środa, 7 grudnia 2011

Joanna, Naturia Maseczka pielęgnująca z makiem i bawełną do włosów farbowanych

Witajcie :)

Idealny moment na napisanie posta na temat maski z Joanny,
ponieważ niedawno skończyłam suszyć włosy,
i mam w sobie pełno agr... energii, by opisać co i jak z tą maską...

Ostatnimi czasy często dosuszam włosy na grubej szczotce.
Żeby było miło, cacy i przyjemnie dobrze jest,
jak wcześniej jakaś porządna maska otuli te włosy...
żeby gładko przechodziły pomiędzy zębami szczotki,
żeby się nie wyrywały,
żeby były lśniące i gładkie,
żeby nie były zbyt napuszone....
wiecie o co chodzi :)

Kiedy maska jest mizerna, efekt jest taki jaki ja miałam dzisiaj,
czyli siłowanie się w łazience ze swoimi własnymi włosami,
które tępo przechodziły przez szczotkę.
No buuuuuuuuuu....

Umyłam włosy, żeby odświeżyć swój stan,
i co z tego, jak się przy tym spociłam,
jak żółw po biegu z Achillesem...

PARADOKS ta maska ;)


Kupiłam przy okazji dużej promocji Joanny w sieciach TESCO.
Zapłaciłam 5 zł z groszem.
Fajnie - myślę sobie - bo za 250 ml nie wychodzi drogo.

Opakowanie klasyczne, słoik z wieczkiem.
Zapach, jak na moje wymagania, całkiem przyjemny.
Na włosach pachnie bardzo delikatnie,
trzeba się zaciągnąć, żeby coś poczuć ;)

Sensowna, budyniowa konsystencja.
A teraz najważniejsze,
na włosach suchych, kręconych się nie sprawdza.
Jest po prostu za delikutaśna.


Po zmyciu jej z włosów mam wrażenie, że nic na nich nie było...
Zostaje zapach, też delikatny...


Panthenol, wyciąg z maku i bawełny są umieszczone trochę za daleko,
może właśnie dlatego maska nie robi tego co obiecuje producent,
a co obiecuje, przeczytaj poniżej, jeśli masz ochotę ;)


Producent obiecuje:

Maseczka pielęgnująca została opracowana specjalnie z myślą
o skutecznej pielęgnacji włosów farbowanych. 
Zawiera starannie dobrane składniki naturalne, 
które działają odżywczo i pielęgnująco na włosy.
Mak– posiada właściwości nawilżające i korzystnie wpływa na połysk włosów.
Bawełna – bogata w proteiny, działa na włosy kondycjonująco.
Wspaniałe rezultaty:
- Zdrowy i piękny wygląd włosów,
- Włosy znacznie bardziej lśniące, miękkie i elastyczne,
- Łatwe do rozczesywania i układania.

piątek, 2 grudnia 2011

Wstyd i hańba... dermaV10 Cocoa Body Butter

Wstyd i hańba odnosi się tylko do mnie :)
Żeby nikt nie powiązał mi tego z masłem :D

Wstyd i hańba bo zaniedbuję wszystko, łącznie z blogiem.
Wybaczcie, zagubiłam się w czasoprzestrzeni...

Mam sporo kosmetyków, które są niemal na wykończeniu.
Jedno użycie i do kosza.
Jednym z nich jest masło do ciała dermaV10,
które przybyło do mnie z Anglii.
Można je tam dostać za jednego funta.


Na tej stronie znajdziecie jeszcze inne warianty.
Masła dermaV10

Świetna alternatywa dla osób poszukujących tańszych rozwiązań ;)
Masło kakaowe pachnie bardzo słodko, LUBIĘ TO!
Ma niezwykle aksamitną konsystencję.
Pozostawia na skórze miły w dotyku film.


Skóra jest nawilżona i miękka,
choć nawilżenie nie utrzymuje się długo.
Szybko się wchłania, nie brudzi ubrań.


Skład chyba też nie jest taki najgorszy,
powiedziałabym - standardowy - jak na dość tani kosmetyk.


Szkoda, że nie można ich kupić na paatal.pl
Z całą pewnością zamówiłabym wszystkie warianty zapachowe.


Pozdrawiam :)