niedziela, 5 lutego 2012

Będę miała zmarszczki... ale trochę później czyli AOx w akcji

Ujawniam tajne zdjęcia ;-)

Pod koniec ubiegłego roku miałam ogromny problem z twarzą.
 Non stop wyskakiwały duże, głęboko osadzone, bolące wypryski (broda).
Skóra była podrażniona, zaczerwieniona i zmęczona.
Przyczyniło się do tego kilka rzeczy, nieodpowiednie kremy,
nieodpowiednie odżywianie, stres związany z przeprowadzką.


Na odciecz przyszedł krem
Pat&Rub Pielęgnacja SPA, AOX Omega-Żurawina, Anti Aging. TU KUPISZ
100 ml kremu kosztuje 240 zł (w promocji za mniej niż 200).
Na pierwszy rzut oka cena wydaje się ogromna.
ALE…
Biorąc pod uwagę, że duża liczba dziewczyn kupuje kosmetyki apteczne z LRP
czy Avene za cenę około 100 zł za 50 ml to cena P&R już taka wysoka nie jest.
A jeśli dodamy do tego fakt, że krem jest naturalny a nie na bazie chemii,
to zaczyna być pięknie, i całkiem rozsądnie.


Opakowanie: plus i minus.
Plus za higieniczność, krem się nie utlenia ani nie gromadzą się w nim bakterie (opakowanie z pompką).
Minus to… pompka. Mój krem jest już bliski wykończenia, niedługo nie będzie można nic wycisnąć, a sporo kosmetyku zostanie w pompce. Rozbiorę to jakoś, słowo daję…  młotkiem, ale rozbiorę  ;)

Przyznam się szczerze, że byłam sceptycznie nastawiona do tego kremu.
Producent obiecuje wiele, a naprawdę nie dzieje się nic, albo prawie nic.
Ale to w innych przypadkach…
Cierpliwie i systematycznie kremowałam swoją twarz, co dzień było coraz lepiej,
 efekty przeszły moje oczekiwania.



W końcu moja twarz się uspokoiła.
Skóra jest nawilżona, miękka w dotyku, bardziej sprężysta,
nie zapamiętuje zmarszczek mimicznych, a te pod wpływem kremu złagodniały.

Z takim kremem można się teraz bezkarnie śmiać do łez.

Ku mojej radości przestałam się w końcu świecić, skóra nie produkuje już tyle sebum
co wcześniej, a to właśnie dzięki nawilżaniu wodą AOx z głębi góry Sulica
ze źródła w Jeleniej Strudze. My też mamy swoje magiczne wody…
Jędrna skóra, to mi się podoba…


Konsystencja kremu jest bardzo lekka.
Nałożony na twarz niemal natychmiast się wchłania.
Zastosowanie: można nakładać zarówno pod makijaż,
czyli na dzień, jak i na noc.

Zdecydowanie polecam go na wiosnę, lato.
Zimą za to świetnie spisuje się w ogrzewanym pomieszczeniu,
natychmiast przynosząc ulgę suchej skórze.
Zapach jest dość przyjemny, ziołowo-cytrusowy.

Albo chirurgia plastyczna... albo dobry krem ;)



Moja ocena: 5/5

INCI

Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Camelina Sativa Oil, Isopropyl Palmitate, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Oil, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Glycerin, Maltooligosyl Glucoside, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Glyceryl Stearate, Decyl Cocoate, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Helichrysum Stoechas Extract, Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract, Cetearyl Alcohol, Sodium Hyaluronate, Tocopherol (mixed), Beta- Sitosterol and Squalene, Sodium Phytate, Parfum


Więcej informacji na temat kremu.

Woda AOx - zdrowotna woda o działaniu silnie zwalczającym rodniki tlenowe,
spowalnia procesy starzenia się skóry
Ekstrakt z żurawiny* – zwalcza wolne rodniki, regeneruje, wzmacnia
Olej wiesiołkowy* – regeneruje, łagodzi swędzenia, poprawia elastyczność skóry;
przeciwdziała starzeniu się skóry i tworzeniu  zmarszczek
Olej z lnianki siewnej* – o wyjątkowo wysokiej zawartości kwasów Omega;  jest bardzo skutecznym wymiataczem wolnych rodników, uelastycznia skórę
Kwas hialuronowy* – doskonale nawilża, chroni skórę przed wysuszeniem
Ginko biloba* – łagodzi podrażnienia, zapobiega pękaniu naczynek, neutralizuje wolne rodniki,
hamuje procesy starzenia się skóry
Ekstrakt z korzenia lukrecji* – łagodzi stany zapalne skóry
Ekstrakt z kocanki* – obkurcza rozszerzone naczynka oraz zmniejsza opuchnięcia,
stymuluje odbudowę naskórka i tworzenie nowych, zdrowych komórek skóry, antyoksydant




W samym sercu Karkonoszy leży SPA mocno wyróżniające się na tle pozostałych miejsc w Polsce świadczących tego typu usługi. Wszystkie zabiegi, terapie, a nawet potrawy są przygotowywane tutaj
na bazie antyoksydacyjnej wody - „Potencjałki AOx”. Woda, wypływająca z głębi góry Sulica
ze źródła w Jeleniej Strudze, jest dodatkowo wzbogacona aktywnym wodorem.
Dzięki przepuszczeniu jej przez urządzenia Grandera do stabilizacji struktury wody
jest ona pozbawiona wszelkich zanieczyszczeń i skażeń. Stała się zatem elementem unikalnej na skalę europejską Terapii Antyoksydacyjnej prowadzonej przez Jelenią Strugę SPA RESORT.



Wykorzystanie wody Potencjałki AOx w zabiegach wykonywanych przez Jelenią Strugę zwiększa zdolność przenikania substancji nawilżających i aktywnych do głębszych warstw naskórka, efektywnie spowalnia procesy starzenia, stymuluje procesy immunologiczne, utrzymuje siły witalne komórek skóry i całego organizmu.

Nowa antyoksydacyjna przeciwstarzeniowa linia AOx wyprodukowana przez Pat&Rub powstała na bazie silnych antyoksydantów: wody „Potencjałki AOx”; żurawiny w postaci oleju żurawinowego, żurawiny mikronizowanej, liofilizowanej oraz  ekstraktu z żurawiny; olejów z kwasami omega 3-6-9 – w postaci oleju wiesiołkowego, oleju  z lnianki siewnej oraz naturalnej witaminy E. Każdy z preparatów wchodzących w skład linii AOx oprócz powyższych surowców zawiera bogactwo innych substancji działających odżywczo, nawilżająco, łagodząco na skórę twarzy i ciała.

42 komentarze:

  1. jesteś zadowolona z efektów, a to najważniejsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekty zjawiskowe, ale... no madre mia... JAKIE TO DROGIE!!! A ja bezpieniężna ostatnio jestem :( Buhu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednorazowy wydatek a krem starcza na długo :) Może inny Cię zainteresuje, nieco tańszy :) ale o tym później....

      Usuń
    2. Wiesz, póki nie znajdę pracy to nie ma bata, żebym wydała dwie stówy na cokolwiek ;) Powiem Ci w tajemnicy, że zostało mi wszystkiego jakieś 350 złociszy... Bieda w oczy zagląda.

      Usuń
    3. Czas wprowadzić plan oszczędnościowy :) Albo intensywnie szukać czegoś :) :*

      Usuń
  3. Mi takie niespodzianki na brodzie pojawiają się z chwilą kiedy nastaje pora na szaliki. Swego czasu poratowała mnie miętowa maseczka Queen Helene nakładana punktowo na noc. W związku z tym, że recenzowany krem ma dodatkowo właściwości matujące chyba się na niego skuszę :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, szaliki potafią podrażnić skórę, ale jak w taki mróz nie zakrywać ust, brody... QH to mój kosmetyk ma liście do wypróbowania :)
      Krem nie jest typowym kremem matującym, ale faktem jest, że nie widać go na skórze po nałożeniu... pozdrawiam :)

      Usuń
  4. duża różnica :) efekty widać a to najważniejsze

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem efektu...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiednia pielęgnacja i nie ma problemów z buzią :)

      Usuń
  6. Jak zobaczyłam zdjęcia, byłam przekonana, że ten krem zawiera kwasy ... dochodzę do składu a tu? głównie oleje :) Efekt jest niesamowity i kusisz mnie strasznie złagodzeniem zmarszczek mimicznych. Muszę pogadać z pewną osobą i zapytać czy dałoby radę zrobić z połowy tych składników własny olejek na noc - chodzi mi głównie o mieszalność. Ciekawa jestem czy działanie byłoby równie dobre, bez wody AOx. Jak nie to jak nic trzeba będzie poprosić Mikołaja o prezent :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleje to bardzo dobra rzecz :) Teraz co noc smaruję buzię olejem kokosowym i to też jest HiT :) w dodatku masza produkcja, EFAVIT, 16 zł w sklepie ze zdrową żywnością zapłaciłam za 200 ml. A kosmetyk wszechstronny :) Jeśli uda Ci się coś UMIESZAĆ to daj znać :)

      Usuń
    2. Też lubię kokos ;) przede wszystkim jako balsam :) Oczywiście jak coś z tych konsultacji wyjdzie i okaże się, że cena substratów nie przewyższy gotowca to dam znać :)

      Usuń
    3. To ja na wszelki wypadek OBSERWUJĘ, bo pewnie napiszesz coś na blogu :)

      Usuń
    4. To trochę może potrwać ;D więc nie wiem czy jest sens sobie zaśmiecać listę czytelniczą ;D hehe

      Usuń
    5. dobra dobra :) dodałam i koniec :)

      Usuń
  7. aaaaaa ja chce ten krem!!!! mam tragedie na twarzy ten krem działa no cuda..ale ta cena :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starczył na dwa miesiące, a to około 4 zł dziennie, dużo jeśli chodzi o pielęgnację twarzy? :)

      Usuń
    2. Na 2 miesiące? Ja ten krem mam pół roku! Stosuję go tylko jako krem na dzień. Jest tak MEGAwydajny, że szok!

      Usuń
    3. Tak, znam takie przypadki :) Skóra twarzy piękna a na szyi i dekolcie siatka zmarszczek :) Moja twarz kończy się przy cyckach, starczył na dwa miesiące.

      Usuń
  8. efekt kremu robi wrażenie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się tak dobrego działania, ale broda, która wygląda normalnie a nie jak wulkan, mnie ostatecznie przekonała :)

      Usuń
  9. Moim zdaniem warty swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, będę o tym mówić w filmiku z ulubieńcami, więc zapraszam na YT w najbliższym czasie :)

      Usuń
  10. Angel serdecznie Ci dziękuję za BlogBoxa :) Przyszedł do mnie cały i już jest bezpieczny u mnie! Dziękuję Ci za czas i pracę jaką włożyłaś w zapakowanie i ogarnięcie tego wszystkiego! Jestem pod dużym wrażeniem i sprawiłaś mi wiele radości! DZIĘKUJĘ!!!

    Kremy, który teraz zrecenzowałaś faktycznie drogi, ale dla takich efektów myślę, że warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziękuję za piękne zrecenzowanie mojego pudełeczka :) Ja też mam z tego dużo radości i przyjemności, miłego używania - z chęcią poczytam recenzę :) Pozdrawiam

      Usuń
  11. Ja wlasnie w tym momencie tez borykam sie z bolacymi krostami na brodzie i codziennie jest ich coraz wiecej;/ Skoro ten krem dziala takie cuda to ja nawet sie nie zastanawiam nad cena. Musze go miec:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładniejsze INFO posłałam prosto na Twojego Bloga :)

      Usuń
  12. Bardzo dziekuje za dobra rade napewno wyprobuje. Moze tym razem uda mi sie pozbyc tego niemilego problemu. I chcialabym sie jeszcze zapytac gdzie mozna kupic te kosmetyki pat& rub. Z gory dziekuje za odpowiedz i za pomoc. Jestes Kochana:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki są dostępne na stronie producenta, link jest w poście zaraz po nazwie kremu a także u mnie na stronie głównej. Można je też nabyć w sklepie internetowym Merlin.pl
      Życzę wygranje wojny :)

      Usuń
  13. Powiem Ci szczerze, że to co pokazałaś na zdjęciach to naprawdę niesamowity efekt. Cera rozjaśniona, gładka :) Naprawdę ekstra :)

    Kosmetyki Pat&Rub kuszą mnie już od dawna- skończę zapasy i na pewno co wypróbuję :) Mam ochotę na coś z serii rozgrzewającej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz pod ręką Sephorę to wybierz się do niej i powąchaj testery, ciekawa jestem, jaka seria by Cię skusiła... :)

      Usuń
  14. Wow, efekt powalający! Pat&Rub dostępne są w Sephorze. Wiele razy się oło nich kręciłam, ale trudno było mi się na coś zdecydować, bo wybór jest spory i wszystko brzmi obiecująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Sephorze ku[iłam swój pierwszy, żurawinowy Balsam :) Na Merlin.pl często są promocje, w samym też sklepie firmowym są obniżki, więc warto zaglądać, żeby coś upolować :)

      Usuń
  15. WOW! Jaka roznica! Szkoda, ze nie moge kupic tych kosmetykow w Anglii:( Zapraszam rowniez na konkurs powitalny na moim blogu! Mam nadzieje, ze znajdziesz cos dla siebie! Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jest jakiś sklep internetowy, który wysyła za granicę... może Merlin.pl?

      Usuń
  16. Ten krem można kupić też na stronie w próbkach po 5ml. Jedna próbka służy mi na całe dwa tygodnie, przy używaniu raz dziennie. Spróbowałam, kupiłam, kupię sobie całe opakowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie... każdy może wypróbować, to jest PLUS :)

      Usuń

Komentarze od Was dodają ENERGII :) Dzięki