wtorek, 31 lipca 2012

equilibra Aloesowe mleczko oczyszczające - jego wysokość ŁAGODNOŚĆ

Firma equilibra pochodzi z Włoch. Natknęłam się na nią robiąc zakupy w Super Pharm.
Zaciekawił mnie napis „20% Aloe Vera”, pomyślałam - chodząca łagodność
(no może stojąca bardziej…)

Kupię, potestuję… bo uwielbiam mleczka, ale większość zawiera parafinę i szczypie
w oczy, ucieszyłam się, że tu parafiny brak no i ten aloes mnie zahipnotyzował…






Hipnoza totalna, bo na resztę składników nie spojrzałam…
Buteleczka tak przyjaźnie wyglądała… taka zielona i optymistyczna…
I nagle z tej sielanki wyłaniają się czerwone różki chemicznych diabełków…

Całe szczęście mało ich jest więc przymykam oko…
Przymykam je, bo kosmetyk ma wiele plusów:

- wysokie stężenie zimnotłoczonego aloesu
- gliceryna roślinna i olejek migdałowy
- brak parabenów, parafiny, olei mineralnych…
- nie jest sztucznie perfumowane

Koszt zależnie od sklepu, ja kupiłam w promocji za 14,99 zł plus pomadka z tej samej firmy, w sklepach internetowych zapłacimy od 16,00 zł do 20,00 zł za 200 ml.

Demakijaż z użyciem tego produktu może nie jest przyjemnością,
ale nie jest też jakimś przykrym obowiązkiem. Nie szczypie w oczy.
Konsystencja jest rzadka, z łatwością można dozować kosmetyk na wacik,
można go też nabrać na dłoń i masoważ twarz aż do uzyskania porządnego efektu.

Nadmiar wycieramy… mleczko nie wymaga zmywania wodą.
Pozostawiona warstwa nawilża skórę.

Pomijając kilka drobiazgów skład całkiem przyjemny dla skóry.
Patrząc na zwykłe mleczka drogeryjnych firm (nazw nie wymieniam),
śmiem twierdzić, że jest to produkt prawie ekologiczny
J

Polecam osobom poszukującym łagodnego preparatu do demakijażu.
Ja się nie zawiodłam…


INCI:

1. Aqua - woda, rozpuszczalnik.

2. Aloe Barbadensis (Leaf Juice) Gel - wyciąg z liści aloesu. Nawilża i koi skórę. Utrzymuje wilgotność, działa przeciwzapalnie, łagodząco, posiada właściwości filtrujące promienie słoneczne. Pobudza regenerację naskórka i ziarnowanie tkanki łącznej właściwej. Stosuje się go w pielęgnacji cery suchej, dojrzałej jak i trądzikowej. Nawilża skórę wnikając w jej głębsze warstwy.

3. Ethylhexyl Palmitate - emolient tłusty, stabilny chemicznie. Tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną. Kondycjonuje, natłuszcza, zmiękcza i wygładza skórę. Wiąże składniki kosmetyku.

4. Glycerin – humektanty/środki rozpuszczające. Pochodzenie różne (także petrochemiczne), zatrzymuje wodę w skórze, nawilża, daje wrażenie miękkiej skóry.

5. Glyceryl Stearate - Stosowany w kosmetykach jako zmiękczacz. Nie działa szkodliwie, ale u osób wrażliwych może wywołać podrażnienie.

6. Ceteareth-2 - składnik pochodzenia różnego, półsyntetyczny składnik uzyskiwany z kwasów tłuszczowych i tlenku etylenu, bazujący na glikolu polietylenowym. Środek zagęszczający, aktywnie myjący. Bardzo dobrze oczyszcza.

7. Cetearyl Alcohol  - kat. emulgatory/emolienty/regulatory lepkości. Biała, woskowata substancja nadająca skórze miękkość i gładkość, natłuszcza.

8. Prunus Amygdalus Dulcis Oil - olej otrzymywany z dojrzałych nasion słodkiego migdałowca. Sprawia, że skóra staje się odżywiona i miękka. Ma lekko żółty kolor
i orzechowy smak.
Migdał zawiera 80% kwasu olejowego (oleinowego), 15% kwasu linolowego, 3-5% kwasu palmitynowego, 20% białka, składniki mineralne takie jak: potas, wapń, żelazo, fosfor, magnez, witaminy: E, PP, z grupy B.
Natłuszcza, nawilża, chroni. Nie jest odporny na światło, więc należy trzymać
go w ciemnym miejscu.

9. Bisabolol - substancja czynna, naturalny składnik rumianku, czynnik o bardzo silnych właściwościach kojących, łagodzących i przeciwzapalnych. Łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń.
Nie wywołuje alergii.

10. Lactic Acid - kwas alfahydroksylowy (AHA) kwas mlekowy, substancja złuszczająca, antybakteryjna, przeciwstarzeniowa. Odpowiada za odpowiednie nawilżenie naskórka. Silne działanie nawilżające. Poprawia strukturę i koloryt skóry. Wpływa na produkcję kolagenu, spłyca drobne zmarszczki. Odblokowuje pory, łagodzi przebarwienia.

11. Ceteareth-20 - emulgator, zabroniony zupełnie w kosmetykach naturalnych, nie wolno go nanosić na uszkodzoną i podrażnioną skórę.

12. Decyl Glucoside - łagodna substancja powierzchniowo czynna naturalnego pochodzenia. Działa zmiękczająco na skórę. Wiąże wilgoć. Ma właściwości myjące, stosowana również jako emulgator, łączy fazę wodą z fazą olejową.
Zapobiega rozwarstwianiu się produktu.

13. Xanthan Gum -  guma ksantanowa – stabilizuje emulsje, zagęszcza kosmetyk, posiada właściwości żelujące. Otrzymywana metodami biotechnologicznymi przy udziale bakterii. Jest dobrze tolerowana przez skórę.

14. Parfum - substancje zapachowe.

15. Phenoxyethanol - konserwant. Ciecz o mocno kwiatowym zapachu.

16. Sodium Benzoate** - Eco konserwant - w formie proszku, otrzymywany
w procesie fermentacji z kukurydzy niemodyfikowanej genetycznie (GMO-free),
nie zawiera glutenowego białka (gluten-free).

17. Dimethicone – syntetyczny emolietnt odpowiadający za wygładzenie skóry bądź włosów, silikon. Może zatykać pory (działanie komedogenne).

18. Sodium Dehydroacetate - konserwant dopuszczony do stosowania
w kosmetykach naturalnych. Posiada właściwości antybakteryjne. Nie posiada właściwości drażniących.

19. BHT - butylohydroksytoulen- to antyutleniacz dla preparatów kosmetycznych zawierających roślinne i zwierzęce tłuszcze. Powoduje swędzące wysypki na skórze.
Obecnie można go zastąpić produktem naturalnym (np. olejowym ekstraktem rozmarynu).

20. Disodium EDTA -  stabilizator pochodzenia syntetycznego. Działa również jako środek konserwujący. Często jest on zanieczyszczony, co działa drażniąco na skórę
i błony śluzowe. Szczególnie groźny jest w formie rozproszonej w powietrzu. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Dlatego też, warto unikać EDTA zawartych w kosmetykach
w aerozolu.

Kosmetyków z EDTA nie należy stosować zwłaszcza wtedy, gdy przyjmujemy leki zawierające cynk, żelazo, miedź, glin, ołów i bizmut. Wynika to przede wszystkim z faktu, iż EDTA ma działanie wiążące metale ciężkie. Odradza się również stosowanie kosmetyków z EDTA w przypadku zażywania antybiotyków.
Absolutnie unikać EDTA w czasie ciąży i laktacji !

31 komentarzy:

  1. "czerwone różki chemicznych diabełków" mnie rozwaliły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie rozwaliła twoja dzisiejsza buła z Lidla - to mamy REMIS ;D

      Usuń
  2. Czerwone różki diabełków zabrzmiały tak uroczo, że po prostu nie mogłam się nie uśmiechnąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no i super :) przynajmniej nie jest nudno ;D

      Usuń
  3. e tam mleczka, olejki myjące rządzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam... ale kiedyś spróbuję :)

      Usuń
  4. No pod koniec się zrobiło czerwono :) Ale aloes tak wysoko, ach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem szczególną fanką mleczek, więc ten produkt mnie nie przekonuje, ale inne tej marki jak najbardziej kuszą! Ja kupiłam sobie szampon aloesowy i póki co sprawdza się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że szamponik jest fajny, nie widziałam go podczas zakupów, bo pewnie też bym się skusiła :)

      Usuń
  6. trochę za duży tych diabełków z czerwonymi różkami więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. jak wiadomo wole eko ale nie popadajmy w paranoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! I to jest jak najbardziej słuszne podejście do życia ;D

      Usuń
  8. ja ostatnio jestem wierna płynom micelarnym z AA. nie kombinuję, nie szukam. satysfakcjonują mnie cenowo, nie podrażniają, zmywają makijaż, czego chcieć więcej? na razie nie szukam, bo jestem zachwycona tymi produktami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam okazji ich testować, ale wszystko przede mną :) Jak takie dobre to wypróbuję koniecznie :)

      Usuń
    2. Mnie ostatnio mleczka zaczynają podrażniać :( a nigdy tak nie miałam

      Usuń
    3. Mogę się założyć, że parafina na drugim miejscu jest... ;)

      Usuń
  9. wiem że jest wersja eco,na którą dziewczyny narzekają, ale ja jej nie miałam okazji używać. do tej pory zmywałam makijaż produktami z serii ultra odżywianie oraz ultra nawilżanie. podobno nie zawierają barwników, alergenów i parabenów ;) wiem za to, że za niewygórowaną cenę (ok 10 złotych, ultra nawilżanie ostatnio było w superpharm za 6 zł) makijaż jest ładnie zmyty przy nieszczypiących oczach i ładnie nawilżonej skórze. dlatego szczerze polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mają za to co najmniej trzy składniki, za którymi nie przepadam :) nie mniej jednak jak spotkam i będzie promo to wezmę, żeby mieć swoje zdanie na ten temat :)

      Usuń
    2. nigdzie nie napisałam że skład mają wymarzony :P fajnie by było gdyby kosmetyk był eko, jednak w przypadku oczu wybaczam mu to, na rzecz skuteczności i braku podrażnień;) nie namawiam, jedynie wtrącam od siebie 5 groszy :P

      Usuń
    3. I dobrze, każdy grosz się liczy :)

      Usuń
  10. mnie też aloes hipnotyzuje zawsze i gdyby nie fakt, że mam kilka mleczek w zapasie pewnie bym go kupiła :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Martuś to już zacznij sprzedawać te butelki, bo za niedługo nie będziesz miała jak wejść do domu ;-D ja to u mnie mówią - prawdziwa inwazja z drogeryjnego ;DDD

      Usuń
  11. Zainteresowało mnie to aloesowe mleczko tym bardziej ,że nie ma parafiny ;)

    U mnie recenzja różu i pudru brązującego Flormar ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak parafiny w składzie to kolejny duży bodziec do tego, że zakupiłam ten produkt :)

      Usuń
  12. Mleczka lubię choć wyłącznie do demakijażu cery nie oczu :P Parafina mi nie przeszkadza, jakoś nie dzieje mi się krzywda więc nie demonizuję tego składnika.
    Aloes na plus, zainteresuję się nim w swoim czasie:) Warto wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parafina w mleczu to kiepski pomysł, coś co ma oczyszczać powinno być od niej wolne, bo ona sama ciężko się zmywa... nawet kiedy nam się wydaje, że mamy czystą buzię ona wciąż jeszcze jest na skórze... i tak się zbiera, ja tego doświadczyłam, nigdy więcej :)

      Usuń
  13. Generalnie za mleczkami nie przepadam, ale od czasu do czasu kupuję :) I też aloes tak na mnie działa, że chcę to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czystym sumieniem polecam :) Mleczko zdecydowanie INNE niż wszystkie :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki