niedziela, 24 czerwca 2012

Kto powiedział, że BURAK to wiocha? Burak jest ZAJEBISTY ;) Lekka Qchnia


Witam wieczorową porą,
znów kulinarnie będzie, a to dlatego, że któraś z Was wspomniała w komentarzach
o prostym przepisie na
chłodnik.

Najlepszy chłodnik jaki jadłam to oczywiście
chłodnik litewski,
i nic nie pobije tego smaku, wiadomo, pochodzenie ma znaczenie,
w tym wypadku pochodzenie produktów użytych do tej prostej zupki,
bo jakby to nie nazywać i jak na to nie patrzeć, to po prostu PROSTA zupa.


Choć jakby się tak zastanowić nad właściwościami, to raczej PANACEUM
na wiele dolegliwości, ale o tym może później, dla tych ciekawskich,
teraz sam przepis.

Potrzebujemy:
● trzy średnie buraki (1,12 zł)
● 2 kefiry (1,98 zł)
● 2 łyżki śmietany (opcjonalnie) (1,95 zł 330g)
● jajka (dowolna ilość)
● koperek (1,25 zł)
● sól, pieprz, czosnek, cebulka, oregano, mięta (ile kto lubi i co kto lubi)

(W nawiasach podałam ceny z paragonu - zakupy w Biedronce)

Buraki musimy zetrzeć na tarce o dużych oczkach (pamiętajcie o rękawicach,
raz zrobiłam to bez nich i potem do kąpieli nie mogłam domyć rąk, fuj…)

Następnie buraki zalewany wodą niewiele ponad nie same,
może dwa centymetry więcej.
Doprawiamy tym, co lubimy. Ja dodaję oregano i nieco czosnku.



Miksturę gotujemy na małym ogniu, w zasadzie buraczki mają się bardziej dusić
niż gotować, a zioła mają uwolnić swój aromat.

Po uduszeniu obywatela BURAKA mamy to:


Klarowny wywar podchodzący pod kolor czerwony.
Teraz, jak to w życiu bywa, wszystko potrzebuje czasu żeby DOJŚĆ

Najlepiej się dochodzi na świeżym powietrzu, więc ja wystawiam gar
po prostu na balkon, przykrywam ściereczką i wywar sobie stygnie.
Musi mieć ten czas dla siebie z dwóch powodów.
Po pierwsze - z wywaru zamienia się w barszcz nabierając przy tym magicznego,
rubinowego koloru.
Po drugie - nie dodajemy kefiru do gorącego barszczu.

Kiedy już ostygnie, dokładamy kefir i  na tym możemy poprzestać (dietetycznie jest).
Do podkręcenia smaku można dolać śmietany, ja dodaję tylko dwie łyżki.
Dorzucam jeszcze cebulkę, koperek i miętę, z tym, że koperek absolutnie obowiązkowo.
A na koniec jajka, uwielbiam je jeść razem z chłodnikiem.



Chłodnik ma fantastyczny odcień fuksji i smakuje wybornie.
I w niczym nie przypomina mało atrakcyjnego buraka, jakiego możecie oglądać
na pierwszym zdjęciu ;)

Można go wcinać od razu po przyrządzeniu, najlepszy jest jednak zupełnie
schłodzony. Z porcji którą podałam mamy średni garnek, wystarczy dla kilku osób.
Zakładając, że nie będą chcieli dokładki, bo jak przy żadnej innej potrawie,
tutaj jest tak smacznie, że chce się więcej…

Prosto i tanio, lubicie tak? 

Dlaczego BURAK TO KLEJNOT 
wśród innych warzyw



Sami przyznacie, że ten korzeń w swoim mundurku wygląda po prostu kiepsko.
Ale kiedy go zdejmiecie… jak na tym zdjęciu…
atrakcyjność + 50%, prawda?

100 gram buraka zapewnia
28% dziennego zapotrzebowania na kwas foliowy,
a MY KOBIETY lubimy kwasy, zwłaszcza foliowe ; ) lubią je zwłaszcza przyszłe mamy,
bo on zapewnia dzieciom w łonie matki odpowiedni rozwój i  wagę… 
atrakcyjność + kolejne 25%

Masz problem z krwią? Palisz? Mieszkasz w dużym mieście? Jesteś otyła?
Masz podejrzane komórki rakowe? Masz często anginę? Jesz za dużo mięsa i słodyczy?


Burak to panaceum na te wszystkie niedogodności.

W skórcie:
● wyraźnie pomaga w walce z anemią,
jest krwiotwórczy.
oczyszcza krew z kwasu moczowego, który jest toksyną dla naszego organizmu.
● zawiera magnez, wapń, sód, potas,
rubid i cez - ta chemiczna mieszanka pomaga zwalczać nowotwory, naturalnie… Rubid i cez to metale występujące niezwykle rzadko… Co ważne? Gotowanie nie niszczy tych właściwości!
atrakcyjność + 50% 

zwalcza nadciśnienie krwi (azotyny zawarte w buraku rozszerzają naczynia krwionośne, co obniża ciśnienie tętnicze krwi i poprawia jej przepływ).

● idealne danie dla osób otyłych, nie ma wielu kalorii i działa jak mega odkurzacz, zjadasz na kolację, śpisz, burak sprząta a rano … pozamiatane ;)
silnie zasadotwórczy burak pomaga w zachowaniu równowagi tym osobom, które powiedzmy szczerze, nie odżywiają się najlepiej, czyli dużo mięsa, dużo cukrów, dużo białego pieczywa…
Powiem krótko -
zgaga nie dawała mi zasnąć, a teraz mam ją daleko w….  bez chemii, bez Manti, bez innych polepszaczy naszego zbyt cywilizowanego życia…
atrakcyjność + 75% 

Burak to naprawdę świetne warzywo, można go podawać w różnych postaciach,
różne doprawione, myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie… 
atrakcyjność RAZEM: 200 % plus bonus 50% bo TANI JEST jak barszcz :)

Będąc we Lwowie wybraliśmy się do ekskluzywnej restauracji przy lwowskim kasynie.


Dawno temu ;)
Poprosiłam o zdrowego drinka bezalkoholowego.
Jakież było moje zdziwienie, jak dostałam (w przepięknym kielichu!) sok ze świeżo wyciśniętego… jabłka i buraka… o mój Boże… co to był za smak…
i ileż on kosztował! ;-)))

10 kilo bym sobie kupiła tych buraków za to :D

Polubicie się z Burakiem?
Któraś z Was robi chłodniki inne niż buraczane?
Podzielcie się swoimi smakami
JDobrej nocy
Angel

72 komentarze:

  1. W życiu nie jadłam chłodnika... Ale uwielbiam buraczki, więc może spróbuję zrobić taką zupę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak wrócisz z pracy, po jakimś upalnym dniu i wrzucisz takiego delikwenta prosto z lodówy to dopiero poczujesz, że żyjesz :D Spróbuj koniecznie :)

      Usuń
  2. UWIELBIAM chlodnik! z duuuza iloscia czosnku...
    czesto tez wrzucam buraczki do sokowirowki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buraki i czosnek obniżają ciśnienie krwi, warto o tym pamiętać, bo jak się zje za dużo to się człowiek senny zrobi :D

      Usuń
  3. lubię buraki w każdej postaci ;)
    szczególnie barszczyk lub świeży sok ahhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że nie mam pod ręką małej sokowirówki :) Robiłabym te soczki ile się da :)

      Usuń
  4. Ja ostatnio codziennie robię sok z buraków :) dlatego jego wlasciwosci znam doskonale :) dzięki Słońce za ten przepis bo od dawna chodził za mną ten chodnik a szczerze mówiąc sama nigdy go nie robiłam :) burak to samo zdrowie i panaceum na prawie wszystkie dolegliwości :) polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to idealny przepis dla Ciebie, w sensie, osoby pracującej, bo zajmuje naprawdę niewiele czasu :) A soczków zazdroszczę :) Cmok :*

      Usuń
  5. mmmm! kocham buraki <3 <3 nie lubię za bardzo zup, ale chłodnik i barszcz czerwony to jedne z tych które lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Aguś, że chociaż te akurat lubisz :D

      Usuń
  6. ja daje zioła ,przyprawy zawsze na końcu żeby mi sie nie wygotowały tzn aromat itp :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie tak się powinno robić :) U mnie jest ekspres :) Nastawiam, odchodzę, robię coś innego, przychodzę a wywar gotowy :D

      Usuń
  7. Uwielbiam buraki, w różny sposób od sałatki pod chłodnik czy barszczyk, mniam:D Narobiłaś mi smaka:D
    Jedno mi tylko nie pasuje, zapach jaki się wydziela podczas gotowania. Niestety.
    Zaciekawiłaś mnie drinkiem z jabłka i buraka, muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ale ale... jak sobie dodasz ziółka na początku to tak nie jedzie ;-D za to czuć zioła, generalnie ja i tak wychodzę z kuchni jak to się dusi, więc mnie tam wsio rybka :)

      Trochę ziemiste to było ale nie powiem, że nie smaczne :D

      Usuń
    2. Niby tak ale teraz mam wybór ograniczony i ściagniete drzwi z kuchni :P a ziólka jakoś i tak nie zabijają mi tej woni;)

      Lubię tez buraczki z czerwoną papryką-pychota!

      Usuń
    3. Brak drzwi w kuchni to niekiedy przekleństwo :) Buraczki z papryką? Mniemam, że też jakoś uduszone? Muszę wypróbować :)

      Usuń
  8. Kocham zupę buraczkową (taką z startymi buraczkami jak w przepisie Twoim) oraz klarowny czerwony barszcz. Poza tym pyszne są buraczki obgotowane i starte na bardzo drobnych oczkach, po czym krótko smażone na patelni z masełkiem i odrobiną cukru. Oczywiście nie jest to danie dietetyczne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja oprócz tej zupki lubię czysty barszcz, jaki kisi moja babcia... poezja smaku i mega moc :) A te buraczki z patelenki to taka jakby surówka? Nie robiłam ... z cukrem, ale znając życie pewnie zrobię :D

      Usuń
  9. aaaaaaaaaaaaaaa uwielbiam chłodnik!!!!! nigdy sama nie robilam, zawsze zamawiam w restauracji o! choćby i dziś :> mjam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to proszę, przepisik prosty JEST - Obsession zabiera się do dzieła :) coby w restauracjach nie przepłacać ;D

      Usuń
    2. a żebyś wiedziała że zrobię :] i choćby dziś

      Usuń
  10. barszcz z torebki zjem, ale taki robiony już nie, jakaś dziwna jestem :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Jem burakową tylko na ciepło:)

    Ostatnio dwa dni z rzędu piłam sok z buraka. Pycha. Chociaż nikt inny się tym smakiem nie zachwycał:) Po dwóch dniach jednak miałam dość, bo mdliło mnie od tej słodkości:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłuszko proszę dodać i będzie jak ekskluzywny drink we lwowskiej knajpie ;D

      Usuń
  12. Mniam! Zdecydowanie po tej notce polubię się z Burakiem, choć nigdy wcześniej nie mieliśmy dobrych kontaktów. Myślę jednak, że teraz poromansujemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech to będzie płomienny romans :D Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. ja lubię buraczki z octu :D

    i barszcz czerwony, ale czysty i na ostro (taki do pasztecików lub wigilijny <3), a także buraczki smażone starte drobno

    za to nie lubię tych buraczanych farfocli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za octem, choć taki zdrowy jest :) ale czysty barszczyk na ostro - mniam mniam :)

      Farfocle są dla tych co lubią i co się odchudzają ;)

      Usuń
  14. Akurat chłodników nigdy nie lubiłam ;) Jakoś nie mogę się do nich przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  15. ojej ale mi smaka narobilas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super :) Bardzo się cieszę :DDD i smacznego życzę cokolwiek zjesz ;)

      Usuń
  16. bardzo lubię buraka, ale wolę barszcz niż chłodnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwy pasjonat tego warzywa zje wszystko ;D

      Usuń
  17. Chlodnik: fuuu
    Ale zrobilas mi chetke na buraka ogolnie :) ja lubie buraczki do obiadu, na zimno :D

    musze mamy spytac jak ona je przygotowuje i moze sobie zrobie do obiadu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam od razu fuuu ;-) Fuuu to dopiero po wizycie w toalecie ;D
      A buraczki na zimno, jeszcze z chrzanem - ymmmmmmmm :)

      Usuń
  18. Burak wiocha? O nie nie! Burak jest super! :D
    Muszę się przyznać, że nigdy, ale to NIGDY w życiu nie robiłam chłodnika! Oczywiście, przymierzałam się, ale w końcu nigdy nie zrealizowałam tego planu... ale tym razem nie odpuszczę. Buraki w lodówce mam (Babcia podarowała, ekologiczne - z działeczki :D ), przyprawy też są... tylko kefir i świeżutki koperek dokupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :D
      Koniecznie napisz, czy plan został wprowadzony w życie i z jakim skutkiem? Smacznie było? Czy też już nigdy więcej do tego nie wrócisz ;-D Smacznego w każdym bądź razie życzę :)

      Usuń
  19. nigdy nie jadłąm chłodnika, musze cos z tym zrobic:D ten wyglada apetycznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam, w upalne dni naprawdę orzeźwia :)

      Usuń
  20. Moja ulubiona zupa to barszcz czerwony robiony na każdy sposób. Lubię też surówkę na ciepło bądz na zimno z buraczków . Jednym słowem Kocham wszystko co jest z nich zrobione :)Niestety w Niemczech cięzko je dostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego ciężko? A supermarkety? A jakieś ryneczki rolne? Nie ma czegoś takiego??

      Usuń
    2. W supermarketach NIE MA. Niemcy nie jedzą buraków czerwonych :( Może na małych ryneczkach ? Ja buraków w niemczech nie spotkałam a mieszkam tu 13 lat.

      Usuń
    3. To ja się tam nigdy nie przeprowadzę, no chyba, że w pobliżu będzie jakaś wioska ;D A jakie warzywa jedzą najchętniej w takim razie?

      Usuń
  21. mniam mniam ale mi smaka zrobilas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego życzę :) Teraz to pewnie drugie śniadanie wypada ;D

      Usuń
  22. buraczek jest super, chcę chłodnik!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam barszczyk, ale takiego chłodnika jeszcze nigdy w życiu nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś musisz spróbować, smakuje bardziej wyraziście niż gotowana zupka :)

      Usuń
  24. Chyba polubię buraka po tej notce:)
    no i możliwe że wypróbuje przepis bo bardzo lubię chłodniki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Daj znać, jak Ci poszło :)

      Usuń
  25. Lubię buraki :) Może dlatego, że pomagają mi w walce z anemią. Niestety łapię ją czasami. Polecam takż ebarszcz ukraiński.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barszcz ukraiński gości zawsze u mnie w domu, mieszkam przecież blisko Ukrainy :) no może nie osobiście, ale dom rodzinny leży 100 km od Lwowa :)

      Usuń
  26. Z wielką chęcią wypróbuje. Buraków nie kocham miłością wielką, ale zdaje mi się że będę musiała się z nimi mocno zaprzyjaźnić ze względu na cudowne właściwości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jestem na TAK :) Zwłaszcza u Ciebie, bo wiem, że uważasz co jesz :) Cmok :*

      Usuń
  27. Oglądałam dzisiaj powtórkę "Kuchennych Rewolucji " z Przemyśla i jakoś mi się ten Twój chłodniczek skojarzył z tym barszczykiem który tam robili;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobre skojarzenie :) Pochodzę z Przemyśla ;D

      Usuń
  28. Pyyyyyyyychotka :D
    Mam nadzieję, że Mąż będzie podzielał moje zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kocha, a pewnie kocha, to podzieli :) Nie ma wyjścia ;D

      Usuń
  29. Brzmi pysznie! Zrobię!
    Aż mi ślinianki zaczęły pracować po tym przepisie.
    Lubię buraki. Mam kumpla, który chłodnik buraczany (też z jajkiem) doprawia chrzanem. I jest to pyszny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj TAK ! Chrzan jak najbardziej, uwielbiam... też dodaję, ale jak jestem w domu rodzinnym, tam rośnie pełno, wystarczy wykopać... świeżo starty daje ogrom smaku :)

      Usuń
  30. ja jestem buraczanka dziewczyna, lubię w każdej postaci ;p kurna zmotywowałaś mnie i może w weekend coś ugotuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha :) a przed chwilą się zarzekałaś, że nie gotujesz ;P CMOK

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki