niedziela, 6 maja 2012

KIKO, False Lashes Concentrate - TOP COAT na rzęsy - szaleństwo?

Witam popołudniową porą :)

Dziś o wynalazku z firmy KIKO.
Pierwszy raz zobaczyłam go u Ani w filmie o zakupach.
Z natury złośliwa małpa jestem, więc pod filmidłem zamieściłam odpowiedni komentarz,
grzeczny w miarę, żeby publiki nie gorszyć, w duchu myśląc jedno...
POPIERDOLIŁO ich już tam całkiem ;) (w tej firmie...)

Top Coat na lakier, jeszcze zrozumiem, ale na rzęsy?
Kolejne niewiadomoco, byle by tylko kasa była, bo co to może robić tak naprawdę?





I jakże się zdziwiłam, jak w Zacnym Puzdrze odkryłam przedmiot,
z którego sama się wyśmiewałam. O!

Otwieramy pudełeczko a w nim fioletowa, błyszcząca zawartość.


Co to jest?

Tusz do zadań specjalnych. Sprawia, że rzęsy nabierają ekstremalnej długości,
dzięki czemu nie musimy bawić się sztucznymi kępkami i klejem,
mamy swoje własne SZTUCZNE RZĘSY.
Stosuje się go po nałożeniu tuszu właściwego,
obojętnie jakiej firmy, co dla mnie jest zbawieniem, ale o tym w kolejnym poście :)

Co w sobie skrywa?

Przede wszystkim wyważoną kombinację kolagenu i wosku ryżowego,
który buduje na rzęsach elastyczną otoczkę podwajającą objętość i długość rzęs.
Robi to za pomocą mocno odjechanej szczoteczki a`la kominowy wycior.


Dlaczego taka szczotka?

Ten ciekawy kształt wytworzony jest z różnej długości twardego włosia,
dzięki czemu szczotka pieści każdą rzęsę z osobna,
dbając o to, żeby nie było grudek, a każdy włosek z naszej powieki
był odpowienio wymodelowany.

Efekty?


Top Coat nałożyłam po kilku godzinach od nałożenia tuszu właściwego.
Nie tylko zagęścił i wydłużył rzęsy, ale także sprawił, że się lekko podwinęły ku górze !
OCH !
Co mnie zaskoczyło najbardziej? MIĘKKOŚĆ rzęs po nałożeniu tego tuszu,
mimo iż poprzedni tusz stworzył twardą warstwę na włoskach, ten w cudowny sposób
sprawił, że w dotuku zrobiły się miękkie, lekkie i wcale nie czułam, żeby były obciążone.


Przyznaję się, że tusz nałożyłam szybko i zdjęcia zrobiłam migiem, ale jestem pewna,
że przykładając większą uwagę do malowania można osiągnąć jeszcze lepsze efekty.
Tak czy siak ja jestem pod kolosalnym wrażeniem.
To będzie dla mnie ratunek jeśli chodzi o inne tusze.
(Wygrałam jeden markowy który miał być Kocim Okiem ;) a okazał się Kocią Dupą,
gówno robi, może dzięki KIKO zdołam się z nim "zaprzyjaźnić" i po prostu zużyć.)

Koszt ?

Przyzwoity wydaje mi się, w stałej cenie False Lashes można nabyć za 7,90 euro,
a trafiając na promocję już za 3,90 euro,
co jak na tusz markowy jest ceną rewelacyjną :)

Jak oceniacie wynalazek KIKO?

Pozdrawiam
Angel

32 komentarze:

  1. Właśnie dzisiaj oglądałam go na stronie KIKO :D muszę go mieć ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie sprawę, że dużo zależy od samych rzęs, jednak spróbować warto :)

      Usuń
  2. Mam manię na punkcie perfekcyjnych rzęs i widzę, że ten wynalazek od Kiko wygląda zachęcająco.

    Cudne rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Postaram się ładnie wyszczotkować rzęsy przy okazji recenzji innego tuszu :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. też mi się tak wydawało :)

      Usuń
    2. efekt na pewno jest do docenienia kiedy zna się swoje rzęsy i ich zachowanie z poszczególnymi tuszami, wówczas nawet minimalna różnica będzie zauważalna, bo inaczej ciężko to zauważyć.
      Buźka Aniele!

      Usuń
    3. Zgadza się, datego ja najbardziej zdziwiona byłam tym lekkim uniesieniem rzes do góry i ich miękkością, dla mnie wynalazek okazał się odkryciem roku niemalże :)

      Usuń
  4. No prosze! Wiedzialam, ze na Twoich rzesiskach to dopiero bedzie efekt! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że mimo wyśmiania jednak mi to wysłałaś, dobry wynalazek :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jak masz dobry tusz i fajne rzęsy, to zbędne, a jak masz tusz, który kosztuje 30 czy 40 zł i nie robi szału jak zapewnia producent na opakowaniu, to żeby Cię szlak nie trafił - KIKO jest świetnym panaceum :)

      Usuń
  6. "Kocią dupą" mnie rozwaliłaś na maksa xD ALE TEN TUSZ!!! No ja pierdzielę, to jest zajebisty wynalazek!!! Bez kitu, jeśli Kiko nie otworzy się w końcu w Polsce, to chyba kogoś pogonię. Zbyt wiele fajnych rzeczy produkują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brutalna prawda - niestety, i jeszcze każą sobie za to płacić 30 zł ! GrOzA. Będzie recenzja tego tuszu i będzie próba ratowania rzęs tuszem KIKO, sama jestem ciekawa efektów :) To prawda, powinni się otworzyć i to pierunem.

      Usuń
  7. aaaaaaaaaaaa! jaki piekny efekt! :D
    jestem tuszomaniaczka i oszalalam. Dlaczego u nas jest niedostepny? buuuu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma go u nas, bo nie mamy salonów KIKO :( Ubolewam. Jest za to na Allegro w kosmicznej cenie 50 zł lub 45 zł (z przesyłką) sssstraszne.

      Usuń
  8. Muszę go mieć ...jestem zakochana w lakierach kiko, wiec teraz kolej na tusz:) jutro kieruję się do KIKO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa Twojej recenzji :) i efektów wizualnych :) Pozdrawiam :*

      Usuń
  9. Ciekawy. Właśnie zbieram się do jakiegoś zamówienia za pośrednictwem jednej z dobrych blogowych dusz i może, może...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko tak pozostaje zamawiać, bo ceny z Allegro odstraszają (choć pewnie jak ktoś bardzo chce to kupi...)

      Usuń
  10. nobla bym mu nie dała, ale brawa się należą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uniesienie moich prostych rzęs i to bez zalotki? Mistrzostwo :)

      Usuń
  11. spodobał mi się makijaż, a i tusz fajniutki :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja, podobnie jak Ty, w ogóle bym nie zwróciła uwagi na ten kosmetyk :)

    Przy okazji, zapraszam Cię do pochwalenia się, co masz w lodówce ;)
    http://majtkirambo.blogspot.com/2012/05/tag-wiem-co-jem.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję za pamięć :) Postaram się jakoś coś napisać :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki