poniedziałek, 30 maja 2011

Rozwiązanie tuszowej zagadki :)

Witajcie :)
Dziękuję za udział w zabawie, nikt nie odgadł poprawnie :)
Zwycięzca został wylosowany przez Random.org

Oto mój ulubieniec







Kupiony przypadkiem w Tesco, razem z błyszczykiem za 14,90 zł.

Z nazwą przesadzili, bo tusz i kalorie to dla mnie tylko Max Factor, ale cóż...
Ważne, że się spisuje.
Spisuje się dzięki tajemniczej recepturze dr.Taylor (nie znam, ale recepturka OK)


Producent obiecuje 5x gęstsze rzęsy czyli tzw. efekt sztucznych rzęs.
Co do ilości nie będę polemizować, widzę na pewno, że rzęsy są pogrubione, przy trzeciej warstwie.

Przy jednej warstwie są po prostu ładnie podkreślone i wyglądają naturalnie, idealny efekt dla tych kobiet, które nie lubią zbyt dużo makijażu, a mają jasne rzęsy (jak ja :)








 




Po nałożeniu trzech warstw rzęsy są pogrubione i lekko wydłużone, przy czym mam wrażenie, że tych rzęs jest więcej...

Z podkręceniem jest słabiej, ale lekko je wywiną
ł, to fakt.



Skład jest taki, że nie podrażnia oczu, i nie sprawia, że nasze rzęsy są bardzo sztywne. Słowo "jedwabiste" jest tu nie na miejscu, ale wyraz "miękkie", "elastyczne" pasuje jak ulał.

Tusz posiada ciekawą szczoteczkę.



Składa się z przeplatanych rządków włosia, dłuższych i krótszych, które zadziwiająco sprawnie wyłapują każdą
z rzęs.

Cudak, który mnie nieźle zaskoczył.








Kolejny atut to SUCHA SZCZOTKA.
Chodzi o to, że tusz jest precyzyjnie dozowany,   nie oblepia niepotrzebnie szczoteczki, 
co mnie osobiście zawsze przyprawia o mdłości.
Dzięki temu możemy wyszczotkować rzęsy, od nasady aż po końce, bez grud,
bez brzydko sklejonych włosków.


Nie jest idealny.
Po paru godzinach można spotkać pod okiem kilka grudek, nie zawsze, ale można.

Mimo tego i tak go lubię, nawet bardzo.
Jak za tą cenę - wart uwagi :)

A do kogo powędruje mała niespodzianka?
Maszyna była łaskawa dla Leal251, prosiłabym o adres :)
Jeśli mieliście ten tusz, dajcie znać, jakie są wasze odczucia :)
Pozdrawiam ciepło
Angel
czwartek, 26 maja 2011

Jaki to tusz robi taaakie rzęsy?

Mała zabawa na moim blogu :)
Pytanie brzmi: jaki tusz robi takie rzęsy?
(podaj nazwę firmy i nazwę tuszu)



Mam go od wczoraj.
Dzisiaj użyłam po raz pierwszy, zachwycił mnie.
Testuję ile i w jakim stanie się utrzyma, niedługo opowiem wiecej.
Jeśli macie ochotę na zabawę, w komentarzach wpisujcie swoje typy.
Zabawa trwa od dziś do niedzieli, w poniedziałek wylosuję zwycięzcę, chyba, że ktoś zgadnie jako pierwszy.
Podpowiedź - tusz polski :)
Miłego dnia
Angel
środa, 25 maja 2011

Wszystkie Blogi w jednym miejscu

Świetna sprawa.
Alfabetycznie i przejrzyście.
Projekt z ręcami i nogami :) i głową :D

BeautyBlogs

Beautyblogs.pl
poniedziałek, 23 maja 2011

BIONSEN Krem Remineralizujący

Bionsen to marka, która z powodzeniem może konkurować z takimi firmami jak Shiseido czy Kanebo.

Ja swój krem znalazłam Przypadkiem, jak się okazało, to był ten jeden z rzadziej spotykanych u mnie przypadków, czyli tzw. Szczęśliwy...




Co mnie ostatecznie przekonało do zakupu?
Japońskie znaczki :D

Cała filozofia tej firmy opiera się na japońskiej kulturze gorących źródeł. Aktywne minerały tam zawarte Bionsen posiada w swoim składzie.
Krem jest niesamowicie lekki, ekspresowo się wchłania, i starcza na wieki :)



Świetnie nawilża, nie zatyka porów i nie powoduje wściekłego ataku pryszczy.
Jest przeznaczony dla cery suchej, zmęczonej, zestresowanej.
Wiek w tym wypadku nie ma znaczenia, na pewno nie zaszkodzi.


Więcej informacji na temat tego kremu znajdziecie w moim filmiku.
Serdecznie Zapraszam :)
Angel



może... Łyczek herbaty... zielonej?

Zielona herbata ma swoich zwolenników i tych, którzy za nią nie przepadają.
Ci drudzy za jedynie słuszną uważają herbatę czarną,
z której otrzymujemy ciemnobursztynowy napar o silnym smaku.

Tymczasem zielona herbata potrafi być równie mocna, mimo swej jasnożółtej barwy, mało tego, posiada wiele dobroczynnych właściwości.




This Kiss Forever 


Dobroczynnych zwłaszcza dla kobiet :)
Oczyszczanie organizmu z toksyn, hamowanie hormonu odpowiadajacego za nadmierny apetyt, chronienie przed zawałem serca,
czy potrzeba wymieniać więcej? 


herbaciany makijaż


Lubię ją pić, nie dlatego, że wierzę, że schudnę (żeby tak się stało, musiałabym ruszyć dupę z kanapy) :D
Lubię jej zapach i smak. Skutecznie gasi pragnienie
i zatrzymuje  świeży oddech na dłużej.



Poniżej znajdziecie moją ulubionę herbatę i stronę, gdzie można ją zakupić.


This Kiss Forever



A jeżeli macie pod ręką swoją ulubioną herbatkę, to zapraszam na filmik, (całe 28 minut gadania, pokazywania, i ćwiergolenia ptaków),
przy którym spokojnie wypijecie swój herbaciany napar.






Prezent, jaki otrzymujecie z każdą puszką tej herbaty - korkowe podkładki.



A jeśli nie przepadacie za herbatą liściastą polecam niezwykle orzeźwiające herbaty w torebkach, moja ulubiona to herbatka z limetką - smaku MOCCCC
Herbatki w torebkach

A oto makijaż, który powstał specjalnie do filmiku o herbacie, inspirowany kolorami naparów tegoż napoju...



Miłego dnia
Angel
:)


piątek, 6 maja 2011

Od teraz nie tylko filmiki...

...ale także i BLOG. Niestety musiałam założyć go po raz drugi, gdyż mieszały mi się konta, hasła i ogólnie, wszystko :)
Przepraszam za zamieszanie, wybaczcie, obiecuję, to jest ostatni raz :) Teraz mam już porządek. Te POWIĄZANIA gmail z youtube, oraz z bloggerem jest NIBY wygodne, ale może strasznie namieszać :(


Blog ten będzie współpracował z kanałem YouTube http://www.youtube.com/user/KosmetykiBezTajemnic
Zanosiłam się od dawna z zamiarem założenia takiego ustrojstwa, jednakże ciągle mi było nie po drodze...

Z czasem doszło do mnie, że jest to nieuniknione.
Na zdjęciach lepiej widać szczegóły :D

I właśnie nimi będę się tutaj posiłkować, tak więc po obejrzeniu filmiku na YouTube zapraszam na Bloga. 

Poza tym będę zamieszczać tu krótkie notki o typowych babskich duperelach, więc z całego serca zapraszam :)

Angel