niedziela, 15 kwietnia 2012

Noni Care, Garden of Eden, Maseczka głęboko oczyszczająca - jest pysznie

Witajcie,
postanowiłam dziś przerwać swoje lenistwo i zacząć porządnie pisać.
Mam tyle komsetyków a tak mizernie Wam je pokazuję, no skandal :)

Ok, to może na początek maseczka, żeby się za bardzo pisaniem nie zmęczyć :D

NONI CARE to firma produkująca dość tanie kosmetyki naturalne.
97% składu tych produktów to składniki pochodzenia naturalnego,
łącznie z konserwantami znajdującymi się na końcu składu, te również pochodzą z roślin.
Dostaniecie je w Rossmannie oraz sklepach online.

Dziś opowiem o głęboko oczyszczającej maseczce do twarzy GARDEN OF EDEN.



Lubicie maseczki z glinką? Ja powiem szczerze, nie przepadam.
Czasami zapach jest nie do zniesienia, czasem jest za mocno naperfumowana,
i zawsze wysychając pęka na twarzy, tworząc skorupę i ściągając skórę.

Otworzyłam maseczkę z NONI CARE i powiedziałam, NO NIE... glinka...
Ale ZAPACH !!!! mnie omamił dokumentnie...

Soczyste, egzotyczne owoce ociekające słodkim sokiem krążyły mi koło nosa.
Cały czas... podczas nakładania i podczas czekania, aż maseczka wyschnie.

Wysychała a ja byłam zdziwiona, że jeszcze nie czułam ściągnięcia na twarzy,
jak przy innych maseczkach z glinką.

Ach, pięknie jest...



Nałożyłam żółtą papkę na twarz.
Po pół godzinie na twarzy została cielista powłoczka, którą zmywam tonikiem.
Potem nakładam krem i proszę, kompletna pielęgnacja za niewielką cenę :)

Skóra jest gładka, nawilżona, oczyszczona.
Kwasy owocowe lekko złuszczają naskórek, możecie poczuć lekkie szczypanie,
jeśli posiadacie wrażliwą cerę, ale jest to przyjemne i nie trwa długo, skóra się przyzwyczaja.
Zawarte w glince minerały i mikroelementy (związki wapnia, magnezu i glinu) oraz witaminy,
aminokwasy i sacharydy z ekstraktów owocowych działają regenerująco i odżywiająco na skórę.

Stosowałam ją już dwa razy i nie wywołała żadnego uczulenia.

Kosztuje niewiele, bo ok. 3 zł za 11 ml 
Niemal w całości wykonana ze składników naturalnych.
Jak dla mnie same plusy. Będę do niej często wracać.

INCI:

Aqua, Kaolin, IIIite, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate,
Glyceryl Stearate Citrate, Morinda Citrifolia Fruit Extract, Magnesium Aluminum Silicate,
Ananas Sativus Fruit Extract, Carica Papaya Fruit Extract, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil,
Aloe Barbadensis Leaf Extract, Vanilla Planifolia Fruit Extract, Serenoa Serrulata Fruit Extract,
Benzyl Alcohol**, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Sodium Benzoate**, Lactic Acid,
Potassium Sorbate, Parfum*, Cirtal*, Geraniol*, Linalool*, Limonene*

* from natural essential oil
** as preservative

26 komentarzy:

  1. Muszę się za nią rozejrzeć. Lubię takie ładnie pachnące gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie polecam, nawet jakby nic nie robiła, to zapach wynagradza wszystko inne :)

      Usuń
  2. owoce! gdzie można dostać tą maseczkę? natura? rossman? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, na samej górze jest napisane, że w Rossmannie :D No zagapiłaś się ;P

      Usuń
  3. No fakt, glinka potrafi ściągnąć skórę, ale osobiście mam z nią pozytywne doświadczenia :) A Twój opis bardzo zachęca do testów :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BTW cudowne zdjęcie tytułowe na blogu! Wyglądasz jak porcelanowa laleczka :)

      Usuń
    2. Ja jestem zachwycona a jeszcze mam jedną do wypróbowania :)

      Usuń
  4. Oj bardzo ciekawa jak ja kocham maseczki ehh ląduje na moja listę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam kremu na noc Noni Care, pachnie obłędnie i kosztuje niewiele także polecam. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam :) Bardzo lubię :) Będę o nim pisać :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. Ja dziś kupiłam kremik pod oczy z tej serii. I tyle co go odkręciłam i wylałam kapkę na dłoń, zapach powala :) jeszcze takiego zapachu w kremach nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę chciała go kupić, żeby mieć pełen komplet do pielęgnacji :)

      Usuń
  7. Aleee rzęsy! :O Przepraszam, ale to pierwsze co mi się w oczy rzuciło jak na zdjęcie spojrzałam, jakie gęste!
    Koło maseczki kiedyś się pewnie zakręce, bo już nie raz miałam na nią ochotę, ale jakoś tak... nie trafiła w końcu do koszyka. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj rzęsy to już nie te co kiedyś :) Lata malowania jednak ich przetrzepało :(
      Będziesz zadowolona :) Buziak :*

      Usuń
  8. coś mi dzwoni, ale nie wiem w którym kościele?? gdzie to dają?? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie dają, przeca napisałam u góry ;D

      Usuń
    2. nie pytałam gdzie można kupić, a gdzie dają ;) doczytałam, ja ślepa!

      Usuń
    3. Nie wiem, gdzie dają, ja kupiłam :)

      Usuń
  9. Maseczka mnie uczuliła ale co tam postanowiłam kupić krem do twarzy na dzień bo tak spodobał mi się ten zapach i o dziwo wszystko jest ok cudów nie robi mógłby lepiej nawilżać ale najważniejsze że nie uczulił

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bałam... ale kupiłam. Bałam się, bo mnie uczuliła naturalna maseczka z FlosLeku, ale Noni Care na szczęście jest łagodna dla mojej twarzy. Ja mam krem na noc, też pachnie pięknie :)

      Usuń
    2. Mina na fotce mowi wszystko! Pelna medytacja i relaks. :)

      Usuń
    3. A Ty jak zawsze masz racje :D faktycznie, ta mina mówi wszystko :D ale nie da się inaczej :)

      Usuń
  10. Ja wczoraj testowałam wersję regeneracyjna, która za to jest jak biała papka, ale ma cudowny zapach, nie mogłam się oderwać. Do tego podoba mi się efekt jak po peelingu enzymatycznym, jednak kwasy owocowe podrażniają skórę i była trochę zaczerwieniona. Myślę, że jakiś czas bym znów spróbowała :) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja testowałam obie i obie bardzo lubię... szkoda tylko, że nie widzę ich w moim Rosmannie już :( Nie ma się co przejmować, to normalna reakcja... :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki