wystawianie ich na wysokości wzroku.

      Usuń
    2. A bo to tylko stare Widźmy kojarzą ;-D
      Rossmann - najniższa półka, jak napisały Majteczki :)

      Usuń
    3. Na tej najniższej półce czasem nawet za 4 zł można kupić balsam, jak sa promocje :)

      Usuń
  11. Lubię tę firmę i widzę, że zmieniają się na PLUS.

    Mam w swoich zasobach kilka kosmetyków z PharmaCF i mam nadzieję, że będzie lepsza dostępność:)

    Może uda mi się zakupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby są, w osiedlowych drogeriach, w Rossmannie na dolnej półce, trzeba się schylać, ale warto, bo wtedy płaci się za produkt a nie za reklamę :)

      Usuń
    2. Ja znalazłam je dzisiaj w Realu, więc od razu porwałam tą wersję rozświetlającą! :)

      Usuń
  12. Oko mi zbielało. Czyżby wreszcie ktoś kto umie czytać i słuchać czego pragną konsumentki???? Rewelacja! Do tego stopnia że mimo iż mam dwa masła, kilka olejków i ze trzy balsamy do ciała, chyba kupie i ten. A możesz rozwinąć temat "brudzenia"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że trzeba silnie zaznaczać swoje zdanie i ktoś w końcu posłucha :) Jabłkowy ma fajny zapach a podobnoż jest jeszcze seria wyszczuplająca :) Poprzedni balsam brudził, ten nie... wchłania się do cna.

      Usuń
  13. świetny pomysł i brawo dla firmy za etykietę! co do produktów eco prawdą jest że nie muszą być one drogie, myślę że nasze społeczeństwo już się o tym w mniejszym czy większym stopniu ale jednak przekonało;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo ! Na stojąco nawet :)
      Na pewno przekonały się internautki masowo robiące zakupy na stronach z półproduktami...
      Ale jeszcze cała rzesza kobiet myśli że ekologicznie znaczy drogo :(

      Usuń
    2. wiesz, jest cała rzesza kobiet która w ogóle uważa że dobrze znaczy drogo, co jak sama wiesz jest bzdurą ;)
      są produkty drogie, ekskluzywne i bardzo skuteczne, zgadza się, ale jest mnóstwo tanich zamienników nie odbiegających znacząco działaniem

      Usuń
    3. Dokładnie, choć czasem można zaszaleć, raz na jakiś czas :D

      Usuń
  14. normalnie nabędę, jeśli tylko się na niego natknę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kojarzę tą firmę, tak samo jak Ty, jeszcze z dawnych czasów. Bardzo miłe zaskoczenie z tym balsamem, będę się za nim rozglądać, bo uuuwielbiam smarowidła do ciała! Co do kurkumy, to również nie spotkałam jej w kosmetykach, ale względu na jej cudowne właściwości, gości u mnie w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś BLASAM Z BLUSZCZEM?? ja właśnie jego miałam na myśli, pierwszy chyba mój... a ostatnio, w nowej szacie graficznej widziałam go na półce w Tesco :)

      Podobno dobra jest na zgagę :) Idę wypróbować bo już nie mogę znieść tego odbijania po obiedzie :D

      Usuń
  16. Wow!!! Zbieram szczękę z podłogi... ogromne zaskoczenie! Mam niezbyt miłe skojarzenia z tą firmą, właśnie z czasów młodości ;)od jutra zaczynam poszukiwania tego balsamu!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze jabłuszko i seria wyszczuplająca, ja póki co nie miałam okazji się z nimi spotkać w sklepach :(

      Usuń
    2. Ja widziała dzisiaj cztery wersje - rozświetlającą właśnie, nawilżającą, wyszczuplającą i bodajże ujędrniającą :]

      Usuń
  17. Zapach musi byc ciekawy:)
    Kurkuma kojarzy mi się ostatnio tylko z ogórkami w kurkumie;)
    Nietypowy skłądnik kosmetyku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno należy do ciekawych z tego względu, że trudno go określić :)
      Kurkuma powinna się pojawić w maseczkach to twarzy, świetnie działa... ni wiem czemu nikt jeszcze z tym nic nie zrobił :)

      Usuń
  18. Ja do moich się jeszcze nie dobrałam, czekają grzecznie na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się skusiłam, właśnie ze względu na skład :)

      Usuń
  19. Lubię nasze tanie rodzime ECO :) Szkoda tylko,że ciężko je dostać, ale od czego ma się internet :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście jest internet :) Ale w Tesco też widziałam kilka produktów :)

      Usuń
  20. Podobne 'ubarwienie' składu widziałam ostatnio na truskawkowej maseczce Montagne Jeunesse:) jak najkrótsze i jak najbardziej zielone - takie lubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobre maseczki, choć dawno już ich nie nakładałam na buzię :)

      Usuń
  21. Dobra wiadomość. Nigdzie nie widziałam tego balsamu. Umiemy robić dobre kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że umiemy tylko żeby więcej chciało takie robić :D

      Usuń
  22. ja też mam! ja też mam
    !:P
    i też lubię ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem... ale recki jeszcze nie pisałaś ;P

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Biedny to by był jakbym zerwała :) A tak deszcz wszystko umył :)

      Usuń
  24. Wow! No to faktycznie balsam godny pochwalenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? I polski, i tani, i naturalny... :)

      Usuń
  25. Bardzo lubię jabłkowy;-)Ten wysłałam przyjaciółce;-)Masełka też całkiem fajne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja jeszcze masełek nie otwierałam... czekają ;) ale teraz chyba jedno otworzę :)

      Usuń
  26. Nie wiem czy balsam kosztujący 8 zł może być dobrym balsamem do ciała, śmiem w to wątpić , kupuje córce super szampony i balsamy do ciała i płyny do kąpieli i kosztują w granicach 25zł za sztukę a też są eko bez parabenów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę uprzejmie sobie wątpić :) Napisy na opakowaniach mnie nie interesują, na Bielendzie też pisze EKO a napakowana jest chemią... za działaniem stoi skład... jeśli ten jest ok, to nie ma bata, by kosmetyk nie spełniał swojego zadania :) I cena nie ma znaczenia.

      Usuń
  27. Heh.. Angel... od balsamów Ecodermine zaczęła się moja przygoda z blogowaniem. Otóż w konkursie na wizażu wygrałam zestaw 4 balsamów z tej serii.
    Składy świetne, działanie całkiem dobre, mi zapachy bardzo odpowiadały, cena fantastyczna. I jakoś nie robią furory i nie mogą się przebić. Nawet ciężko je znaleźć w drogeriach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dobry początek :D Trzeba o nich więcej pisać :)
      Piszmy o fajnych kosmetykach, po prostu :) Kto przeczyta ten kupi :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki