wtorek, 20 marca 2012

Wiosną będę sexy czyli usta w kolorze RED - Oriflame Beauty, Triple Core Lipstick - Pomadka 3 w 1

Witajcie :)

Dziś pierwszy dzień wiosny... więc...
postanowiłam być bardziej sexy, a co podnosi poziom seksapillu o 100%?
Jasne jak słońce - czerwona szminka i czerwone paznokcie...


Nie za bardzo sexy? ech, to wszystko przez te paski :D
No i włosy, totalny nieład, ale cóż poradzić na te loki ;)

Ale kolor ładny, prawda?

Użyłam Oriflame Beauty, Triple Core Lipstick
w kolorze Catwalk Red


Mam limitowaną edycję w naprawdę ciekawym opakowaniu.
Zresztą sami zobaczcie, czyż to nie jest piękne??


Pomadka łączy w sobie pielęgnacyjny balsam, intensywny kolor i zachwycający połysk.
Usta są bardziej miękkie, piękniejsze i bardziej kuszące niż kiedykolwiek wcześniej.
Zawiera wyciąg z awokado i rumianku, olejek jojoba oraz witaminę E.


CO mi się W NIEJ PODOBA??
Budowanie koloru.
Jedno pociągnięcie zostawia delikatną warstwę koloru.
Nałożona na balsam odżywczy (ja mam z AA) daje naprawdę subtelny połysk.

Dwie czy trzy warstwy dają mam moc koloru na ustach i maksymalne nawilżenie.
Połysk jest widoczny na zdjęciu wyżej.
Ten akurat kolor wymaga konturówki.


Co jeszcze w niej lubię?
ZAPACH !!! Cukierkowy, słodki, kobiecy... piękny...
Smak? Ujdzie w tłumie :)

DZIAŁANIE:
Usta są nawilżone i pełne koloru.
Ach, mała wada: jak ktoś ma suche skórki to będą uwidocznione, niestety...
Trzeba wcześniej doprowadzić usta do porządku.

TRWAŁOŚĆ:
Uzależniona od języka właścicielki, kto się oblizuje ten szybko zlizuje ;)

Pomadka posiada maleńkie drobinki, ale widać je przy jednej warstwie, przy kilku one gdzieś giną.

.
Podsumowując, pomadka warta uwagi.
Na pewno mój marcowo-kwietniowy ulubieniec.
Można ją kupić za około 17 zł u konsultantek Oriflame.

A Wy Drogie Panie jakimi kolormi będziecie kusić tej wiosny??
Pozdrawiam ciepło
Angel
FACEBOOK
poniedziałek, 5 marca 2012

Złotko... na wagę złota...

Dzień Dobry :)|

Wiosennie witam... ciepło, słonecznie, bezwietrznie...
Pogoda zachęca do spacerowania, więc na pisanie mało czasu, ale skrobnę coś dziś, bo mam potrzebę...
Taka mała refleksja mi się dziś zrodziła, ale o tym za chwilę.

Ci co mnie śledzą na FB wiedzą, że spaceruję z psiakiem. Robimy sobie małe wycieczki i cykamy foty.
Dziś całą sesję zdjęciową miały łabędzie. Nie będę Was zanudzać fotami, ale jedną wrzucę.


Mamy w Blachowni rodzikę. Współczesna jest bo 2+1
Na zdjęciu oczywiście ojciec... typowy facet... jak się nim zaczyna interesować kobieta, pokazuje piórka.
Żona pływała cichutko z boku, a dziecko w tyle robiło co chciało, bez nadzoru...
Wszystkie pozy, miny i popisy znajdziecie na FB :)
(na marginesie... żeby moje skarpety były takie białe.... nie wiem, jak one to robią, ale mają zajebisty wybielacz :)))

Znaleźliśmy też po drodze dwóch śmiałków...


Ja bym się nie odważyła w taką pogodnę ślizgać po jeziorku, ale... tupali i skakali, nic się nie działo...
Grubo było :)
Podjechali do brzegu poprosić o zdjęcie i o wypożyczenie mojego psa do foty...
A proszę bardzo :)
Porobiłam kilka zdjęć w duchu przeklinając siarczyście, ponieważ...
Zawsze, podkreślam - ZAWSZE - wychodziłam z domu z ładnym makijażem, fruzurką, srurką bzdurką...
A dziś postanowiłam iść na żywioł (co było nie lada wyzwaniem biorąc pod uwagę wczorajsze wizażowe wyczyny)....
I proszę, jakiego trzeba mieć pecha, bo dziś zamiast błyszczeć i olśniewać straszyłam jak diabli :D
A ten młody pan był TAKI przystojny ;) i miał taki miły głos, i tak takie ładne figury na lodzie robił (pokazywał piórka, zupełnie jak ten stary łabędź...)
Straszyłam bez wątpienia, bo panowie chcieli też zdjęcie ze mną,  A FIGĘ Z MAKIEM...
Bosze... już nigdy nie wyjdę z domu bez makijażu :DDDDD
Też tak macie czy tylko ja mam takiech PH ;)

Komentarz koleżanki z FB - trafiony w sedno ;)
" Anna Gret im gorzej wyglądasz, tym większe prawdopodobieństwo, że spotkasz kogoś, na kim Ci zależy lub mogłoby zależeć;)

Wracając do tematu... ZŁOTKO...

Do makijaży (stylizacji, charakteryzacji) wykorzystuję różne rzeczy. Złotko czasem też.
Kiedyś było tego pełno, w każdej czekoladzie...
Taka bielizna kryjąca słodką tajemnicę... ściągasz ubranie, zdejmujesz te majteczki i pełna,
stugramowa rozkosz przed Tobą...

Złotko (ewentualnie sreberko) wykorzystywało się do wielu rzeczy, robiło się zabawki dla kotów,
wyklejanki, czy choćby ozdoby świąteczne... za moich czasów oczywiście...

A dzisiaj co?
Jest: nowocześnie, bez ceragieli, oszczędnie,  nijak... coraz wiecej czekolad jest w opakowanich,
"które możesz szybko otworzyć i ponownie zamknąć" ... kto normalny zamyka czekoladę? ;)
Dzisiaj czekolada już nie nosi złotej bielizny, nie kusi, nie szeleści... rozchylamy ubranie a tam od razu...
słowo daję, 5 minut i po sprawie ;)

Dziś ZŁOTKO jest na wagę złota, żeby je zdobyć musiałam kupić wersję exclusive, za całą górę ZŁOTA (czyt. złociszy), co za czasy :////

Pozdrawiam Was słodko :*
Angel