środa, 11 lipca 2012

Nie masz faceta? Kup sobie szampon :D

Witajcie po małej przerwie,
spowodowanej działaniem w sferach sztuki :))

Kolejne działania szykują się w sobotę, jadę do Krakowa :)
Na cały dzień i chyba... całą noc - zobaczymy :)

Dziś chciałam napisać małe co nieco o szamponie i odżywce
z firmy ALBERTO BALSAM, prosta nazwa nie?


Dostałam je kiedyś od Natalii :** do przetestowania,
bo wie, że zapach owocowy, a szczególnie granatu, powala mnie na łopatki :D

Szampony można dostać w Anglii za funta, czasem ciut mniej, czasem ciut więcej,
ale zawsze jest to funciak.
Biorąc pod uwagę, że produkt ma 400 ml - cena rewelka, czyż nie?

Czemu w ogóle o nich piszę?
Ponieważ zapach przypomniał mi stare reklamy Herbal Essences, rok 1995, pamiętacie?
Starszaki będą pamiętać, bo tego nie da się zapomnieć ;D


oł jeeeeeeeee


xD


Niezłe były te reklamy z lat 90 :) wiele było można w TV...
Teraz by taka nie przeszła, za bardzo seksistowska,
zdjęli by ją z anteny po jednym dniu wyświetlania :) ech...

Swoją drogą ogromnie lubiłam te szampony,
niesamowicie długo ich woń utrzymywała się na włosach.
Idealny szampon na randkę :)

Alberto Balsam Shampoo: Sun Kissed Raspberry


Szampon z Alberto Balsam pachniał dokładnie jak te stare wersje HC.
Mocno owocowo, kobieco, seksownie, świeżo...
Mycie głowy w jego towarzystwie to prawdziwa przyjemność.
Nie, nie, nie pytajcie, czy jęczałam tak głośno jak one...
przed, po czy w trakcie... bez znaczenia, ważne, że rozkosz była :D


Szampon przesycony zapachem malin i wyciągiem z rumianku,
wzmacniał włosy i dodawał połysku. Składniki standardowe,
wyciągi dość wysoko, chętnie wypróbowałabym inne zapachy :)
U nas tego typu produkty mają po 200 ml i trochę chemiczne zapachy (Joanna)
tutaj mamy aż 400 ml i całkiem rozkoszną woń, ja jestem na TAK ! TAK ! TAK !!!

INCI:
Aqua (Water)
Sodium Laureth Sulfate
Sodium Chloride
Cocamide MEA
Cocamidopropyl Betaine
Juniperus Communis Fruit Extract
Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract
Panthenol
Bisabolol
Polyquaternium - 39
Polyquaternium - 7
Benzophenone-4
Glycerin
Propylene Glycol
Ethoxydiglycol
Butylene Glycol
Glucose
Lactic Acid
Tetrasodium EDTA
Citric Acid
Hexylene Glycol
Triethanolamine
Methylisothiazolinone
Methylchloroisothiazolinone
Alpha Isomethyl Ionone
Benzyl Benzoate
Butylphenyl Methyl Propional
Hexyl Cinnamal
Limonene
Linalool
Parfum (Fragrance)
CI 17200 (Red 33)
CI 18050

Odżywka z granatem była równie apetyczna, choć nie przebiła zapachu szamponu.

Alberto Balsam Conditioner with Pomegranate & Grapeseed Extract


Granat jest wysoko w składzie, więc uważam ją za całkiem fajny produkt.
Konsystencja idealna, nie obciążała włosów, nadawała połysk i ładny zapach.
Owłosienie dość ładnie się układało, więc czego chcieć więcej :)


Czyż ten granat nie wygląda smakowicie? Mniam
Odżywka przeznaczona jest do każdego rodzaju włosów.
Granat ma silne właściwości antyoksydacyjne, włosy będą zdrowe i sprężyste.
Składniki znów, standardowe jak na tego typu produkt,
tylko za dużo niższą cenę niż konkurencja. Szybki czas działania, dwie minuty i spłukujemy...
Znowu jestem na TAK !

Czasem chemia mnie omamia :)

INCI: 
Aqua (Water)
Cetyl Alcohol
Cyclopentasiloxane
Punica Granatum Extract
Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract
Panthenol
Stearamidopropyl Dimethylamine
Stearalkonium Chloride
Cetrimonium Chloride
Cyclohexasiloxane
Benzophenone-4
Glyceryl Stearate
Propylene Glycol
Alcohol Denat
Disodium EDTA
Citric Acid
Methylchloroisothiazolinone
Methylisothiazolinone
Amyl Cinnamal
Benzyl Benzoate
Butylphenyl Methylpropional
Limonene
Parfum (Fragrance)
CI 16035 (Red 40)
CI 18050


Podsumowując, jeśli liczycie, jak te panie wyżej, na chwilę rozkoszy
owocowe szampony na pewno ją zapewnią,
jak się nie ma faceta, albo ma patałacha to wiecie, co robić ;D

Polecam Alberto :)

54 komentarze:

  1. Pamiętam te reklamy :D
    hehehe idę umyć włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myłam dziś rano, dwa razy dziennie to byłaby przesada ;-D

      Usuń
  2. Pamiętam te reklamy xD Ale była polewka!!! Ale jak tak już schodzimy na różne tematy, to chyba jednak wolałabym faceta od szamponu ;) Ale dobry szampon jest oczywiście nie do pogardzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polewka była :) a babcia patrzyła groźnym wzrokiem ;D ja wiem Kasia, ja wiem, sprawnie działającego faceta nic nie zastąpi... no chyba, że sprawnie działający wibrator :D ale pięknie pachnący szampon, którego zapach dłuuuuugo utrzymuje się na włosach, to SKARB :)

      Usuń
  3. Aż zatęskniłam za starymi Herbalami - zapachy miały nieziemskie *_* później wprowadzili te dziwne nowe serie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Które kompletnie nijak mają się do starych zapachów :( szkoda, szkoda, bo kupowałabym nadal, a tak nie kupuję i już :)

      Usuń
  4. O masz! A mnie znów prawdopodobnie nie będzie w Krk na weekend, kuźwa no. Chętnie bym się spotkała z Tobą. Może coś do tego czasu wykombinuję jeszcze i zostanę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostań Ola, zostań :) Bo my zamierzamy podbić nocny Kraków :) Mój szanowny kolega dał się namówić na wyjazd więc szykuje się rundka po... :D

      Usuń
  5. mi sie wydaje ze te reklamy lecialy nawet pozniej niz w 1995 roku bo bardzo dobrze je pamietam ;-) dpiero teraz widac podtekst, jako dziecko chyba nie rozumialam o co chodzi i myslalam ze pani sie cieszy tak jak zwykle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :D tak tak, jak pani ma orgazm, to się cieszy, bo jak się tu ni cieszyć :D

      Usuń
  6. Angel, gdzie to kupić? I czy są inne zapachy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na angielskich stronach widziałam, w Polsce nie wiem... ale to ponoć w marketach stoi, więc jak masz znajomą babeczkę w Anglii to Ci może kupić...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. Wolałabym faceta, ale szamponem nie pogardziłabym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Można je znaleźć czasem w tzw "outletach" kosmetycznych - ja mam szampon w wersji kokosowej ale wydaje mi się że ten sls na 2 miejscu mi nie służy czy coś i wysusza mi skalp :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skalp nawilżać dobrym olejkiem i po kłopocie :)

      Usuń
  9. Oczywiście że pamiętam tą reklamę szczególnie zapadła mi w pamięć (oprócz tej z Gliss kura jak piękna kręconowłosa łamie na pół nożyczki) i masz rację teraz by takie coś nie przeszło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani łamiąca nożyczki była piękna :) Trochę smutna jest ta cenzura i nadmierna moralność, czyż nie? :*

      Usuń
  10. pamiętam te reklamy :) dość ciekawe :PPPP A szampon i odżywka wyglądają ciekawie, szkoda że nie mam nikogo w UK co by mi mógł takie coś sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tam nadal widze seksistowskie reklamy, wkurza mnie strasznie cif,
    gdzie rycerz okazuje sie kobieta! bo oczywiscie tylko kobieta jest od sprzatania!

    a axe gdzie anioły spadają? w ramach równouprawnienia powinny spadac tez i meskie anioły! i takie powyzej 100 kg! o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszne uwagi :) Choć raz w reklamie mógłby sprzątać facet :) i oczywiście, zamiast kobiet aniołów mogli by spadać panowie :) chętnie bym popatrzyła... bo lubię patrzeć :D

      Usuń
  12. Bardzo kuszące po Twoim opisie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. pamiętam ten szampon z reklamy:P miałam nawet butle albo i dwie:D
    szkoda, że nie ma ich w Polsce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są w Polsce, tylko zupełnie zmienione wersje, niestety :(

      Usuń
  14. hehe pamietam te szampony :D bedziesz w krk na spotkaniu?suuper!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę będę :) trzeba trochę poszaleć w wakacje :)

      Usuń
  15. Reklamy były specyficzne ;)

    Ciekawe te produkty, szczególnie że uwielbiam granaty.
    Mnie chemia nie przeszkadza, oby była włożona z głową bo mało co typowo eko mi odpowiada i średnio mnie zachęca do dalszego testowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo :)

      O to mamy podobne gusta :)
      Ja lubię produkty eko, ale grzeszę czasem z chemią :)

      Usuń
  16. Ja też pamiętam te reklamy :D. Te produkty muszą pięknie pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  17. Malina i granat...normalnie leże i rozpływam się:)

    OdpowiedzUsuń
  18. starszak pamięta, to były piękne czasy...

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Inny po prostu nie przychodził mi do głowy :)

      Usuń
  20. Mam faceta, ale taką rozkosz to też lubię ;-) Pamiętam te reklamy ;-)
    Lubię jaki mi coś ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. "Patalacha", hihihi, nosz nazwa pierwszorzedna! :D Pamietam te szampony, nawet "na promocji" na nich stalam, dorabialo sie w latach mlodosci... ;) KURCZE, A TE TERAZNIEJSZE SAM SILIKON I CHEMIA, tamte jakies delikatniejsze byly. A nazwa zostala i oczy mydli. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałaś tego?? ;D Widzisz, widzisz, trzeba było składy spisać oryginalne, umieszało by się teraz taki ;) Może jakaś forma w końcu wpadnie na to, żeby coś podobnego zrobić :)

      Usuń
  22. ale bym chciała wypróbować ten specyfik :D oczywiście ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. od jakiegos miesiąca produkty te są dostępne w tesco! i cena jest super 6,99 !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W naszym w naszym. Mieszkam w Katowicach i tam wlasnie kupiłam.
      W promocji były ostatnio po 5,99 :D

      Usuń
    2. Widziałam na stronie Tesco, fajnie że są :)

      Usuń
  24. zgadzam się - szampon przepięknie pachnie, dlatego nie mogłam się opanować przed kupieniem go. ale mam po nim jakieś takie sztywne, "drętwe" włosy, zupełnie inne niż po użyciu szamponu z Nivea. zaobserwowałaś u siebie coś takiego??

    i odpowiadając na Twoje pytanie powyżej. tak w naszym tesco - właśnie na to trafiłam (http://www.tesco.pl/produkty/kosmetyki/oferta-tygodnia/szampon-lub-odzywka-do-wlosow-alberto-balsam-400-m)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się do takiego efektu przyzwyczaiłam, zawsze potem nakładam maskę i drętwość znika :) Ymmmmm, rozmarzyłam się na temat jego zapachu :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki